Marcin Gałkowski Opublikowano 30 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2009 a on się mnie pyta którędy na cmentarz i co się śniło w nocy bo jemu pierwszy śnieg mnie zaś wciąż śnią się bezgłowi w tym mieszkaniu nic nie schnie tylko chleb pleśnieje brudzą się okna i tylko czasem muzyka chodźcie popatrzcie tu jest taki jeden co przestał wychodzić z domu taki jeden co się zamknął z robaczkiem świętojańskim w słoiku(W-w; 30 IX 2009)
Marcin Gałkowski Opublikowano 30 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Września 2009 w sumie dobrze chyba podsuwa;). mnie w każdym razie takie podsunięcie cieszy=). cieszem siem przeogromniem;) że smutny... ano tak wyszło. ale jest przecież ten robaczek, światło, jest nadzieja;). ano nie schnie. i chleb pleśnieje;P
Magda_Tara Opublikowano 1 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2009 jest miłość jest szczęście jest radość :)))))))))))) całe morze szczęścia przed peelem i tym robaczkiem prześlicznym! przepiękny wiersz! :)) jasne, Mary, że optymizm z niego wali!! :))
BARBARA_JANAS Opublikowano 1 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A mi się skojarzyło to nieschnięcie z takim wierszem...muszę zacytować bo lubię go niezmiernie...autorka o ile dobrze kojarzę wydała w Mikołowskim Instytucie Wojaczka...i tam też ją spotkałam z książką. A teraz wiersz : Genowefa Jakubowska - Fijałkowska (rocznik 1946) Tom: "Ostateczny smak truskawek" przewieszam ręczniki w łazience wykończy mnie ta wilgoć zżera pralkę candy paruje lustro majtki kurwa schną trzy dni Sory za skojarzenie, ale nie mogłam się oprzeć... Twój też mi się bardzo...to odizolowanie takie Amielowskie...- zamknięty z wyboru a szczęśliwy...Fajnie...Pozdrawiam... Ps "też mam wilgoć w łazience...:))"
Bernadetta1 Opublikowano 1 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2009 czasem tak fajnie zamknac sie z robaczkiem:);)fajnie pozdrawiam:)
Franka Zet Opublikowano 1 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz na dzisiaj - wilgotno i chłodno. Chyba nie jest dobrze, jeśli peelowi śnią się bezgłowi. Ale z drugiej strony, jeśli ona ma na imię "robaczek", to nie jest źle. Pukam w zakrętkę, pozdrawiam, fajnie napisałeś :)
Marcin Katulski Opublikowano 1 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2009 Lubię wiersze z anegdotką ;) Plusik.
kasiaballou Opublikowano 1 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2009 robak, to robak - chciażby i świętojańki ;) pierwszy wers trąca taką manierą - nadaje dodatkowego smaku. fajnie się czytało. pozdrawiam kasia.
gęba_w_niebie Opublikowano 1 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2009 fajnie, ale zarąbiście boję się tego wiersza. (kiedyś, jak byłam mniejsza, wracałam z kuzynką na skróty leśną dróżką, i pojawiła się przed nami taka świecąca kolumna, i w dodatku, zbliżała się do nas. aleśmy miały pietra przez te świetliki ;]) pzdr.
Toby Opublikowano 2 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Października 2009 Dobry tekst. Przeczytałem z przyjemnością.
Michał_Kućmierz Opublikowano 3 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 3 Października 2009 Popisałeś się Marcinie! pzdr M.
Marcin Gałkowski Opublikowano 3 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Października 2009 mary again: oj jest jest:D Magda Tara: tylko trzeba to dostrzec=). dzięki za wpadnięcie tudzież słowo miłe. BARBARA JANAS: ciekawy wiersz przytaczasz, nie zetknąłem się z nim wcześniej. jak tylko w łazience to pół biedy;) Bernadetta1: ano fajnie tak;) Franka Zet: no na imię ma trochę inaczej;). teoretycznie nie, acz w słoiku już ich nie ma;). Marcin Katulski: dzięki=) kasiaballou: robak roba(cz)kowi nierówny;). gęba w niebie: cóż, ciekawa przygoda;). dzięki za wizytę. Toby: cieszę się=) Michał Kućmierz: a, tak jakoś wyszło;) dzięki raz jeszcze za wszystkie komentarze, pozdrawiam G.
Tango172 Opublikowano 5 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2009 nie mów tego głośno a on się mnie pyta którędy na cmentarz i co się śniło w nocy bo jemu pierwszy śnieg mnie zaś wciąż śnią się bezgłowi w tym mieszkaniu nic nie schnie tylko chleb pleśnieje brudzą się okna tylko czasem muzyka chodźcie popatrzcie tu jest taki jeden co przestał wychodzić z domu taki jeden co się zamknął z robaczkiem świętojańskim... c.d.n
Bea.2u Opublikowano 5 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2009 mnie zaś wciąż śnią się bezgłowi - jeszcze kilka wizyt na orgu i tez zaczną mi się śnić bez głów ;) dobry wierszyk, smakowity, byle nie ruszać robaczka :) pozdrawiam /b
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się