Krzysztof_Kurc Opublikowano 21 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2009 przed wizją zdławionych niemocą dni schodów wznoszeniem i upadkiem wolności zmianą w obowiązek poddawać się ciężko gdy łatwo śnione zwycięstwa umierają przypadkiem nikt nie nazywa siebie bogiem ból kolan nie pozwala
H.Lecter Opublikowano 21 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2009 Wizja, upadek, wolność, zwycięstwa, nikt, bóg, ból kolan...niemoc jest w tym przypadku na tyle odrealniona i ukoturniona, że nie pozwala przejąć się za bardzo cierpieniami peela. Odbiór obojętny...
Marcin Katulski Opublikowano 21 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2009 Nie klękam- pierwsza zasada heteroseksualnego faceta. Puenta trochę mnie drażni. Z tego wynika, że każdy może być bogiem, jak zakupi sobie ochraniacze na kolana. ;) "Zwycięstwa umierają przypadkiem" - bez obrazy, ale wydaje mi się, że gdzieś już to czytałem. Pozdrawiam.
eszet Opublikowano 21 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2009 Tak jest. Początek ciągnie do góry, do góry.. a potem bęc, na kolanka. Ale czy dobrze to, czy źle? Hm, ja czuję się jakbym spadł z trochę zbyt wysokiej "góry", trochę zbyt wysokiej.. pozdrawiam s.
Magda_Tara Opublikowano 21 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2009 :) ej, uszy do góry! spotkaj się! :)))
Gość Opublikowano 21 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2009 chyba za bardzo chciałeś napisać wiersz, a wyszło dziwo, w którego autentyczność niezbyt mogę uwierzyć; jak dla mnie za dobrze napisany ;)
Krzysztof_Kurc Opublikowano 21 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pocieszające, że nie sławny „kosz”. ;) Pozdrawiam Krzysiek
Krzysztof_Kurc Opublikowano 21 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miało być wieszydło, a wyszła reklama ochraniaczy na kolana. Się nie obrażam, nie wiem gdzie te "zwycięstwa" już mogły sie objawić. Pozdrawiam Krzysiek
Krzysztof_Kurc Opublikowano 21 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Spadanie, to chyba całkiem ludzka rzecz. Pozdrawiam Krzysiek
Krzysztof_Kurc Opublikowano 21 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pewnie, pewnie niebawem. ;) Pozdrawiam z bliska. Krzysiek
Krzysztof_Kurc Opublikowano 21 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O dziwo, ten wiersz przylazł razem z moim ulubionym filmem. Tak sobie. Autentycznie. Pozdrawiam Krzysiek
Ewa_K. Opublikowano 21 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2009 ktoś mi kiedyś podpowiedział : poczytaj Kurca ... przeczytałam i nic ... nie zapamiętam
dzie_wuszka Opublikowano 22 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2009 ja nie bardzo rozkminiam potrzebę klękania, przyznam się jeśli już miałabym 'niepozwalający' ból kolan, spokojnie mogłabym ogłosić się bogiem, choćby dla niepoznaki oraz, by nie klękać natomiast, jeśli te kolana mają świadczyć oi wyrobieniu się podczas klękania, to po cóż ta cała tyrada wcześniej. wierszowi powiem tak: leżeć wiersz! leżeć! pozdrawiam z bezsenności warmińskiej ;)
dzie_wuszka Opublikowano 22 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2009 a, wie Pan, tak sobie myślę, ze o ile dobrze przeczuwam temat, dobrze zrobiłoby mu przyjrzenie się El Greco, dziwny malarz, dość przewrotny, by fajnie zabarwić wiersz o klękaniu. :)
Krzysztof_Kurc Opublikowano 22 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ech...albo to nie ten Kurc, albo ktoś się pomylił. Pozdrawiam Krzysiek
Krzysztof_Kurc Opublikowano 22 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Po pierwsze, jaki ja tam pan, raczej Krzysiek. El Greco, ciekawe pomysły i kolory. A co do wierszydła….”jeśli już miałabym 'niepozwalający' ból kolan, spokojnie mogłabym ogłosić się bogiem, choćby dla niepoznaki oraz, by nie klękać”. Pozdrawiam Krzysiek
a._mrozinski Opublikowano 22 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2009 Wydaje mi się jednak, że po przeciwbólowych wszyscy czują się jak bogowie.
Krzysztof_Kurc Opublikowano 22 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mało oryginalnie, też zdrówka życzę. Krzysiek
Krzysztof_Kurc Opublikowano 22 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Do czasu perforacji żołądka. Pozdrawiam Krzysiek
HAYQ Opublikowano 22 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2009 przypomniałeś mi dowcipnego kolegę, który wychodząc od znanego z wybuchowości dyrektora, rzekł:- ale go o... doliłem!!! (po czym, z błyskiem w oku otrzepał kolana i wyszedł) ;) Wiersz byłby fajny, gdyby tę nadnaturalność obrócić w żart. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się