WhatMoreCanISay Opublikowano 17 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Września 2009 jestem obrońcą pijaków - samotnych rozbitków szukających codzień drogi do portu, mieszkańców wyspy bezludnej jestem obrońcą narkomanów - samotnych lotników odpowiedzialnych za śmierć swoją i innych, kropel powietrza zanieczyszczonego jestem obrońcą prostytutek - samotnych przechodniów obliczający dzienny bilans zysków i strat, zdartych podeszew gumowych jestem obrońcą człowieka przegranego, czy jestem przegranym czlowiekiem potrzebującym obrońcy?
adam_bubak Opublikowano 18 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie mam pojęcia
HAYQ Opublikowano 18 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2009 jeśli peel nie jest obrońcą przechodnim, to powinno być "przechodniów", a i "podeszew". Przekaz wiersza jakoś nie za bardzo do mnie trafia. Nie każdy "przegrany", to wynik czyjegoś krzywdzącego działania. Dla niektórych, to często świadomy wybór i nawet obrońców mają gdzieś ;) No tak, są jeszcze ci, którzy zwalają winę na los, to jednak wymówka - tacy zawsze będę nieszczęśliwi. Tragedie oczywiście istnieją, ale w wierszu temat został zbyt uproszczony - wszak nie każdy pijak, to złodziej ;) Pozdrawiam.
WhatMoreCanISay Opublikowano 18 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Za poprawki językowe dziękuje serdecznie, aż mi wsytd! Tutaj nie chodzi o sytuacje "przegranych" tylko o sytuacje obrońcy, który broni innych bo sam "przegrywa" moze nie dokońca w identyczny sposób jak oni, ale jednak "przegrywa" i potrzebuje kogoś kto go zrozumie, kto stanie za nim, moze nawet pomoże mu sie podnieść (w wolnej interpretacji). Czy uproszczony - hmm, ale co ma wspólnego pijak, złodziej i mój tekst, to nie wiem, może jestem tępa, może :] Pozdrawiam również.
HAYQ Opublikowano 18 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2009 z tym pijakiem, zaraz wytłumaczę o co chodzi. :) Oryginalnie brzmiało to tak: "(...)i szmatę chciał mi wyrwać! Złodziej jeden! I pijak, bo każdy pijak, to złodziej" To fragment tekstu z "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz". A dlaczego akurat z tym mi się skojarzyło?jestem obrońcą pijaków - samotnych rozbitków szukających co dzień drogi do portu, mieszkańców wyspy bezludnej Może i głupie skojarzenie, ale co zrobić - takie czasem miewam. :) Jeśli uraziłem, przepraszam. Wiem chyba o co chodzi w wierszu - w zasadzie, to pewnego rodzaju wołanie o pomoc, stąd i potrzeba czynienia dobra. Tylko, czy inni to zauważą i czy znajdzie się ktoś podobny do mnie? Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się