Michał Gomułka Opublikowano 14 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2009 Boże! Zaśpiewałeś mi dzisiaj urodą, zaśpiewałeś również mądrością ... Dzień pryska już w oczach, lecz zapach swój wciąż rozprzestrzenia Uniosłeś mnie nad śmiertelnością, którą sam co dzień proszę do tańca i gdzież mi szukać w kieszeni pióra, kartki, a już zupełnie gdzież szukać różańca Śpiewałeś dzisiaj tak głośno, że wreszcie i ja usłyszałem; zwęgliłem opary przeszkód i prób wyznaczania kary Upadłem w kruchości cicho tłukąc twardym krokiem ziemię jesionką przetarłem czoło, wstałem innym stworzeniem jak często rozgrywa się skrajna niedola, tak w umyśle poprawom wtóruje wolna wola i niepowstrzymana chęć autodestrukcji na mocy mroczynych układów, skrajnej korupcji wyzbycia siebie skropionym w nadmiarze, przebłagań naczelnych stłamszonych bardziej i mniej w darze porzucić można jednak wszystko Zaśpiewałeś urodą, mądrością Boże, jesteś zawsze blisko
M._Krzywak Opublikowano 14 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Września 2009 Taka zabawna naiwność połączona z zaimkomanią, plus skoczne rymowane przygrywajki. Na nie. Pozdrawiam.
Michał Gomułka Opublikowano 14 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2009 Też kiedyś widziałem naiwność w prostocie. Bardzo nierzetelny komentarz. Ale to chyba te 12 tysięcy ułomności.
M._Krzywak Opublikowano 14 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Września 2009 Michał Gomułka - no widzi pan jak to łatwo ułomność wierszyka przenieś na komentującego. Ale co z tego? Kloc klocem będzie...
Michał Gomułka Opublikowano 14 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2009 Łatwo. To prawda. Kloc Klocem będzie.
Mr._Żubr Opublikowano 15 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2009 Niestety, Panie Gomułka - jestem na nie.
Bernadetta1 Opublikowano 15 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2009 kurcze, no niestety ja tez jestem na nie:(pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 15 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2009 jak często rozgrywa się skrajna niedola, tak w umyśle poprawom wtóruje wolna wola i niepowstrzymana chęć autodestrukcji na mocy mroczynych układów, skrajnej korupcji wyzbycia siebie skropionym w nadmiarze, przebłagań naczelnych stłamszonych bardziej i mniej w darze porzucić można jednak wszystko To jest " nietrzeźwe " pisanie : chaotyczne, bełkotliwe, nieporadne, bez czytelnej myśli, banał ściga się z zadęciem...
Michał Gomułka Opublikowano 15 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2009 Najlepiej, gdybym się schował w jakimś zakamarku, przemyślał wasze "racje", po czym wrócił, podziękował za krytykę, pozdrowił i usiadł do waszego biesiadnego stołu. Co raz bardziej nabieram przeświadczenia, że to nie dla mnie miejsce. Żubr - puszcza, wiadomo, Bernadetta - pozdrawia, wiadomo, M. Krzywak już się określił tych 12 tysięcy razy, H. Lecter... ponieważ spróbowałeś ugryźć ten tekst, odpowiem. Zapewniam, że z całym przekonaniem ta zwrotka nie jest ani nietrzeźwa ani nieporadna... I co z tego, że mógłbym napisać wiersz w stylu każdego z was... żeby zadowolić. Ale co do tego, chyba wszyscy się zgodzimy, że nie chodzi o zadowalanie? I cholernie mi przykro ze względu na ten tekst i na was. Bo czemu nikt nie zauważył psalmodycznego tonu liryka... A wracając do "nieporadnej" zwrotki, zastanawiam się, co dzieje się w waszych łbach. Jak mniemam jest tam wszystko poukładane i gotowe, tylko czemu to wciąż pachnie fast-foodem? Nie przepraszam, ale dziękuję za przeczytanie, choć może nie... za przejrzenie nie mogę dziękować.
H.Lecter Opublikowano 15 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ale co do tego, chyba wszyscy się zgodzimy, że nie chodzi o zadowalanie Absolutnie się nie zgadzam, chodzi właśnie o to, żeby zadowolić moje wysublimowane potrzeby estetyczne i intelektualne... : ) Jestem gotowy spojrzeć krytycznie na swoje " przejrzenie ", jeżeli wydobędziesz sens i przybliżysz walory literackie frazy : wyzbycia siebie skropionym w nadmiarze, przebłagań naczelnych stłamszonych bardziej i mniej
Stefan Nawara Opublikowano 15 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2009 Panie Michale, nie da się obronić ani jednej frazy z pańskiego wiersza. Glównym Pana problememjest to,że lączy Pan ze sobą slowa nie wnikając w ich znaczenia. Czasem wychodzi Panu coś śmiesznego: Upadłem w kruchości cicho tłukąc twardym krokiem ziemię jesionką przetarłem czoło ale niestety zazwyczaj jest "straszno" : jak często rozgrywa się skrajna niedola, tak w umyśle poprawom wtóruje wolna wola i niepowstrzymana chęć autodestrukcji na mocy mroczynych układów Nie ma się co obrażać. Trzeba to przemysleć.
Fly Elika Opublikowano 15 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2009 Można czytać i się wczytać ... tylko czy zrozumieć w miarę dobrze odniesienie treści do ... właśnie :), bo niektóre metafory czy ujęcia nie wiem czy dobrze się wczytuję, odnoszą się do pewnego rodzaju emocji, są bardzo skrajne i czy aż tak to Michale chciałeś przekazać ... ciekawi mnie to i dlaczego ...? (dodam, dlaczego to moje ulubione pytanie :) ) Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się