Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kurczę, myślałam, że w tym wszystkim chodzi o doskonalenie się, a nie prowokowanie KIEPSKIMI wierszami...
ale gdzie tu widzisz prowokację, Jolu?
;D
- przednia zabawa doskonaląca - przyłącz się słówkiem; sznurowadła, czy łańcuszek?
Kasiu, sam autor to przyznał. Nie to, że ja się czepiam, dalekam od tego :) dodać chciałam (prawdę mówiąc taki był mój pierwszy zamiar na komentarz), że wiersz przypomina mi obustronną ślizgawkę, dlatego sznurowadła;)
pzdr.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ale gdzie tu widzisz prowokację, Jolu?
;D
- przednia zabawa doskonaląca - przyłącz się słówkiem; sznurowadła, czy łańcuszek?
Kasiu, sam autor to przyznał. Nie to, że ja się czepiam, dalekam od tego :) dodać chciałam (prawdę mówiąc taki był mój pierwszy zamiar na komentarz), że wiersz przypomina mi obustronną ślizgawkę, dlatego sznurowadła;)
pzdr.

Autor przyznał jedynie, że wierszyk sprowokował dyskusję, nie prowokację jako taką, Jolu :)
ale mamy tak
1- Autora z tułowiem i główką, którą wymieniliśmy
2- Beatuskę z paskiem w platformę porozumienia i obciski na nogach
3- kasię z roszczeniami o kabaretki i sznurowadła
4- HAYQ z łańcuchem
5- Jolę ze ślizgawką, czyli z łyżwami w podtekście

reasumując:
ad.1- zaczyn
ad.2- dobre chęci i powściągliwość
ad.3- taniec i więzi
ad.4- zniewolenie
ad.5- i poślizg


poza tym kilka aprobat, jakaś wątła dez, jeden foch już nieaktualny, ale wciąż się śmiejemy, lub uśmiechamy -nie jest źle, jak na taki tłum -
;D!!!
- ja nie wiem, co z tego luda wy.rośnie ;)

ale doskonalenie jest? jest!


pozdrawiam
kasia :)
Opublikowano

Jolu: KIEPSKI w odniesieniu do pierwszych komentarzy wyżej, użyłem tego w sensie ironicznym, dlatego z dużej litery napisałem, nie można wszystkiego brać na poważnie:) w moim mniemaniu nie jest taki najgorszy, a jak się rozwinął, w zupełnie inną stronę niż przewidywałem i to jest najpiękniejsze w pisaniu... pozdrawiam:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kasiu, sam autor to przyznał. Nie to, że ja się czepiam, dalekam od tego :) dodać chciałam (prawdę mówiąc taki był mój pierwszy zamiar na komentarz), że wiersz przypomina mi obustronną ślizgawkę, dlatego sznurowadła;)
pzdr.

Autor przyznał jedynie, że wierszyk sprowokował dyskusję, nie prowokację jako taką, Jolu :)
ale mamy tak
1- Autora z tułowiem i główką, którą wymieniliśmy
2- Beatuskę z paskiem w platformę porozumienia i obciski na nogach
3- kasię z roszczeniami o kabaretki i sznurowadła
4- HAYQ z łańcuchem
5- Jolę ze ślizgawką, czyli z łyżwami w podtekście

reasumując:
ad.1- zaczyn
ad.2- dobre chęci i powściągliwość
ad.3- taniec i więzi
ad.4- zniewolenie
ad.5- i poślizg


poza tym kilka aprobat, jakaś wątła dez, jeden foch już nieaktualny, ale wciąż się śmiejemy, lub uśmiechamy -nie jest źle, jak na taki tłum -
;D!!!
- ja nie wiem, co z tego luda wy.rośnie ;)

ale doskonalenie jest? jest!


pozdrawiam
kasia :)
ze skruchą przyznaję, że w moim przypadku zaistniały okoliczności, graniczące z ad.5 (poślizg) i ad.4 (zniewolenie), czyli - 6 szowi-gafa
Jednak cieszę się, że foch nieaktualny :)
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Autor przyznał jedynie, że wierszyk sprowokował dyskusję, nie prowokację jako taką, Jolu :)
ale mamy tak
1- Autora z tułowiem i główką, którą wymieniliśmy
2- Beatuskę z paskiem w platformę porozumienia i obciski na nogach
3- kasię z roszczeniami o kabaretki i sznurowadła
4- HAYQ z łańcuchem
5- Jolę ze ślizgawką, czyli z łyżwami w podtekście

reasumując:
ad.1- zaczyn
ad.2- dobre chęci i powściągliwość
ad.3- taniec i więzi
ad.4- zniewolenie
ad.5- i poślizg


poza tym kilka aprobat, jakaś wątła dez, jeden foch już nieaktualny, ale wciąż się śmiejemy, lub uśmiechamy -nie jest źle, jak na taki tłum -
;D!!!
- ja nie wiem, co z tego luda wy.rośnie ;)

ale doskonalenie jest? jest!


pozdrawiam
kasia :)
ze skruchą przyznaję, że w moim przypadku zaistniały okoliczności, graniczące z ad.5 (poślizg) i ad.4 (zniewolenie), czyli - 6 szowi-gafa
Jednak cieszę się, że foch nieaktualny :)
Pozdrawiam.
ej, tam HAYQ - cacy jest, to moja nadinterpretacja - poigliczny efekt uboczny po "markietance" - nie zwyczajna aż tak jestem - przejdzie mi, jak wszystko, co się zczyści zsiadłym mlekiem ;))

narka :)
kasia

edit; i rąsia ;)
Opublikowano

and the winner is Ruffle_puffle, brawo, pierwszy wychwyciłeś moją artystyczną prowokację, mam nadzieję, że nikt się za nią nie obrazi! tak się zawsze zastanawiałem, co by to było, gdyby wrzucić tutaj, jakiś mało znany, ale dobrze oceniony, wiersz znanej osoby? jakie były by do niego komentatarze? wybór padł na Havla, bo jego wiersz jest trudny do namierzenia w sieci, z drugiej strony dosyć niezwykły jeśli chodzi o formę, bo jakoś na taką tu nie natrafiłem! nie jest to plagiat, ponieważ jest to moja wersja jego 'Bariery' , a że wiersz ten należy do nurtu tzw. poezji wizualnej, także wskazana jest własna interpretacja i nawet własna forma! myślę, że eksperyment się udał i sam autor, nie miał by nic przeciwko, powstało tyle nowych ciekawych wersji, myślę, też, że się ludzie przy tym dobrze bawili? nieprawdaż? zawsze się też zastanawiałem jak by to było . gdyby któryś, ze znanych poetów narodził się w naszych czasach i postanowił opublikować tutaj wiersz np. Stachura, Wojaczek, a może jakiś klasyk jak Słowacki, czy zostałby zauważony od razu, a może zaginąłby w setkach wierszy tutaj? jak komentowano by ich twórczość? z tym pytaniem zostawiam Cię czytelniku:) jeszcze raz przepraszam, za tę artystyczną chyba jedyną prowokację! zapraszam do ciągu dalszego tworzenia choinki, pozdrawiam:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



do zabawy zawsze chętna, nawet zagubiona puenta czyni jedną nóżkę mniej bardziej od drugiej - to tak dla kasiencjibaloo i zagubionego w płonościach HAYQ ;)

hejka :))
Opublikowano

to już koniec radosnego tworzenia?;( bo jakiś tu zastój :)
proponuję więc sondę przy okazji! Twój ulubiony poeta/ka 1)rzeczywisty oraz 2)z tego forum? Moje typy:

1.Edward Stachura, Jim Morrison
2.wciąż poszukuję :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czy wiesz kim jesteś   czy tylko powtarzasz wersję którą da się przeżyć   są rzeczy których nie dopuszczasz do głosu   więc wracają nocą ściskają gardło bez słów   pamiętasz?   nie to co wybierasz   tylko to czego nie możesz zapomnieć   kim jesteś kiedy już nie masz siły udawać
    • Narodziliśmy się  Z ran i bólu    Dla twojej przyjemności    A piekło stało się  Prawdą objawioną   Gdy patrzyliśmy  W twoje martwe oczy    Cisza była muzyką 
    • @MIROSŁAW C., Dziękuję! :)
    • @Lenore Grey   dziękuję za miły odbiór.   pozdrawiam:)           @lena2_   czasem czuję jakby wytarły się we mnie hamulce:)   nie wiem czy ktoś je reperuje u ludzi?   pewno psychiatra,:)))     bardzo dziękuję za Twoje słowa:)   najmilej Cię pozdrawiam:)      
    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...