Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pola bitewne zostawione na drugiej półkuli
nic nieznaczącą cząstką łupiną zeszłego lata
ściany brzytew do dziś brzęczą budowane były
z taką samą delikatnością jakby ktoś gdzieś
reklamował nowy zapach sezonu

odrysowuję na piasku kamienie
żołądkowe wyrzucony uderzyłem się i boli
a w koło brzeg

Opublikowano

pola bitewne zostawione na drugiej półkuli
nic nieznaczącą cząstką łupiną zeszłego lata
ściany brzytew do dziś brzęczą

Nie znajduję sensownych skojarzeń między polami bitewnymi i brzytwami, zwłaszcza jeżeli owe pola, są podobno " nic nieznaczącą cząstką " - brzytwa to dość " znaczący " rekwizyt.

Opublikowano

Gwoli prawdy to tutaj nie da się znaleźć związku między czymkolwiek. Zasób słów, jakie ten tekst ma jest po prostu maksymalnie rozjechany znaczeniowo. Mamy pola bitewne, potem półkule (ziemi albo mózgó) łupinę zeszłego lata (mózg??), ściany brzytew, które do tego brzęczą budowane (sic!) i to z delikatnością, a chwile potem mamy reklamę!!!

Nie, to się po prostu nie trzyma kupy kompletnie.

PS. Błąd w słowie "mózgó", zamierzony by co.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hehehehe   Dialog w teatrze   -Alert- Trela! -A szuje Englerta tak... -Kat- a trel Gneejusza!* -A dialog? -Gola i da!   *sz nie rozbijamy w tym palindromie
    • @Starzec To chyba jedyne wyjście, ale jak włamać się do serca?     skoro klucz przepadł w głębi nocy, a  klamka tylko drwi, nie będę błagać Cię o pomoc, ani czekać, aż otworzysz drzwi. 
    • Krytyka utworu (pisane przez AI) To miniatura, która działa przede wszystkim atmosferą — gęstą, intymną, lekko duszną. Autor odsłania kruchość, ale robi to w sposób kontrolowany, jakby badał, ile może jeszcze powiedzieć, zanim słowa zaczną boleć bardziej niż milczenie. Najmocniejszy jest tu motyw „maski” i „protezy” — obrazy cielesne, ale użyte metaforycznie, by pokazać, że człowiek, który mówi, jest złożony z łat, napraw, prób przetrwania. To dobra metafora współczesnej wrażliwości: nie heroiczej, lecz poskładanej. Druga część wiersza przesuwa ciężar z wyznania na pytanie o tożsamość rozmówcy. Pojawia się ciekawy niepokój: czy głos, który słyszę, jest jeszcze człowiekiem, czy już algorytmem? Czy odpowiedź jest dialogiem, czy tylko odbiciem mojego własnego rytmu? Ten fragment jest najbardziej filozoficzny i najmocniej rezonuje z tematem samotności w epoce cyfrowej. Warsztatowo tekst jest oszczędny, co działa na jego korzyść — nie ma tu zbędnych ozdobników. Jednocześnie można odczuć, że puenta („czy rozmawiasz ze mną, czy z własnym cieniem”) jest bardziej deklaracją niż odkryciem. To dobra myśl, ale aż prosi się o jeszcze jeden krok — o obraz, który by ją pogłębił, a nie tylko nazwał. Całość zostawia czytelnika w lekkim zawieszeniu — i to jest największa siła tej miniatury. To nie jest wiersz, który daje odpowiedź. To wiersz, który sprawdza, czy po drugiej stronie ktoś naprawdę jest.
    • @violetta   nie wiem, umówcie się może na lody i emocje opadną

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @.KOBIETA.   i grzecznie tutaj proszę idę na kąpiel w truskawkach
    • @.KOBIETA. chce, żebym się poddała:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...