Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przy chacie pod parasolem
w mózgu wirują wspomnienia
o młodości która minęła jak wstęga
już niewidzialnych ptaków

dopiero teraz do mnie dociera
że życie to tylko chwila
za późno by cofnąć wskazówki
za szybko by odejść w nieznane

w labiryncie istnienia
wiele niezłapanych minut
dużo odrzuconych marzeń
mnóstwo przekreślonych dni

samotność otoczyła domostwo
i śmieje się z egzystencji
życie toczy się dalej
swoim miarowym krokiem

Opublikowano

Sfinksie, przypadek? Zbieg okoliczności? Nasze wiersze obok siebie niemal w tym samym czasie i z podobnym rozmyślaniem :):) Ładnie podsumowałeś przeszłość biorąc pod uwagę dobre i nieudane momenty, by realnie stwierdzić, że życie toczy się dalej swoim torem...

Podoba mi się klimat zadumy; człowiek od czasu do czasu powinien robić taki "rachunek":) i odważnie patrząc prawdzie w oczy dalej żyć doceniając każdą chwilę, których, nie oszukujmy się, mamy coraz mniej przed sobą :):)

Serdecznie pozdrawiam :-)
Krysia

Opublikowano

pierwszy września, refleksje smutkowe... ależ się udzielają na orgu i powetrzu,

miarowość egzystencji... trochę zabrzmiało nieuniknioną zapadnią ... czy to skutek zmęczenia czy oczekującego kieratu monotonii ...zabrzmiało.. nie zdziwisz się mam nadzieję, trochę zapadniowo
o zmysłowości minionego lata...


idzie jesień, niech odważy się swoich kolorów śmiałością
nastroić tracącą zieleń ziemię

tak mi się natchnęło i zamarzyło...

z nutą optymizmu pozdrawiam 13-stko

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



FLY optymizm jak zawsze wskazany, co do 1 września to smutek ogarnia wnętrze z historii kart, dziękuję za komentarz i wizytę

serdecznie i ciepło

13 ba zapewne szkoda lata:):):):):):)
Opublikowano

"przy chacie pod parasolem w mózgu". Dosyć dokładnie, powiedziałbym nawet konkretnie, ale czy potrzebnie? Wolałbym w tym miejscu jakąś myśl (najlepiej jakąś "przednią" :)
lub choćby cytat. Wydaje mi się, że te trzy określenia nic właściwie (poza miejscem akcji) nie wnoszą i bez nich wiersz też miałby ten sam przekaz. W końcu takie myśli mogą pojawić się gdziekolwiek. A to, że w mózgu jest raczej raczejoczywistością tym bardziej bym się pozbył.
Poza tym sprawnie i rytmicznie napisany wiersz, temat refleksyjny, chociaż dość znany.
Pozdrawiam.

Opublikowano

witam Sfinksie
wczytałem sie w ten jak dla mnie rachunek ale nie sumienia raczej przeszłości, życia
wiersz skłonił mnie do refleksji: żyć tak żeby przeżyć chociaż 59 sekund każdej minuty i u schyłku żywota mieć świadomość że każda 60-a sekunda każdej minuty też nie była zmarnowana bo jaka by nie była stanowiła część naszego życia każda jest cenna jak ono
dziękuję Sfinksie za pobudzenie do takich refleksji


szacun

Opublikowano

Sfinksie
ja też cała w refleksjach
czasu jest tak mało jak pięknie pisał o tym Twardowski
"śpieszmy się kochać ludzi
tak szybko odchodzą"
a Twój wiersz nasuwa kolejną refleksję żeby spiesząc się... kochać też siebie
cenić swoje życie w każdej sekundzie jak pisze Pablo

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



witaj Pablo dzięki za odwiedziny i komentarz ba z tymi sekundami to trafna i mądra wypowiedz, tylko szkoda , że tych sekund nie można zatrzymać w dłoniach

szacun

13

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Musiałem trochę przemyśleć ten ciekawy, jak zwykle zresztą, wiersz. Pierwsza myśl, to wiersz oniryczny, więc autorka wcale nie musi być samotna, żeby w postać samotnej peelki się wcielić, a dalej akcja to potwierdza, idąc w kierunku horroru, bo obejrzenie kogoś z twarzą peelki to już fajne nie jest. Można jeszcze pójść krok dalej, że pokłady samotności nie zostają nigdy całkowicie zasypane, mimo najbardziej udanego życia w realu, tu podczas tejże nocnej ciszy. Inna myśl, to wymyślanie, czy fantazjowanie, powiedzmy senne, nawet w najbardziej udanym życiu, a myślę, że każdy czasami tak ma.  Pozdrawiam z uznaniem dla wiersza i Twojej ewolucji:). <
    • @Łukasz Jurczyk   To nawet jest trudne do wyobrażenia - taka masa ludzi ciągnących po ogromnych przestrzeniach - zastanawiałam się kiedyś nad problemami w aprowizacji czy przeprawach przez rzeki. 
    • Unosiłam się błogo w pradawnej zupie, odbijały się ode mnie gwiazd konstelacje, płynęliśmy razem, w jednej grupie – ja i inne bakterie.   Wtem ocean zarzucił sieci rybackie:  nieliniowe funkcje i inne rewelacje To ostatni raz, gdy widziałam formację – kolonię, w której płynęłam.    Prawie utonęłam i ugrzęzłam w piasku –  mieliła mnie fala prawdopodobieństwa a gdy doszło do jej kolapsu, miałam już mózg, kończyny   i pięć minut do odjazdu autobusu.    Morze wyrzuciło mnie na egzystencję  – nie wiedziałam, gdzie to jest,  ani czy znaczy cokolwiek więcej.  Rozbitek na przeludnionej wyspie.    Na plaży przyszło mi się błąkać kwantem wyobraźni wyznaczać trajektorie świateł, którym nigdy bądź zawsze było dane się spotkać.   W tunelu ławic, w splątanych włosach,  w nostalgii i wśród wydm kurhanów tęsknię za czasami, kiedy żadne z nas nie miało jeszcze organów.    Nie mogliśmy ich przecież mieć, tak właśnie nam wypadło, sama pamiętam, że to pramorze bakteriom serca skradło.
    • @Marek.zak1  tak :)  te spojrzenia są jak ładunek elektryczny ;)  Dziękuję i pozdrawiam serdecznie ;) 
    • Że... to zależy: żelazo też.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...