Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Padałem deszczem mego serca
Prószyłem śniegiem mego ciała
Moje oczy zaszły chmurami wahania
Moje źrenice stały się gwiazdami
Usta zaś zamilkły w otchłani słów

Niebo mego umysłu zszarzało okrutnie
Oceany mego życia poczęły wysychać
Stałem samotnie w lesie własnego ja
Nie wiedząc co uczynić z rzeką błękitną
Która wiła mi się w rękach
Która była rzeką mego losu

Płynąłem na falach mego morza goryczy
Łowiłem złociste ryby mego mózgu
Karmiłem białe albatrosy mej dobroci
Będąc pośród wód rozległych i głębokich
Które przeciekały mi przez palce
Które były wodami mego czasu

Aż przybyłem do wyspy pełnej piasku i skał
Odpoczywałem w cieniu palm mej starości
Świeciłem słońcem mej pamięci
Budząc się coraz rzadziej z mych snów okazałych
Gdyż była to wyspa mej śmierci

Opublikowano

mi się ten wiersz w formie i metaforach podoba i wcale nie uważam za gniota
za to brak mu stosownie do panujących tutaj stylów okrojonej do minimum formy
zakończenie tylko możnaby zmienić, gdyz czas przed śmiercią należy do życia
a nie przyzwyczajania się do śmierci, i nie przytaczać aż do tego stopnia błota czy ziemi w jakiej ona spoczywa

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mego...mego...moje...moje...mego...mego...mi...mego...mego...mego...mej...mi...mego...mej...mej...mych...mej

Mi się ten komentarz w formie i metaforach podoba... ; )
Wiersz do kosza.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To, że się komuś podoba bełkot nie jest naprawdę moim problemem.
A tak z ciekawości -ile tych "panujących tutaj stylów" tutaj jest? Dwa, trzy? Pytam, bo strasznie niewyraźnie i niegramatycznie pan/pani pisze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...