Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Emanuele M.

 

W ciszy pokoju,

(którego koloru już nie pamiętam),

lecz twoje słodkie wspomnienie,

          pożądliwe pragnienie:

ja, posiadający ciebie w żarliwym

                                      tańcu.

 

Kim oni byli?

My nienasyceni, który jesteśmy w ścisłym uścisku?,

         podczas gdy nasze serca

                     pułsują,

zjednoczone w ekstazie jęków i łkań?

 

Wędrowaliśmy, pragnęliśmy,

między tym, co nierealne, a tym, co namacalne —

my gubiliśmy się w spojrzeniach niewłaściwych ciał,

w słowach zdławionych pożądaniem,

wytyczającanych od namiętności

w ogromnym wszechświecie istnienia.

 

Więc gdzie mamy zboczyć,

(jeśli w ogóle to musimy zrobić) —

jeśli nie poza granicę intymności?

 

Teraz spokój nie jest już teorią:

to twój ciepły głos, który mnie otula.

 

Ludzie źle o nas mówią,

że umrzemy przez siebie nawzajem:

 

Miłości, uważaj,

           to są

kłamstwa owinięte

               pod spojrzeniami

                     fałszywych bogów.

 

Połóżmy nasze ciała

na tej ziemi póki co:

 

twoja dłoń, pieszcząc mnie,

uczyni z ciebie przystań —

 

Miłość, jesteś uleczeniem

na każdą moją udrękę.

 

Słodkim końcem moich lęków.

 

Moją odnalezioną częścią:

jestem twoim oddechem,

a ty: moim płucem.

Edytowane przez Amelia Kroitor (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...