Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jeśli
bez względu na błotnistość
drogi we mgle pod wiatr
choć kłody
dotrzymasz kroku
uwierzę

że dla nas ciemność
nie będzie ciemna


gdy o poranku
z kiścią białego bzu
wilgotną jeszcze od rosy
podarujesz szafirowe oczko
w imię miłości

nie odmówię

Opublikowano

ciągle wędrujesz razem ze mną
wśród ciemnych lasów i pól złocistych
czasem pozwolisz wierszem westchnąć
albo zatrzymasz nad zwiędłym liściem

to znów się zdarzy że pogonisz
że aż zadyszka blokuje oddech
chociaż brak kwiatów mówię to nic
i staram się by było dobrze

pozdrawiam Jacek

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


och jak ja lubie szaforowe oczka:)niezapominajek oczywiscie- przy nich róże sa zawstydzone;)Krysiu- wytłumacz mi przy okazji jak sie pisze kursywą...:(chyba sie nie naucze:) pozdrówki cieplutkie:)Beata
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


och jak ja lubie szaforowe oczka:)niezapominajek oczywiscie- przy nich róże sa zawstydzone;)Krysiu- wytłumacz mi przy okazji jak sie pisze kursywą...:(chyba sie nie naucze:) pozdrówki cieplutkie:)Beata
hmm...jak tu poradzić najprościej? - wejdź na pełny ekran mojego wiersza i tam zobaczysz potrzebne znaczki ...
poczatek kursywy - otwarcie nawiasu kwadratowego, wstawienie "i", zamknięcie nawiasu kwadratowego
koniec kursywy - otwarcie nawiasu kwadratowego, ukośnik, "i", zamknięcie nawiasu kwadratowego

dzięki za umiłowanie szafirowych oczek, niezapominajek, róż itp. - masz podobne do moich upodobania :)
pozdrawiam z cmokasem Beatko :-)
Krysia
Opublikowano

jak patrzę na takie wiersze
i podeprę je przeczytanymi komentarzami
to odzyskuję wiarę
miło tu
nie chce się odchodzić
no chyba tylko po to żeby odnaleźć w sobie podobne refleksje
i coś napisać w takim właśnie klimacie

sumując mój wywód
tekścik jest skuteczny
pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kamertonko!
Jak miło czytać taki komentarz, to buduje i zachęca do pisania.
Cieszę się, że tak pozytywnie na Ciebie działa.
Serdecznie dziękuję.

Cieplutko pozdrawia :-)
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Przypomniałaś mi Tereso, jak kiedyś, w "zimę stulecia"
lazłem do Niej, jak ten głupi, na piechotę (pozamarzały autobusy - 30 stopni mrozu!!!)
pokonując 18 kilometrów z jednej dzielnicy do drugiej,
tylko po to, żeby spędzić razem Sylwestra
... ale DOSZŁEM.
I tylko ten uśmiech u jej drzwi nie wyszedł,
bo lód na szklistej gębie popękał, a i szafirowe oczka zrobiły się
rubinowe jakieś. Oba.
Na szczęście miała drugiego szampana. ;)
Błotnistość jest do pokonania, zapewniam
i trzymam kciuki.
Pozdrowienia. :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Przypomniałaś mi Tereso, jak kiedyś, w "zimę stulecia"
lazłem do Niej, jak ten głupi, na piechotę (pozamarzały autobusy - 30 stopni mrozu!!!)
pokonując 18 kilometrów z jednej dzielnicy do drugiej,
tylko po to, żeby spędzić razem Sylwestra
... ale DOSZŁEM.
I tylko ten uśmiech u jej drzwi nie wyszedł,
bo lód na szklistej gębie popękał, a i szafirowe oczka zrobiły się
rubinowe jakieś. Oba.
Na szczęście miała drugiego szampana. ;)
Błotnistość jest do pokonania, zapewniam
i trzymam kciuki.
Pozdrowienia. :)
HAYQ, wyobrażam sobie, co wtedy przeżyłeś...TO SIĘ NAZYWA MIŁOŚĆ! Jejku, takie poświęcenie :)

Dziękuję za ten serdeczny wpis i za "kciuki" :):)

Pozdrawiam ciepło :-)
Opublikowano

czytam twój wiersz po raz nasty i bardzo mi się podoba treść zarówno pierwszej strofy
jak i drugiej,
jest madry i ciekawy i oczywiście chyba chodzi w tej pierwszej o całościową strofy przenośnię
bo inaczej wiało by trochę banałem... czy tak ?

druga jest przyjemna i taka kokieteryjnie ciepła i zalotnie miła , i też zapytam czy tak?
ogólnie wierszyk z mądrym przekazem i do poczytania nie raz ... z przyjemnością i ciepłem

ciekawi mnie coś, jednak nie mam odwagi zapytać... może kiedyś się odważę

pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


cieszę się, że czytasz "nasty" raz i że się podoba; wiersz należy rozpatrywać całościowo (wszystko ma powiązanie);
dziękuję za zainteresowanie i dociekliwość :)
ciekawi mnie, o co chcesz zapytać...wal śmiało, jeśli potrafię odpowiem :)

serdecznie i ciepło pozdrawiam :-)
Opublikowano

piszesz takie wymuskane wiersze ... ciekawe i jak każdy co pisze i mniej ciekawe, mają swój styl, formę :) i taki bardzo przemyślny i oszczędny dobór słów ... To zaciekawiło mnie
żeby zapytać, co cię skłoniło do pisania wierszy tutaj ?


pozdrawiam serdecznie :-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zaskakujesz mnie, ale bardzo mile :) dziękuję za pozytywkę Cammomille :)
Co mnie skloniło, aby tutaj publikować? Trochę przypadek, odrobina zawodu na poprzednim forum, gdzie niczego nie można się było nauczyć (brak konstruktywnych komentarzy). Tu zainteresował mnie przede wszystkim warsztat; bardzo dużo się nauczyłam od bardziej doświadczonych, bo po prostu wnikliwie wsłuchiwałam się we wskazówki, jedne przyjmowałam w całości, inne wybiórczo, ale zawsze z pokorą, że nigdy nie umiem aż tak wiele, bym jeszcze czegoś nie mogła się nauczyć. Tak kształtował się jakiś tam "mój" styl; pamiętam jak widząc straszliwie "okrojone" moje wiersze, chciałam sobie odpuścić i wtedy Poetka, którą bardzo cenię, napisała: "weź się w garść, masz potencjał i talent, nie wolno ci go zaprzepaścić, pisz..." - dodała mi skrzydeł i teraz tak sobie "fruwam" po swojemu na tym forum już prawie 3 lata :) aha, jeszcze coś... znalazłam tu wielu wspaniałych poetów, których wiersze uwielbiam, a ich komentarze zawsze mnie uczą czegoś nowego lub utwierdzają, że jest ok. To tyle.

Podkreślam, że w warsztacie, o ile ktoś chce, można się bardzo dużo nauczyć, tylko do tego trzeba wiele pokory... proponowane zmiany, sugestie nie są podyktowane krytyką, lecz chęcią pomocy, przecież nikt nie ma zbyt wiele czasu, by ot tak sobie ślęczeć nad czyimś wierszem, parwda? Jeśli się zainteresował, to znaczy, że wiersz jest tego wart, no ale...nieraz z przykrością trzeba się wycofać...

Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów na poetycki polu :-)
Krysia
Opublikowano
Psiakość

Ach, spotkać kiedyś
swe serce, by oddać
mu swoje, co wie:
oddychać trzeba
we dwoje, by żyć
już wiecznie. Ole!



albo nawiązując do wiersza

chodzi o to by samemu
nie chodzić piechotą
razem można nawet
przez błoto i to z ochotą



pozdrawiam. :)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie ma na to łaciny. Nie ma rozdziału w opasłych tomach. Nie ma mapy, by dojść do brzegu. Nie ma.   Jestem tylko błędem w druku, naroślą na marginesie znanej im przyrody.   Stoją. Wpisują mnie w rejestr zjawisk rzadkich.   Patrzą. Przez palce, jak przez szczeliny w płocie. Boją się dotknąć tej bezimiennej usterki. Nie działają.  Łatwiej uznać, że ten twór to martwa natura z żywym tylko sercem.   Zbyt rzadka, by pomóc. Zbyt dziwna, by dotknąć.   Jestem endemitem w muzeum bezradności. Oddycham już tylko za szybą, by oni mogli spojrzeć i z ulgą wracać do swoich bezpiecznie pospolitych ciał.
    • @violetta To lecę :) Opowiem Tobie jeszcze na dobranoc pewną historię z dawnych czasów. Po sylwestrowej zabawie w Szklarskiej Porębie mój kolega dostał numer pokoju od pewnej niewiasty. Następnego dnia na śniadaniu przyszedł z podbitym okiem (serio). Widać każdy ptak swojego "gniazdka" broni :) ..........the end na dziś........ ps. mam jutro ciężki i trudny dzień, więc przez pisanie jest mi łatwiej. Dziękuję violetto i pozdrawiam
    • @Stracony u mnie jest pełno owoców, to można się ucieszyć, wygodne spanko i piękny, zabawny widok z okien:) słychać na strychu ptaki:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Już Cię sporo znam i wiem lub tak mi się wydaje, że żartować z Tobą można do bólu :) Mamy deszczowy sen nocy letniej, więc wszystko można. Siodłam więc konia lub w karetę wsiądę i pomknę na spotkanie. O poranku spotkamy się w lucernie. Leżąc jak gałązki na sianie będziemy karmić się czereśniami i truskawkami... i "staną się owoce narzędziem pieszczoty..." ok ok, stop, bo tylko pora usprawiedliwia :)  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jak ja po prostu kocham alians natury z dziewczyną czy kobietą. Hmm, chyba zawsze tak miałem, ale sobie tego nie uświadamiałem do teraz! Tylko mi nie mów proszę, ze "dziewczyna" tutaj postawiona to tylko jakieś liryczna fatamorgana, wybieg dekoracyjny, środek stylistyczny, bo runie moje uświadomienie. Mam też lipę za oknem. Jest zbyt duża na mały ogród, nawet ogromna. Z reguły przez to jak zaczyna kwitnąć, to zaraz przysycha - widać wody zbyt mało na wielkie drzewo. W tym roku jednak jest inaczej, daje radę. Ile tam pszczół i trzmieli się krząta jak w ulu ...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...