Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ten tekst też wygląda jak po bitwie ...
Moge się mylić ale po polsku to powinno być Walkiria i Walhalla (tak dwa l).
Walkirie to chyba krążyły podczas bitwy (wiec jak moga krzatac sie po pobojowisku)? Ten tekst nic nie wnosi (jest ubogi). Każdy wers o czym innym (niespójność)Motyw ginięcia za młodu przerobiło już pokolenie apokalipsy spełnionej. Po tytule spodziewałem się czegoś zupełnie innego ...
Radziłbym Panu najpierw przeczytać swój tekst dać go nawet do lektury komuś innemu a dopiero potem zamieszczać.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Oj... nie porządek straszny i chaos.
"odchodzi, młodzi" - ten rym jest nie na miejscu. Wiersz zaczyna się poważnie, a tu wyskakuje tani rym. Jeden wers jest krótki, a drugi znów długi.
Nie zrobiłeś na mnie wrażenia.
pozdr
Ariel

Opublikowano

"odchodzi - młodzi"
no proszę.. znowu niemiłosierne rymy
Walkirie - to jakoś razi..
w ogóle Walkirie i Walhalia - chciał się Pan pochwalić, że wie Pan co oznaczają??
nie pasują do takiego krótkiego wierszyka ze śmiesznym rymem na początku

przykro mi
Emilka

Opublikowano

Karamba ... zmusił mnie Pan bym użył słownika wyrazów obcych :/ jak widać przeżyłem to spotkanie. W tej mądrej książce piszą, że Walkirie nie !s!chodziły po bitwie lecz krążyły podczas walki. Wybierały tych którzy mieli polec i dopiero wtedy odprowadzaly - tak więc po samej batali nie miały za bardzo co robić :)
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka - dziękuję serdecznie -   
    • Bardzo ciekawe wspomnienia z dzieciństwa... czuć w nich klimat dawnych czasów i prawdziwe emocje małego chłopca...szkoda tych wróbelków, bardzo je lubię...miłego dnia życzę*)
    • Piękny, bardzo osobisty zapis dziecięcego świata z nutką nostalgii...czyta się z przyjemnością...pozdrawiam serdecznie*)
    • "Gortatów dom wakacji" - 2 Był tam wielki warzywniak i sad owocowy, drzewa czereśni i zagajnik malinowy. Były pszczoły w ulach, które sadu pilnowały, do malin i czereśni nas nie dopuszczały. Czasami smród z wysypiska tam przywędrował, bo miejski śmietnik Kluczborka tam się znajdował. Zasypywali nim glinianki cegielniane, przez cegielnię dla gliny koparką kopane. W poniemieckiej cegielni ludzie pracowali, czerwoną cegłę w dużych piecach wypalali. Cegielnia była między śmietnikiem a domem, w czasie jej pracy omijałem ją slalomem. Wujek Tadek psa miał, na imię dał mu Michol, owczarek górski, mądry, przeuroczy pychol. Pierwszego roku młody był, gdy się pojawił, ze mną, małym chłopcem, jak z bratem się bawił. Bardzo już wydoroślał roku następnego, widoczne to było z jego wzroku mądrego. Wspaniały był, chodził ze mną i mnie pilnował, to właśnie on nade mną opiekę sprawował. Wujek karabin, wiatrówkę na śruty posiadał. „Idźcie polować zimową porą” – powiadał. I szliśmy z Micholem zabijać szczury i ptaki, na śmietnik, na cegielnię – dwa małe nieboraki. Na cegielnię tylko w porach popołudniowych, gdy ludzi już nie było w barakach cegłowych. I strzelałem do wróbli, i je zabijałem, a Michol je zjadał, a ja to oglądałem. Już wtedy pamiętam, dumny z tego nie byłem, ale wujek to chwalił, więc z niesmakiem to robiłem, żeby wujek traktował mnie jak dorosłego – jak swojego siostrzeńca najukochańszego. Dziwne były to czasy świata ówczesnego, widziane oczętami chłopczyka małego. Żeby wnioski wyciągnąć, lat potrzeba było, by wiedzieć, co dobrze, a co źle się robiło.          -cdn.   Leszek Piotr Laskowski.   
    • Ty o niej zapomniałeś, o jej błękitnych oczach. Powoli zabierasz uśmiech, sprawiając, że usycha jak kwiat.   Wytykasz jej zazdrość za każdym razem, gdy patrzysz chciwie na inną.   Dobrze, że jest silna, nie płacze w poduszkę, a wspólne marzenia prysły jak bańka mydlana.   Mówiłeś, że kochasz jej piegi i że jest piękna, a już flirtujesz z następną.   Ona jest zbyt mądra, by dzielić z tobą życie. Tak, chce odejść, zanim wiosna przypomni o sobie.   Lepiej być wędrownym ptakiem, niż z nieszczerym sercem stanąć przed ołtarzem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...