Marcin Katulski Opublikowano 5 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2009 Warczący jak pies- samochód podjechał spragniony wprost pod dystrybutor wąż wpełzał do dziury po wysuszonych ścianach spłynął dekorator paliwowych zbiorników Psi skurwiel zamknął mordę jakby dostał kość na dobrze skrytym rondlu smażył resztkami ciepła złapane przez siebie muchy dekorator skończył wystawił rachunek psisko warknęło i odjechało smoliście srając na powietrze wiatr bezmyślnie obrzucił aniołów gnojem nie dotrą już na czas ich skrzydła łamią się pod naporem gówna w agonii zostaniemy sami można powiedzieć że tarzamy własne nosy w resztkach z jelitowej puszki czas, on wystawia nam rachunek.
Bea.2u Opublikowano 5 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2009 przyznam, że nie wiem, co powiedzieć. wrócę jutro. podoba mi się zakończenie, to napewno meta i fizyczne zarazem :) pozdrawiam /b
Marcin Katulski Opublikowano 5 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2009 Potarzaj noska, i wpadnij. Zapraszam. =)))
olek bolo Opublikowano 5 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pozdr.
Marcin Katulski Opublikowano 5 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2009 kogo co z kontekstu, pozdro.
Magnetowit_R. Opublikowano 6 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2009 tragedia...po raz kolejny chcesz złapać temat istotnie istotny społecznie. załóż pankową kapelę i drzyj te teksty - nabiorą mocy. tak, są banalne i nieciekawe w ciekawym problemie. betonowa dżungla ostatnio, ekologia teraz....tyle że w formie protest songu. potyka tankowania i dekorator.....kurwa, to jest tragikomiczne!. zapytam - czy Ty Marcinia masz 14 lat?rzuciłeś gównem tu i tam, nic to nie wniosło, wulgaryzmy i brud trza szanować, wtedy mają dynamikę. pewnie że pisanie o tych problemach jest potrzebne, jednocześnie obecnie jest passe i w modzie jest za naiwność "jebać" twórce. dlatego ta przestrzeń wymaga przedstawienia problemu w ciekawy zaskakujący sposób, a nie jak punkrock w latach 80tych, bo tego było mnóóstwo. przykład dobrej pisaniny o industrializacji społ - a. ginsberg "skowyt". pozdrawiam, virtual plus za tematyke minus za wykonanie. Warczący jak pies- samochód -------i czytelnik debil? dobrze zew wyjasniłeś że o bryke chodzi podjechał spragniony wprost pod dystrybutor - wprost sie nie podjeżdza, bokiem wąż wpełzał do dziury - wpełżł w końcu? po wysuszonych ścianach - wole wilgotne ściany dziury spłynął dekorator paliwowych zbiorników - taż to o tankowaniu wiec juz wiadomo ze paliwowych Psi skurwiel zamknął mordę - dlaczeo skuriel? po co? jakby dostał kość na dobrze skrytym rondlu smażył resztkami ciepła -dla tej strofy istnienia nie ma uzasadnienia złapane przez siebie muchy dekorator skończył wystawił rachunek - znów ten dekorator - brak opisu czy pies zaplacił kartą czy gotówką, czy zbiera punkty.... psisko warknęło i odjechało smoliście srając na powietrze wiatr bezmyślnie obrzucił-----B. kogo?co? aniołów gnojem--->popraw pan to bo oczy bolą---> anioły - sprawa oczywista, niszczy jakikolwiek kontekst nie dotrą już na czas ich skrzydła łamią się pod naporem gówna - wyrzuuuc te 2 wersy wstawione by usadzić gówno w agonii zostaniemy sami można powiedzieć ----------- w wierszu?! koszmarek to jest ten wers że tarzamy własne nosy ------------tarzamy? w resztkach z jelitowej puszki czas, on ----------interpunkcja ??? wystawia nam rachunek.
Bea.2u Opublikowano 6 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. te uwagi są sensowne, tylko ton taki jakiś atatkujący, więc jak podejść na chłodno, to mogą być pomocne. temat fajny, zabawnie ujęty, też mam czasem takie odjazdy na stacji benzynowej. potarzać nosa - ekstra ;) pozdrawiam /b
Magnetowit_R. Opublikowano 6 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2009 jeżeli Bea tak to widzi, to powtarzam - jestem bezposredn,i nie atakuję bo nie mam po co, wyrażam moje subiektywne zdanie. pozdro
Marcin Katulski Opublikowano 6 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki za poświęcony czas. Uwagi cenne. Jeżeli wypatroszyć je z tych nieciekawych docinków. Fakt, potrafię czasem zbyt zaśmiecić wiersz. Taki styl, tylko, że jest on trudny i łatwo przejść na stronę tandety. :)
Bea.2u Opublikowano 6 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zabrzmiało atakująco, ale za to rzetelnie, co świadczy o dojrzałym potraktowaniu tematu, a jak sam autor mówi czasem trzeba się samemu skorygować, bo granice płynne :) mój wiersz nawzałeś ladszaftem, jakoś to przeżyłam, z zawałem, ale jeszcze żyję ;) spoko pozdrawiam /b
H.Lecter Opublikowano 7 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2009 Gówniana ekologia... Czystość powietrza odfajkowana, może by teraz zająć się językiem tarzanym w " resztkach z jelitowej puszki "... ; )
Marcin Katulski Opublikowano 7 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lepiej gówna nie ruszać ;))
iggy Opublikowano 10 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Sierpnia 2009 tym razem bełkocik z kaszalocikiem. pomysł z kapelą IMHO dobry. pozdr.
Marcin Katulski Opublikowano 10 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czasem się trafia. ;p
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się