Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co mogę zrobić byś mnie jeszcze raz pokochał,
jak otrzymać to, co już nieosiągalne.
Co mam począć byś znowu na mnie spojrzał
i wyczytał z oczu pragnienia nierealne.
Co mogę zrobić by spędzić z tobą życie
i umrzeć po latach przy twoim boku.
Co mam począć, że wciąż kocham cię skrycie;
myślę o tobie zawsze, na każdym kroku.
Chciałabym byś zawsze przy mnie był,
móc pocałunkiem budzić się rano.
Byś z moją stęsknioną duszą i ciałem się zżył,
tylko tego chcę – być przez ciebie kochaną.
Co mogę zrobić byś mnie jeszcze raz pokochał,
jesteś taki, jakbym chciała, żebyś był.
Co zrobić gdy się tę właściwą miłość utraca?
Za ten błąd cierpi się do ostatnich życia chwil.

Opublikowano

Wiersz wymaga podziału na czterowersowe zwrotki. Tak bowiem został, pod względem ładunku emocjonalnego, przez Ciebie napisany.

Powtarzasz wyraz "począć", nie jest to najlepsze rozwiązanie. Po pierwsze jest on nieco newralgiczny, gdyż może znaczeć poród. I jeśli tak czytelnikowi zwracasz na to uwagę, w końcu on spojrzy... ale to nie jest wielkie zmartwienie. To przecież może być tylko el. komiczny, choć z pewnością, nie dla wszystkich.

W całości odczuwalne są emocje właściwe uczuciu, któro się kończy. Zaskakujący jest jednak ostatni wers, zwłaszcza słowo błąd. Nic bowiem wcześniej o nim wspominałaś. Odbiorca może poczuć zmieszanie, a już na pewno zastanowienie; kto popełnił ten błąd, a może czy on jest tym spoiwem, jakie pozostało po skamieniałym uczuciu? Skamieniałym formalnie, wiadomo, wnętrze nieuspokajane wciąż tli.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • „Wolna myśl”   Pchnij umysł w ciszę — tam, gdzie myśl dojrzewa, gdzie prawda nie krzyczy, lecz cierpliwie czeka. Mówią ci, jak myśleć, jak patrzeć, jak śpiewać, jakbyś sam nie umiał odróżnić człowieka.   Nie wrzask jest siłą myśli, lecz jej ciche trwanie, gdy człowiek sam przed sobą staje bez zasłony; bo łatwo tłum prowadzić w gotowe otchłanie, trudniej ducha ocalić od mody i strony.   Namawiają, byś stał się odbiciem ich twarzy, byś uwierzył w ich słowa bez cienia zwątpienia. W twoim własnym otoczeniu sieją niepokoje, skłócając pokolenia w imię ich rządzenia.   Mówią ci: „Wierz”, jak gdyby wiara była z tłumu, jakby prawda rodziła się z liczby i z krzyku; a przecież źródło myśli nie zna ich rozumu, bo mieszka w samotności, nie w cudzym języku.   Przyszłość twoich dzieci układają ci w ciszy, kreśląc ścieżki przed każdym kolejnym istnieniem. Budują świat posłuszny — wygodny dla siebie, karmiąc propagandą i strachem przed myśleniem.   Bo choćbyś w ciemnym lochu był zakuty w kajdany, jeszcze pozostaje ci ostatnia kraina: własny sąd — niekupiony, milczący, nieznany, w którym człowiek przed sobą sam siebie poczyna.   Możesz skinąć im głową pod ciężarem lęku, przyznać im rację słowem, którego oczekują, złożyć podpis wymuszony przemocą lub groźbą — lecz serca i sumienia ci nie podporządkują.   Można zmusić do milczenia, nie można — do myśli. Bo ta, gdy raz dojrzeje, trwa nawet w ruinie; i więcej jest wolności w jednej prawdzie cichej niż w tysiącu okrzyków ginących w godzinie.   Można zmusić każdego człowieka do milczenia, do wyuczonych zdań i pustych deklaracji, ale nie da się przestawić jego myślenia ani zgasić spojrzenia, na widzenie swej racji.   Leszek Piotr Laskowski. 
    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Miód wspaniały antybiotyk  leczy a chorób nie zliczę lecz dawkuj go powoli a zdrowie ci dopisze   Na początku czerwca będę w Kamiannej gdzie kupuję wspaniały miód! Pozdrawiam
    • @Berenika97 Tten wiersz i klimat przypomina mi Witkacego, choćby 622 Upadki Bunga, gdzie u pani Akne tak to się działo. Opium, upadek, ratowanie namiętnością przed spleenem to taki motyw w tej i nie tylko tej książce. Jako fan Witkacego bardzo lubię takie uniwersalne odpryski w poezji. Oprócz tego moc i wysoka temperatura w tej dyscyplinie są wskazane, więc porzucenie delikatności i wejście tejże siły mocy, kiedy peelka staje się żarem rozpala też cały utwór, a i czytającego nie pozostawia obojętnym:). Pozdrawiam serdecznie z podobaniem dla Uczty i uczty. 
    • @Marek.zak1 Że co że Bochun wrócił do Heleny i odbił ją Skrzetuskiemu :)) Możliwe, możliwe... Stara miłość nie rdzewieje :) @obywatel Mogę i nad antyparadoksami się pozastanawiać, czemu nie, ale paradoksów jakby nieco więcej, dużo więcej, a przynajmniej ja widzę więcejj :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...