Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie mogę dosięgnąć
wspinanie na palce na nic
bo jabłko tak wysoko
wśród konarów listowie
swawoli z wiatrem
w blasku słońca

pogodne obłoki cicho suną
niewzruszone niemocą
odbitą w lustrze błękitu
jak rosa spływa pokusa
zakazanego owocu
z twojego drzewa

chwilowo niedostępny

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bruno, to na razie warsztat, więc można zmienić. Utwierdziłeś mnie, co do tytułu. Pierwotnie było "poza zasięgiem" :)
Dzięki za sugestię.
Serdecznie pozdrawiam :-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak sądzisz? Eeee, czasami te "niedostępy" utrudniają "łączność" itp. itd. i jest do bani :)
Dziękuję.
Serdecznie pozdrawiam Mirku :-)
Mnie ratują przed popełnianiem głupstw. Taki dzwonek przeszkadza w zachwytach. Miłego...
Dzwonek to jak przebudzenie do życia - halo, tam istnieje jednak jakaś rzeczywistość. Mi pomaga.
Zgadzam się raczej z krysią. Nie jest bezpiecznie się zachwycać na odległość. O ile w ogóle zachwyty mogą być bezpieczne.
A wracając do treści wiersza. Nawet dostępność nigdy nie przesądza o tym że połączenie się uda;)
Pozdrawiam:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Mnie ratują przed popełnianiem głupstw. Taki dzwonek przeszkadza w zachwytach. Miłego...
Dzwonek to jak przebudzenie do życia - halo, tam istnieje jednak jakaś rzeczywistość. Mi pomaga.
Zgadzam się raczej z krysią. Nie jest bezpiecznie się zachwycać na odległość. O ile w ogóle zachwyty mogą być bezpieczne.
A wracając do treści wiersza. Nawet dostępność nigdy nie przesądza o tym że połączenie się uda;)
Pozdrawiam:)
Tak. Masz rację. Nawet dostępność nie daje pewności, bo przecież takie jest życie, lecz choć przyszłość jest zawsze niewiadomą, bez nadziei trudno byłoby w ogóle cośkolwiek budować, tym bardziej "na odległość".
Dziękuję Stokrotkom :)))

Serdecznie pozdrawiam.
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta   Nie, nie czytam już książek i bardzo dobrze pani wie dlaczego...   Łukasz Jasiński 
    • @.KOBIETA. Jesteś słodka, to i słodkie szaleństwo. 
    • To nic że mocno pięścią walniesz mówiąc kurwa mam już dość Bóg to zrozumie    To nic że pluniesz komuś w twarz inny może się ucieszy a Bóg tego nie zauważy   To nic że nie nauczyłeś się kochać nic na siłę bracie Bóg przecież i tak cię lubi   To nic że wolność cię boli że cenisz  kraty w oknie pan Bóg ci wybaczy   To nic że płakać nie umiesz kiedyś tam nie byłeś sobą Bóg to zrozumie   To nic że twe życie  kulawe- wóda dziwki oraz kłam - Bóg wie że to twój raj   A powinien powiedzieć już dość walnąć pięścią w stół zmusić  by człowiek prosto szedł               
    • @Łukasz Wiesław Jasiński czytam bardzo a bardzo dobrą książkę Jakuba Dymka Rewolucja Ambicji:) polecam przeczytać:) 
    • @Poet Ka   Karakula   I to tak zwana ta pani komornik, lekka, panienka, lekka - złotowłosa i to tak zwana ta pani komornik,   trzy dni temu widziałem ja - ją, oczy, pociemniałe, oczy - wypalone: trzy dni temu widziałem ja - ją,   dałem ja jej francuskiego - rogala, kiedyś ona była pożądliwa: jak ta osa, dałem ja jej francuskiego - rogala,   jak śpiewają cyganie: cyrangala i la i le i la i lala i la i le i la i morangala, jak śpiewają cyganie: cyrangala,   dałem ja jej francuskiego - rogala, kiedyś ona była pożądliwa: jak ta osa, dałem ja jej francuskiego - rogala,   trzy dni temu widziałem ja - ją, oczy, pociemniałe, oczy - wypalone: trzy dni temu widziałem ja - ją   i to tak zwana ta pani komornik, lekka, panienka, lekka - złotowłosa i to tak zwana ta pani komornik...   Łukasz Jasiński (październik 2017)   Temida    I na papierze wszystko ja mam i orzełek mały sobie błyszczy tam i na papierze wszystko ja mam   i jakaś zła pani morduje - mnie i na papierze to ty zniszczyłaś - nas  i jakaś zła pani morduje - mnie   i na papierze wszystko ja mam i nic już więcej wam - nic już nie dam i na papierze wszystko ja mam   i na papierze plama krwi - lśni  i na papierze to ty zniszczyłaś - nas i na papierze plama krwi - lśni   i na papierze wszystko ja mam i nic już więcej wam - nic już nie dam i na papierze wszystko ja mam   i jakaś zła pani morduje - mnie i na papierze to ty zniszczyłaś - nas i jakaś zła pani morduje - mnie   i na papierze wszystko ja mam i orzełek mały sobie błyszczy tam i na papierze wszystko ja mam...   Łukasz Jasiński (kwiecień 2019)   Oddaj   I oddaj, złodziejko, oddaj - mi moje, skrzydła, moje - mi, oddaj, mi i oddaj, złodziejko, oddaj - mi   i oddaj mi i im oddaj - cząstkę duszy i zmartwychwstanie - moje i oddaj mi i im oddaj - cząstkę   czystą, cząstkę, czystą - oddaj mi, moje, mi - życie, oddaj, życie - mi czystą, cząstkę, czystą - oddaj   i oddaj mi i im oddaj - cząstkę duszy i zmartwychwstanie - moje i oddaj mi i im oddaj - cząstkę   i oddaj, złodziejko, oddaj - mi moje, skrzydła, moje - mi, oddaj, mi i oddaj, złodziejko, oddaj - mi...   Łukasz Jasiński (kwiecień 2019)   @Poet Ka   Moja droga Poetko, a jeśli jesteś mądra, to: bez problemu znajdziesz mój - "To Życia Rys" - w dziale o mnie.   Łukasz Jasiński 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...