Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tak samo człowiekowi, który nie ma
gniazda i zatrzymuje się tam, gdzie
go mrok zastanie

szkiełka połyskują w oczach wielu
pogarda krzyk zamęt
nie taki jak przy kompocie
wypitym wieczorem
rozjaśnieje
kiedy usuniesz bełkot któż będzie
ufał gromadzie żołnierzy
serce mądre

-----------------------------------------
wersja: Krzysztofa Kurc, pozwoliłam sobie
na jej przedstawienie(mam nadzieję słusznie):

Kiedy
człowiekowi, który nie ma gniazda
i zatrzymuje się tam,
gdzie go mrok zastanie
szkiełka połyskują
w oczach wielu
pogarda krzyk zamęt
nie taki jak przy kompocie
wypitym wieczorem
rozjaśni się
kiedy usuniesz bełkot
któż będzie ufał gromadzie
żołnierzy serce mądre

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




dzięki Anulku za depnięcie pod(...), serdeczności dla Ciebie
b.miło powitać
tak sobie myślę, że za dużo w tych ludzkich życiach
szumu i tracą życie jedno jedyne na zbędne
czy doskonale to nie wiem, doskonałość jest wyżej
J.(:płoniaście
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




dzięki Anulku za depnięcie pod(...), serdeczności dla Ciebie
b.miło powitać
tak sobie myślę, że za dużo w tych ludzkich życiach
szumu i tracą życie jedno jedyne na zbędne
czy doskonale to nie wiem, doskonałość jest wyżej
J.(:płoniaście
Wiem ,wiem Judytko!
Tajemnica wielka ,ale dla nas!
Ciepluśko!
Ania
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




dzięki Anulku za depnięcie pod(...), serdeczności dla Ciebie
b.miło powitać
tak sobie myślę, że za dużo w tych ludzkich życiach
szumu i tracą życie jedno jedyne na zbędne
czy doskonale to nie wiem, doskonałość jest wyżej
J.(:płoniaście
Wiem ,wiem Judytko!
Tajemnica wielka ,ale dla nas!
Ciepluśko!
Ania

na szczęście dla nas (:
nie każdy zaś ją pragnie
J. wzajemnie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



bardzo pięknie i radośnie Ci dziękuję
za pamięć i Twoje wizytowanie
w końcu z jednego pastwiska,
J.(:płoniaście i serdecznie Teres
jak jakieś sugestie co do zmian
to bardzo proszę
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



masz rację waneso dziękuję za depnięcie pod(...)
i refleksję osobistą
temat można by rozwijać w nieskończoność,
J.(:płoniaście
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tu Cię znalazłem :) Dawnośmy się ;) Przeczytałem Judyto z uwagą. Mam pytanie, jak żółnierze mają się do początku zapisu /gniazdo, mrok.../? Czy jest to wiersz antywojenny?
Pozdr.T.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tu Cię znalazłem :) Dawnośmy się ;) Przeczytałem Judyto z uwagą. Mam pytanie, jak żółnierze mają się do początku zapisu /gniazdo, mrok.../? Czy jest to wiersz antywojenny?
Pozdr.T.

Witaj Tobieńku poszukiwaczu Drogi
ano dawno mnie tu, malarstwo chłonie,
nie jest to absolutnie wiersz antywojenny raczej
o roztropnym rozróżnianiu
słusznie bardzo Twe oko spostrzegło:
któż będzie ufał gromadzie żołnierzy
co chodzi od miasta do miasta?
tak samo- człowiekowi, który nie ma gniazda
i zatrzymuje się tam, gdzie go mrok zastanie

tak to w oryginale brzmi, osobiście wydaje się,
że jest to o tym iż człowiek zawsze będzie m.in.
poszukiwał

Płoniaście (:J.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



(: bardzo miłe Twe przybycie Krzysztofie
i bardzo mnie cieszy, ale czy brakowało?
wielu nas wielu a ja jedna spośród
dziękuję również za podpowiedzi co do(...)
mam nadzieję, że ujawnienie wersji nie było
niedobrym krokiem,
(:J. płoniaście a jakże
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O..Mirosławie serdecznie za depnięcie i Tobie dziękuję słonecznie
niespodziewałam się takiego odbioru tego owego,
ogromnie cieszy
zwłaszcza po dłuższej przerwie, J. (: płoniaście i miłego również

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Poniżej przedstawiam Wam fragment mojego opowiadania. Ciekaw jestem uczuć, które wywoła taki tekst u potencjalnego czytelnika. Jedno zdanie wyjaśnienia: jest to fragment dłuższego opowiadania o mężczyźnie w fazie chronicznej uzależnienia od hazardu. Jest to scena końcowa. Zapraszam.   Czarne garnitury wyraźnie kontrastowały na tle bezchmurnego nieba. Niewielka grupka wędrowała powoli pomiędzy nagrobkami, żywo o czymś dyskutując. Pomiędzy grobami potoczył się żarzący niedopałek, a jedna z postaci lekceważąco wzruszyła ramionami. Ktoś inny cicho zachichotał. Głosy niosły się między zadrzewionymi alejkami pogrążonymi w ciszy, trudno jednak było rozeznać, o czym rozmawiali. W oddali widać było już postać kapłana z zapałem przeglądającego zawartość białej koperty, którą trzymał w trzęsących się dłoniach. Jego przekrwione oczy sporo mówiły o minionej nocy. – Moi drodzy, musimy nieco poczekać – przywitał przybyłych. – To nie będzie znaczne opóźnienie. Kto potrzebuje, zawsze zdąży jeszcze zapalić – zaśmiał się ironicznie. Wyciągnął piękną, pozłacaną zapalniczkę, a ludzie stojący wokół usłyszeli charakterystyczny klik krzesiwa – brzmiał nieco jak dźwięk jackpota ogłaszanego przez automat do gry. Następnie, przymykając oczy, zaciągnął się cygarem i z wolna wypuścił dym z ust. Zapadła niezręczna cisza. Przerwał ją nagle odgłos kół wjeżdżającego po wyboistej drodze karawanu. Był wyraźnie zaniedbany – dolna część karoserii zachlapana była zeschniętym błotem, tablice rejestracyjne przekrzywione. Z samochodu wysiadło czterech mężczyzn w białych rękawiczkach. Szybkim ruchem wyjęli trumnę i zarzucili ją na ramiona. Jej widok przyciągał uwagę. Plastikowe, czarne pudło bez krzyża. Transport Klienta szedł mozolnie. Jeden z mężczyzn miał wyraźne problemy z równowagą, co spowalniało pozostałych; zbliżali się więc bardzo powoli do kapłana i przybyłych na ceremonię. – Zapraszamy, zapraszamy, chodźcie, panowie. Kochani, zaczynamy – uśmiechnął się drwiąco celebrans, odrzucając od siebie niedopalone cygaro. Ceremonia nie trwała długo. Po kilkunastu minutach było po wszystkim. Krótko, sprawnie i bez zbędnych formalności. Grabarze podjęli trumnę z powrotem i zanieśli ją na wyznaczone miejsce. Czarne garnitury podążyły za nimi. Po ulokowaniu trumny w kwaterze jeden z mężczyzn w białych rękawiczkach zawahał się i pytająco spojrzał na kapłana. Ten odparł skinieniem głowy i machnął lekko ręką. Zasunięto betonowe wieko, a zebrani ujrzeli tandetnie wykonany napis. Na wieku widniały jedynie trzy słowa: NO MORE BETS
    • @Czarek Płatak zależało mi na ukazaniu tej " dusznej" i falującej atmosferze, któea uwypuklić miała to absurdalne "zanurzenie " człowieka w smartfonie...Dziękuję Ci za ciekawą i inspirującą interpretację!
    • Psychologia twórczości jest bardzo rozległą nauką. Szuka odpowiedzi, mnoży pytania i próbuje odsłonić tajemnice :) Pozdrawiam i życzę wysokich artystycznych lotów :)
    • @Czarek Płatak cieszy mnie Twoja interpretacja i to zauważenie tych niedopowiedzeń. Tym wierszem chciałam ukazać postrzeganie tego miejsca z perspektywy dziecka nieśwadomego ludzkiej podłości i w tym tkwi chyba największy dramat...Pozdrawiam Czarku:)
    • @hehehehe   -A car agaw unika. -U Chin ma sasanki. A?   -Aik! -Na Sasa mnichu Akin uwaga. Raca!*   * ch w tym palindromie nie rozdzielamy       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...