Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak sobie człowiek okno otworzy I pada
Byt się odrywa bez ceregieli Niedbale

Gawrony dopuszczają się mądrości

Początkowo malowniczość kropel Ziszcza się
Jedna kobieta prowadzi cię mocno Świtem w cień

Z razu zdałoby się rozróżnić ciecz Wśród cieczy
Druga kobieta prowadzi cię wiecznie Dniem w wieczór

Tam sobie człowiek okno otworzył I pada
Przez nie chodliwe nie uczęszczane Na trawnik

Opublikowano

Frapująca i treść, i forma. Rozumiem, że to dwa w jednym ma swoje znaczenie, ale chyba słabo kojarzę sens takiego rozwiązania.. Jak zwykle wkładam do ulubionych. Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dwa w jednym nie ma znaczenia, po prostu pisałem to w rozbiciu na więcej wersów.
Dziękuję za wizytę i owo "jak zwykle", czyżbyśmy mieli już przyjemność?
zdrówko,
Jimmy

Sława! ale ja jestem mało domyślny.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dwa w jednym nie ma znaczenia, po prostu pisałem to w rozbiciu na więcej wersów.
Dziękuję za wizytę i owo "jak zwykle", czyżbyśmy mieli już przyjemność?
zdrówko,
Jimmy

Sława! ale ja jestem mało domyślny.

Przyjemność ze sławą, jeśli jeszcze nie masz, to niechybnie mieć będziesz , bo piszesz tak, że Sława jest o tym przekonana (chociaż my raczej nie mięliśmy przyjemności, hi,hi). A na poważnie, śledzę Twoje pisanie od jakiegoś czasu. Gratulacje.Mimo to, tłumaczenie zastosowania wielkich liter - nie przekonuje. Po co stosujesz, jeśli nie ma znaczenia. Sądziłam, że czytane w pionie, podnosi znaczenie tego, co w wersach . A tak, to tym bardziej nie rozumiem.Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Za domem zaczynały się pola, w oddali inne domy i widać było, że powtarzalność jest także w nich ukryta. Każdy z czerwonej cegły, solidny i mocnym fundamentem osiadły na ziemi.   — Dziwnie jest, gdy pewnego jesiennego poranka wstajesz i nie słyszysz na polach żurawi.   Mój gospodarz miał zapewne na myśli okres ciszy, który odróżnia przyjazny czas od tego zimowego, gdy słychać tylko, jak śnieg osiada na dachu kolejną warstwą.   Staliśmy nad stawem wykopanym tu kilka lat temu. Tuż za hałdami piasku rosły topole, kilka brzóz. Na środku znajdowała się wyspa z doprowadzonym pomostem. Na wyspie leżało się latem na kocu, w zielonym chłodzie. Wyspa była za mała na domek dla łabędzia, ale znakomicie mieściła dwa rozgrzane w słońcu ciała.   Siedzieliśmy nad stawem, patrząc na spławiki i topolowe liście zaganiane wiatrem do brzegu. Rozmowa dotyczyła karpi, zwłaszcza tego jednego, który w każdym porządnym stawie niejedną żyłkę zerwał, niejeden raz zagrał rybakowi na nosie. Prawdziwy Moby Dick karpiego świata — zwie się osobnik taki zazwyczaj Hipolitem.   Na wodzie pojawiły się pierwsze krople deszczu, a ja słuchałem opowieści o przygotowywaniu zanęty z pszenicy i rumu. Pięć wędek gospodarza to dary od przyjaciół i widać było, że pamiętają lepsze czasy. Poczciwe bambusy i aluminiowa miss lata 1975 leżały na brzegach jak kuracjusze domu spokojnej starości. Staw był ostatnim portem, miejscem odpoczynku porzuconych wędek.  
    • @Migrena... śliczny komentarz, dziękuję... :)   @Marek.zak1... trudno to stwierdzić... nie wiem, co dokładnie miałeś na myśli, pisząc.. "chyba każdy ma czasami tak", ale na pewno zapiszę 'w kalendarzu'... ;) że byłeś u mnie. Dziękuję... :)  Pozdrawiam także.   @Waldemar_Talar_Talar.... myśli, powinny się.. wyleżakować... :) Dzięki za obecność.   @Łukasz Jurczyk... staram się.. kołysać.. to moje własne, najlepiej, jak umiem... :) Dzięki.   @Stukacz... cieszę się, że ciekawie.           @[email protected]... w szufladkach z biegiem czasu, ładzi się samo z siebie.. ;)   Panowie..... dziękuję Wam.   @Alicja_Wysocka... Twoje słowa...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      oraz...   .... to bardzo ciekawie określone spostrzeżenia, a 'to' drugie, na pewno należy chronić.  Dzięki Ala... :)    
    • Oby do lata     by sypiać bez znużenia                           nie myśleć o frasunkach                         zmierzch zalewam muzyką  wśród taktów kołowrotka                     doglądam pięciolinie by świtom dobrać tony wiatr jakby to wyczuwał                         nad chatką mgły rozgonił...                        bo teraz tylko czekać                i prosić los niebogę... blask już do sierpnia bieży zakwili dziecię mamie      kwiecień, 2026    
    • @WiatrŚwietlny Niech nikogo nie zmyli prostota tekstu. Usiąść w ciszy oznacza niejednokrotnie więcej, niż sto razy przechodzić obok czegoś ważnego, i nie zatrzymać tego myślą. Wiersz nie epatuje nadmiernie rozbudowaną metaforyką, lecz wskazuje na prostą opozycję między przeszłością a momentem, gdy zmienia się sposób "istnienia w rzeczywistości". Pytanie retoryczne, na które podmiot nie udziela oczywiście jednoznacznej odpowiedzi, sugeruje, że nie jest istotne dogonienie iluzji, ale samo działanie "inaczej niż zwykle", bez nadawania mu filozoficznych znaczeń.   AH
    • @trawler.rusty   Zostaje mi to zdanie - "słowa uklękną nam do kolan" - jakby język sam musiał się pochylić przed tym, czego nie potrafi do końca wypowiedzieć.    Ale chyba powinien być w dziale "wiersze"     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...