Agata_Lebek Opublikowano 24 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to jest dobry punkt wyjścia a zarazem koniec. z przyjemnością łapię się w tą sieć :) pozdr. Twoja piona bardzo mnie podniosła na duchu ;) Mam nadzieję, że ten koniec jest dobry na początek ;) Dziękuję. Pozdrawiam.
f.isia Opublikowano 24 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jak dla mnie, bez przekonania ta "dekadencja" ale ciekawi mnie (komu)czemu wdzięczna wiedza o nieistnieniu bohatyrów (?)
Agata_Lebek Opublikowano 24 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zaintrygowałeś mnie błękitno - tęczową stalą, aż zajrzałam do Wiki ;) Anna napisze... Dziękuję. Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 24 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jak dla mnie, bez przekonania ta "dekadencja" ale ciekawi mnie (komu)czemu wdzięczna wiedza o nieistnieniu bohatyrów (?) Jest jeden taki nauczyciel - czas...
JacekSojan Opublikowano 25 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2009 - "....kamień który tnie wszystko" chciałbym zrozumieć pointę, ale ja chyba być murzyn i ja nic nie rozumieć... jaki kamień? czemu kamień? węgielny? nerkowy? - nie żartuję, pytam serio... :) J.S
JacekSojan Opublikowano 25 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2009 mam skojarzenie bezpośrednie - z "listami Anny"; czyżby to one miały ciężar kamienia który tnie wszystko? ? J.S
Rachel_Grass Opublikowano 25 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2009 dla mnie puentna fraza - mniamniuśna :))
Krzysztof_Kurc Opublikowano 25 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2009 Pozdrawiam alabastrowo. Krzysiek
Agata_Lebek Opublikowano 25 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobre masz skojarzenia Jacku ;) Choć z tym kamieniem to "grubsza sprawa", poczekajmy na innych Czytelników ;) Pozdrawiam :))
Agata_Lebek Opublikowano 25 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Rachel, kombek ;)
Agata_Lebek Opublikowano 25 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie widzę Cię przez ten alabaster ;) Dziękuję. Pozdrawiam.
mały_dzielny_toster Opublikowano 25 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rozpijasz mnie ;)
mały_dzielny_toster Opublikowano 25 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2009 Kompotem jabłkowym :)
Franka Zet Opublikowano 25 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2009 Tak jest lepiej Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jest -sz trzy razy pod rząd, ale wolę to niż -ące. Pozdrawiam :)
f.isia Opublikowano 25 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jak dla mnie, bez przekonania ta "dekadencja" ale ciekawi mnie (komu)czemu wdzięczna wiedza o nieistnieniu bohatyrów (?) Jest jeden taki nauczyciel - czas... hmm... znam kilku, których nie zweryfikował edit: powiem tak: tekst, nawet "nieźle" wygląda (i nieźle brzmi), ale dla mnie niewiele znaczy (hm, nic?), - bo nie znalazłam tu żadnego punktu odniesienia, listy Anny raczej są dygresją i absolutnie nie tłumaczą braku bohaterów zresztą... fizyczne unicestwienie nie może zaprzeczać ich istnieniu
H.Lecter Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Niesamowita jest " czystość " tego tekstu... Tequila, wraz z innymi rekwizytami ( sól, cytryna, ruska ruletka, alabaster, listy Anny ), spełnia tu rolę rytualną, czynnika organizującego sferę wartości. Ucieczka, odrzucenie lokuje peela w świecie wyjałowionym, bezimiennym ( pseudonim ), nierzeczywistym poprzez brak możliwości weryfikacji ( już wiesz że nie ma bohaterów ). Świat " teqili ", to świat rytuałów, gestów, symboli, " gładko wyszlifowanej " formy. Znamienne jest umieszczenie tu listów Anny, ich " wyszlifowanie ", sprowadzenie do poziomu przypadku, losu ( ruska ruletka ), pozwala uwolnić się od wewnętrznego piekła, wątpliwości, chaosu ( słońce w teqili ). Kamień tnący wszystko ( śmierć ) jest jedyną siłą porządkującą. Czym jest teqila - jej smakiem... ? Świetne.
Agata_Lebek Opublikowano 26 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jest jeden taki nauczyciel - czas... hmm... znam kilku, których nie zweryfikował edit: powiem tak: tekst, nawet "nieźle" wygląda (i nieźle brzmi), ale dla mnie niewiele znaczy (hm, nic?), - bo nie znalazłam tu żadnego punktu odniesienia, listy Anny raczej są dygresją i absolutnie nie tłumaczą braku bohaterów zresztą... fizyczne unicestwienie nie może zaprzeczać ich istnieniu Tu nie chodzi tylko o fizyczne unicestwienie Fisiu, chociaż gdyby iść tym tropem - co będzie z "bohaterami" za tysiąc lat? Punktem zaczepienia, a zarazem środkiem ciężkości powinna być kursywa. Nie chcę podawać drastycznych przykładów z życia wziętych. Każdy ma swoje doświadczenia. Nie wszystko zależy od nas samych. Długo by gadać o tym tekście, ale... sama wiesz ;) Zwykle nie piszę takich "dekadenckich" , ale to siedziało na tyle głęboko, że musiałam (!) wyrzucić na światło dzienne ;) W końcu każdy ma prawo do Słońca, Ty mój bohaterze :)) POZDRAWIAM serdecznie.
mały_dzielny_toster Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tej to nie dogodzisz ;)
Agata_Lebek Opublikowano 26 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tej to nie dogodzisz ;) Wiem, ale warto próbować ;)
mały_dzielny_toster Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A co, dają nagrody? :P
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się