Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdybym tylko mogła dotknąć nieba
nie pytałabym Cię jak w nim jest

Sama daleko bym odpłynęła, by
w białym puchu zatracić się

Teraz cierpliwie czekam aż złocisty blask
oświetli mnie
apogeum mocy słońca tutaj teraz stanie się.

Opublikowano

Dostrzegam tu bardzo wczesną fazę choroby, na którą sam kiedyś zapadłem. Początkowo objawia się w takich niezbyt wyrafinowanych formach, co u niektórych utrzymuje się przez dłuższy czas lub nawet do końca, a u innych, na skutek różnych wpływów zewnętrznych i rozwoju wewnętrznego prowadzi do wysublimowania bądź też wyostrzenia, w zależności od osobniczych cech chorego, objawów.
Pocieszające jest to, że choć niewielką, ale jednak, część przypadków ulega samouleczeniu.

Ten mi nie przypadł, może następny będzie lepszy :-).

Pozdrawiam i do poczytania :-).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski   Mocny i celny finał. Smutno brzmi ta przepowiednia o "wyprzedaży rozumu narodowego" na rzecz bajek i propagandy. Wiersz pokazuje, że choć kochamy mity, to granica między literacką magią a niebezpieczną iluzją jest bardzo cienka. Świetny tekst na dzisiejsze czasy.   Tak mnie zainspirował, że dopisałam własny eksponat do tej wyprzedaży:   Mam i pióro z orlej duszy, co sumienia winno ruszyć, czapkę, co to nam zginęła, gdy się Polska w snach ocknęła.
    • @Poet Ka   A to perełka!  Podoba mi się, że najpierw nawiązujesz do Hamleta - symbolu memento mori, a potem do Epikura - „Dopóki jesteśmy, nie ma śmierci, a gdy ona przychodzi, nie ma nas”. Zdejmujesz śmierć z piedestału grozy. Sugeruje, że skoro i tak nie zarejestrujemy własnego niebytu, to jedynym logicznym wyjściem jest uznanie szklanki życia za pełną. Niemal matematyczne podejście do egzystencji. No i ta klepsydra na końcu - życie to czas, który się mierzy , a śmierć to tylko informacja, której i tak nie przeczytamy.   Świetne! Zdolniacha! :)
    • @Robert Witold Gorzkowski   Bardzo dziękuję!     Dziękuję Ci za ten komentarz -  to jest esej. Przeszedłeś przez wiersz uważnie, wers po wersie, i zostawiłeś ślady swojego czytania. To dla autora rzadki prezent. Pytanie o „może wreszcie zatonąć" - nie jest jednoznaczne. Każde czytanie ma prawo do swojego świtu. A "Próg" jako słowo wielowątkowe - tak, dokładnie. Piszesz o przejściu w świat intymny, o tajemnicy. Dla mnie próg był granicą, za którą można w końcu być sobą - i jednocześnie miejscem, gdzie świat się urywa. Jedno i drugie naraz. Chapeau bas również - za czytanie, za niezwykły komentarz. Serdecznie pozdrawiam kolegę, który pisze niesamowite wiersze. :)
    • @obywatel   Masz rację, że to dwa różne standardy i trudno tego racjonalnie obronić. Badania na mózgu - zakaz, bo niehumanitarne. AI - pełna para, bo zyski, bo przewaga militarna, bo kto pierwszy ten lepszy.   Fatalizm rozumiem. Ale "i tak zginiemy" to argument, który zwalnia z myślenia. A myślenie to jedyne, czego AI jeszcze nie zabrała nam całkowicie. Na razie przynajmniej. Pozdrawiam. :)  @violetta @iwonaroma @Poet Ka   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...