Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w obecnym świecie gdzie uśmiech
traktowany jest jak pieniądz
który dawno wyszedł z obiegu
a wyciągnięcie dłoni do bliźniego
jako gest żebraczy
w świecie w którym nic za nic
i wszystko za wszystko
staje się chlebem powszednim
codzienną modlitwą
pozwól mi wierzyć w człowieka

i przed wejściem do twojego domu
czekać

Opublikowano

Jesteśmy piechurami zdążającymi do ... domu,
ważne byśmy po drodze goniąc za tym, co nieistotne,
nie zatracili wiary w człowieka, bo to przecież on w życiu najważniejszy...
i to przesłanie wcale nie jest banałem.
Podobasie.
Serdecznie pozdrawiam :)
Krysia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Cieszy mnie Twoja opinia o wierszu, jak zwykle, każdy ma swoje zdanie,
to co dla jednych jest oczywistością, dla innych może być banalne,
a dla trzecich nieosiągalną mrzonką. Na pomysł wpadłam w tramwaju:
młode panie głośno rozmawiały ze sobą, jedna z nich twierdziła, że ludzi
traktuje instrumantalnie, chodziła z chłopakiem, który wyremontował jej mieszkanie
i zerwała znim. Teraz chce poznać jakiegoś plastyka lub dekoratora wnętrz,
z którym na jakiś czas zamieszka. Przyjaciel. który wyjechał do Londynu,
przysyła jej euro.
Też uważam, że życie to droga, a my piechurzy, dla niektórych pielgrzymi.
Dziękuję Krysiu, ściskam
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



pozwalam Babozlasu
:)))))
cmooook
Akurat do Ciebie, to na pewno nie trzeba nawet czekać, Kochaniutka,
masz pojęcia i odruchy, takie jak należy! Uściski dla Ciebie i Piskląt!
Dzięki, że zajrzałaś
- lesnababa
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


a ja tam bym wolał wiersz o tych paniach z tramwaju :)
tak bardziej dosłownie.
Zgrzyta: obecnym świecie może po prostu: w świecie?
będzie się ładnie powtarzać :)
można nawet podzielić tę strofoidę na dwie :)
drugi zgrzyt: jako gest żebraczy. może: niczym? chociaż to brzmi górnolotniej
Pozdrawiam :)
Adam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


a ja tam bym wolał wiersz o tych paniach z tramwaju :)
tak bardziej dosłownie.
Zgrzyta: obecnym świecie może po prostu: w świecie?
będzie się ładnie powtarzać :)
można nawet podzielić tę strofoidę na dwie :)
drugi zgrzyt: jako gest żebraczy. może: niczym? chociaż to brzmi górnolotniej
Pozdrawiam :)
Adam
Świat się staje coraz bardziej zmaterializowany, niestety.
Liczy się tylko pieniądz. Nawet ten, komu chcesz pomóc i wyciągasz do niego
dłoń, podejrzewa, że nie robisz tego bezinteresownie, że ty coś chcesz od niego.
Wyjątki, tylko potwierdzają regułę. Kiedyś, aż tak źle nie było.
Nad formą pomyślę jeszcze, przyznaję, że odczucia u mnie wzięły górę.
Dziękuję i pozdrawiam Mistrzu
- baba
Opublikowano

Dobry wiersz. W każdym razie mnie chwycił. Mówisz o piechurach i pielgrzymach, to ja dorzucę jeszcze turystów. Tych chyba ostatnio najwięcej. Chociaż wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku, to często różne przyświecają nam cele.
Pozdrawiam.

Ps: dla jasności- nie mam nic przeciwko turystyce :-).

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


a ja tam bym wolał wiersz o tych paniach z tramwaju :)
tak bardziej dosłownie.
Zgrzyta: obecnym świecie może po prostu: w świecie?
będzie się ładnie powtarzać :)
można nawet podzielić tę strofoidę na dwie :)
drugi zgrzyt: jako gest żebraczy. może: niczym? chociaż to brzmi górnolotniej
Pozdrawiam :)
Adam
Świat się staje coraz bardziej zmaterializowany, niestety.
Liczy się tylko pieniądz. Nawet ten, komu chcesz pomóc i wyciągasz do niego
dłoń, podejrzewa, że nie robisz tego bezinteresownie, że ty coś chcesz od niego.
Wyjątki, tylko potwierdzają regułę. Kiedyś, aż tak źle nie było.
Nad formą pomyślę jeszcze, przyznaję, że odczucia u mnie wzięły górę.
Dziękuję i pozdrawiam Mistrzu
- baba
jezus maria - mam nadzieję, że ten zwrot był ironiczny ;)

niby trudno się nie zgodzić, chociaż ja tam spotykam się z taką postawą od zawsze, ale mam wiele, bardzo wiele przykładów czegoś przeciwnego, więc nie wiem, czy to wyjątki. A może to tylko szczęście do ludzi.... z drugiej strony, postawa przeciwna, to coś, co trudno krzewić jakoś szerzej. pozostaje jedynie pielęgnować swoje podwórko (mam na myśli chociażby dzieci)
Pozdrawiam
Adam :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zgadzam się, turystów też. Turyści, w sensie: bez określonego celu, bardziej przemieszczają
się, niż żyją.
Dziękuję za czytanie i wymianę poglądów. Miło mi, pozdrawiam
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
    • na pajęczej sieci moje serce ufne tak lekkie jakby nigdy nie widziało deszczu...   zdrada nie przychodzi z hałasem przychodzi nocą jak anioł w czarnym płaszczu siada obok i wygląda jak coś znajomego   dopiero później widzisz że każdy dotyk zostawił pęknięcie   co zrobi pająk kiedy ktoś rozerwie sieć rzuci wszystko?   czy zacznie od nowa dzień po dniu nić po nici   jakby nie pamiętał kto ją zniszczył?   to tylko sieć... powiedzą   to tylko kilka nitek rozciągniętych między gałęziami   Ale dla pająka   to dom to głód to życie   Więc wraca i buduje od nowa choć wie, że są rzeczy które przychodzą w ciemności   tylko po to... żeby sprawdzić...   ile jeszcze zostało do zerwania...
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Jestem zagorzałym przeciwnikiem aborcji i jestem z tego bardzo dumny!!!
    • Spadają liście lekko spadają lirycznie spadam spiesznie i ja splatając dłonie w modlitwie. Falują moje włosy falują nieme słowa płonącym muśnięte zmierzchem... ...odradzam się od nowa. I biegnę w twoją stronę przenikam czas i przestrzeń pył z łez oprósza łąkę zroszoną ciepłym deszczem. Zza mgły dostrzegam cienie wciąż wyciągają ręce odchodząc w melancholii nim zniknę... ...spojrzę jeszcze...   Autor fotografii: Mirela Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...