Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Widmo tamtych odległych dni powraca
słodką barwą twojego głosu w słuchawce.
Wspomnienia wstają z grobu,
uparcie usiłują straszyć,
lecz wywołują tylko błogi uśmiech na twarzy,
tęsknotę w sercu
i Wielki Wybuch w głowie.
Fajerwerki rozkwitają świetnie kwietnymi kielichami
na czerwcowym błękicie nieba,
metamorfują w setki kolorowych motyli
które bezczelnie wlatują do żołądka
roją się i kłębią się,
buzują szampańskimi bąbelkami
i otwierają darmowe rozweselone miasteczko,
po czym torują sobie drogę do serca
przez tunel gdzie strachy na lachy
piją białe wino przy stolikach z czerwonymi obrusami
i grają w pokera kawałkami plastikowych kości.
Manekiny na wystawach sklepów poprawiają
mankiety i zaczynają szalone nieme tango immortale:
ekspresja nieokiełznanej radości
w nieskończonej mnogości kończyn,
dumnie uniesionych głów
i roziskrzonych szklanych oczu.
Samoloty na niebie rysują abstrakcyjne pejzaże księżyca w pełni,
białe smugi kreślą drogi bajecznie mleczne,
które rozpływają się w stalaktyty galaktyk:
niezdobyte szczyty kosmicznych romansów.
Grawitacja wychodzi na spacer w próżnię,
błędnik błądzi w labiryntach zwojów szarej materii,
drzewa zaczynają rosnąć koronami w dół -
- odwróceni królowie i królowe puszcz i kniej,
ich poddane zwierzęta bija pokłony i złote monety
aż lecą wióry z mennicy. Ich zmiennicy
kręcą piruety i sztuczne ognie
na patyku jak watę cukrową –
piromani-cukiernicy
bez cienia
wątpliwości
że słońce stoi w zenicie
i tak już zostanie – na zawsze południe,
dwanaście uderzeń odwiecznego zegara,
nowa przygoda, szeroka droga
i cale życie przed nami
do zasłania różami.

03.06.2009

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Klucz do sprawy tkwi w mniejszych reperkusjach. Gdyby nam zabrać lub ograniczyć liczne reperkusje byłoby dużo znośniej. W większym rozluźnieniu i w pięknym, rozpromienionym uśmiechu słuchałoby się po prostu interesujących solówek na perkusji. Sprawy by się swobodnie działy i lekko płynęły, a nie bez przerwy tąpały. Widzę pracę ku temu wielkim sensem pracy u podstaw. A ty?     Warszawa – Stegny, 20.05.2026r.    
    • Otwieram oczy i patrzę na Ciebie, co w bieli Ty z ziemi dłońmi się wygrzebiesz. Twych oczu nie widać, ciemność z nich wylana.  Co palcem w szybę pukasz, krew na nim przelana.    Trupi widok w mej głowie się buntuje, jednak strachu już w ogóle nie czuję, bo na co dzień Cię mam i widzę w odbiciu.  Nawet po szklanki wina czerwonego wypiciu.    Cóż począć, gdy taka natura z tobą obrana, bezimiennie nazwa mi została nadana.  W samotności zgiełku, twój widok przyjazny. Mimo, że na czaszce twej wyraz grymaśny.    Czy odejść planujesz? Zostawić mnie samą? już porównuje Cię ze swoją nową mamą.  Matką choroby, której imię zakazane. Czy dobrze, że imię jej jest mi już znane?   Odchodzisz bez słowa - wyrokiem ciszy zostawiasz.  Samotnie porzucić mnie w ciemności postanawiasz.  Jak przywyknąć do zdrowia, gdy choroba codziennością?  Obdarzysz mnie znowu swą bezlitosnością?   Teraz pukam w to lustro zniecierpliwiona myśl sama że Cię już nie ma, mnie pokona. Widzę swój nos i usta całkiem już suche. na policzku widzę powolną srebrzystą muchę.   Spojrzenie me cierpkie - wpatruje w nim Ciebie. Codzienność zabrała mi drugą część siebie.  Jestem w potrzebie, brakuje mi Ciebie.  Naprawdę, brakuje mi Ciebie
    • trudno przechodzą litery między zębami rozsupłana pętelka z języka otwiera tamę   topią się receptory przepalają synapsy wir wciąga wszystkich gości    ciemnowłose pijaczki rozbijają szklanki na kocich łbach wątrobiarze liżą liżą liżą   won mentalny menel z cynicznym uśmiechem  wali pieścią w stół   wódka się rozlewa pękają życzoneczka
    • @Berenika97 docierasz do sedna rzeczy... wyryję w sercu na ostatnie chwile  to mądre...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...