Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
popatrz ludzie jacyś nieszczęśliwi
jak kruk przy Eliaszu, co się stanie
z ludźmi(..)


biegnie pies przed nogą
trzymany na smyczy
ty bez
wolną ścieżką prowadzony,mówisz
doświadczenie, wystarczy
byś był

pijaństwa które przerasta też
rak nie pytał o zgodę mamy
ołówki wciąż ostrzone bo
łamią się
rodzeństwa koleje naprzemienne
zwalniają gniazda i zakładają
jedne bardziej luźne drugie zwarte

z którego nie kruszą się liście na
łące stożki siana i zboża falują
a ja wciąż w pociągu
z głową w makach chabrach
jadę do domu
Opublikowano

Pamiętam z warsztatu; komentowałam i podtrzymuję;
teraz zatrzymałam się na dłużej nad kursywą

popatrz ludzie jacyś nieszczęśliwi
jak kruk przy Eliaszu, co się stanie
z ludźmi(..)


tak, mimo zmęczenia, trzeba iść do ludzi z sercem,
z dobrą nowiną, kruk-posłaniec posili i dalej w drogę,
tam czekają nieszczęśliwi...i Eliasz poszedł...

Judytko, przepięknie! A kursywa jest mi bardzo bliska,
dotyka ważnych wydarzeń z osobistego życia...
dziękuję :)

serdecznie pozdrawiam :)))

Opublikowano

bardzo wzrusza mnie ten tekst
i delikatnie uderza w dzwonki moich emocji/wspomnień
jestem nim poważnie wzruszona
zatrzymuje w biegu
skłania do refleksji

dziękuję tylko bo temat tak dostojny że nie wypada go przegadać
pomilczę i przeczytam ponownie

miłego dnia życzę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wiesławie serdecznie Ci dziękuję za odwiedziny
i tym bardziej pochlebną opinię, bo w W było
gorąco ciut, mm..a mogłam jeszcze wpleść
dźwięk trawy(:J.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dziękuję serdecznie Kamertonko, że zajrzałaś również
i tak piękny ślad, to teraz i ja się poważnie wzruszyłam,
J. (: wzajemnie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a jak z lasu to depcz Ewo
te ścieżyny
tam jest super, więc radośnie dziękuję za odwiedziny,

"przyleciały do miasteczka
anioły,jeden chyba bardziej dziki,
drugi bardziej oswojony,zmęczony
i rzadziej się śmieje
gości z nieba nam potrzeba
choć trochę się rozchmurzyły
trzeba nam anielskiej siły"

serdecznie J.(:
Opublikowano

Czytalam też w W, komentarz piszę dopiero teraz.
Obok tego wiersza nie można przejść obojętnie,
porusza swoim przekazem, zapisuje się w pamięci.
Jest bardzo w Twoim stylu, lingwiści, pewnie by mieli
do niego uwagi; urwane zdanie, dziwny język,
a jednak ma to swój urok, jest niepowtarzalne.
Zauważyłam, że w niektórych Twoich wierszach
powtarza się motyw ołówków (kredek), porównań do nich.
Może się mylę, ale możliwe, że one określają jakiś szczgólny
symbol, może domu?
Jednym słowem, a właściwie dwoma: podoba się!
Serdecznie pozdrawiam z uściskami
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




dzięki Babo Izbo za odwiedziny i przemiłe słowa uznania,
że jesteś tu,
te ołówki to weszły mi zdaje się w krew(: no cóż(...)
lingwistą ja nie jestem, więc mogą mieć(:,
serdecznie również i z uściskami, J.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Coś przetrąciło dzieciństwo    Dobrze powiedziane   Niedobrze gdy to się stanie   Właśnie   Stanie i jest    Nie stało przebrzmiało   Tylko lekkie akordy popròszyny   Nie   To jest też tuż pod powierzchnią     Z lekka trącone a już puka od spodu    A co tu się wysilać w słowa!   Gówno gówniane co raz się przykleiło do buta życia    I wciąż śmierdzi od nowa
    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
    • @Poet Ka Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa. @aff Dziękuję i również pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...