Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I
Ciężka noc. Drewniane łóżko
skrzypi, gdy siadam na brzegu.
Znowu modlimy się o dobry wiatr,
znowu

II
dziewiąta, pierwsze słońce.
Odganiasz muchę z talerza,
jakby nie należała do niego.
Pod stołem ości i but
bez sznurówki.

W południe wychodzę na targ,
głaszczę ryby.


[maj 2009]

Opublikowano

No to świetlaną przyszłość wróże!
Jeżeli wyrażasz się wierszem, to robisz to przed kimś lub dla kogoś, inaczej to nie działa !

(w telewizji właśnie mówią, że u naszego prezydenta są ograniczone szanse powtórnej erekcji ...)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeżeli Pan wyraża się dla kogoś to jest Pan grafomanem. Sztuka dla sztuki, sztuka dla siebie, inaczej to nie działa.:)

A wiersz jak dla mnie niby mimetyczny,opisowy, ale jednak interesujący.

"Odganiasz muchę z talerza,
jakby nie należała do niego. "
to się wyróżnia, dobre jest

No i zastanawiające zakończenie. Głaskanie ryb mi się z czymś kojarzy, ale nie pamiętam z czym. Może jakiś inny wiersz...
Opublikowano

Sztuka, powiadasz.
No to jestem grafomanem.

Ja zawsze myślałem że sztuka zacznie się wtedy, kiedy piórem lekkim, ktoś będzie wypisywał cięte riposty, a skończy jak uzna za kuszącą perspektywę napisania białego wiersza na temat Monadyzmu u Leibniza.

I jak popatrzymy na to według powyższej,

"Pod stołem ości i but
bez sznurówki. "

to nie ma ani lekkiego pióra ani leibniza.

Wieć nie jest blisko ani początku, ani końca sztuki.

(z tym Pan-nonsensem wyszło karykaturalne "jest Pan grafomanem")

Pozdrawiam

Zuzia (lalka nieduża)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ale to akurat się nie kłóci z moim stanowiskiem...

Pozdrawiam.

Ja może podkreślę znaczące elementy mojej wypowiedzi


Zatem wybacz, nie zrozumiałem Cię, myślałem że chodzi Ci o fakt, że sztuka zaczyna się gdy dzieło ujrzy światło dzienne.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak się podnieciłeś, że chcesz udowodnić wszystkim tutaj, że Ty jesteś debest? ;)

Wiersz mi się podoba, chociaż do starej formy trochę Ci brakuje, Karolinko. Mam wrażenie, że ten miły dla oka opis pozostaje tylko opisem. Być może to moja wina, to na pewno. ;)
Pancuś
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ale z Ciebie jasnowidz, ja pierrecardin ;P

nie wiem co prezydent ma wspólnego
z moim wierszem. nie wiem, po co ten
komentarz. a wierszem to gadaj sobie,
jeśli lubisz. ja nie preferuję grafomaństwa ;)

Karolina
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeżeli Pan wyraża się dla kogoś to jest Pan grafomanem. Sztuka dla sztuki, sztuka dla siebie, inaczej to nie działa.:)

A wiersz jak dla mnie niby mimetyczny,opisowy, ale jednak interesujący.

"Odganiasz muchę z talerza,
jakby nie należała do niego. "
to się wyróżnia, dobre jest

No i zastanawiające zakończenie. Głaskanie ryb mi się z czymś kojarzy, ale nie pamiętam z czym. Może jakiś inny wiersz...

dziękuję za konkretny komentarz.
kto wie, wierszy o rybach sporo jest

pozdrawiam
Karolina
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ja bym tam ciachnęła drugie "znowu". Niepoprawnie jestem na tak...
Ładny obraz... i ta kobieta głaszcząca ryby taka bliska...ulotna... Pozdrawiam


dzięki za uwagę. ale to drugie znowu
jakoś mi się skomponowaŁo. w sumie
rzadko stosuję u siebie taki zabieg.

pozdrawiam
Karolina
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak się podnieciłeś, że chcesz udowodnić wszystkim tutaj, że Ty jesteś debest? ;)

Wiersz mi się podoba, chociaż do starej formy trochę Ci brakuje, Karolinko. Mam wrażenie, że ten miły dla oka opis pozostaje tylko opisem. Być może to moja wina, to na pewno. ;)
Pancuś

jak dla mnie to wiersz, ale jak to mówią
racja jest jak dupa każdy ma swoją ;P,
więc wierzę na sŁowo :)

pozdrawiam
Karolina
Opublikowano

Na brzegu. Woda. Mnie woda kojarzy się z wolnością. Woda może również oznaczać śmierć. Jednakże dla wierzących (dobrych wierzących) śmierć winna być zbawieniem, drogą do nieba. Wolność.

Aczkolwiek w strofie pierwszej pojawia się łóżko. Na dodatek drewniane i skrzypiące, przypuszczam - wiekowe. Czyżby podmiot liryczny zmagał się z przeszłością ? Męczący sen (ciężka noc) - nadmiar stresu (przecież to podczas snu często odreagowujemy, czyścimy sytuacje trudne, o których najchętniej by się nie myślało i wcale nie wracało [psychologiczne wyparcie]). Peel modli się o werwę, energię, ażeby znowu napełnić się pogodą, czy może nawet egzaltacją. Zastanawia jednak z kim się modli.

W strofie drugiej widzę sporą dozę pesymizmu (but bez sznurówki) walczącego z empatią. Empatią, którą podmiot liryczny jest w stanie obdarować postaci w ogóle mu nieznane. Druga partia tekstu to rozterki, które naszły po poprzedniej nocy. Peel bardzo przeżywa, jest niezwykle emocjonalną osobą, szukającą spokoju, chwili wytchnienia. Dlatego też wychodzi. Wyjście metafizyczne i jakże poetyckie. Wychodzi na spotkanie wolności, by zacząć nowy etap.

Wiersz na wysokim poziomie, o bardzo ciekawej i jakże charakterystycznej dla Autorki malarskiej metaforyce, egzemplarycznej strukturze i konstrukcji fraz, immanentnej oraz symptomatycznej budowie napięcia emocjonalnego. Tekst zasługuje na plusa, bo wyróżnia się i przyciąga. Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeżeli Pan wyraża się dla kogoś to jest Pan grafomanem. Sztuka dla sztuki, sztuka dla siebie, inaczej to nie działa.:)

A wiersz jak dla mnie niby mimetyczny,opisowy, ale jednak interesujący.

"Odganiasz muchę z talerza,
jakby nie należała do niego. "
to się wyróżnia, dobre jest

No i zastanawiające zakończenie. Głaskanie ryb mi się z czymś kojarzy, ale nie pamiętam z czym. Może jakiś inny wiersz...
hmm, wiersz alleny, któa głaszcze rybę aż ikra z niej pójdzie :P
a wiersz Espeny jest prosty jak obraz w dębowej ramie,a raczej jak rama dębowa w obrazie,
siewidzimi- oczywiście- wiersz
pozdry Espeno
Jaga

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ty byłaś Moją spokojną przystanią    Która prowadziła mnie W dobre rejony   I dzięki której  Nigdy nie byłem stracony   Nawet z bliznami  Na rękach    Nawet z bólem  W sercu    Trwałem I nigdy nie przestałem   Myśleć o tobie Gdy mijały dni 
    • Czy to słowik tak śpiewa —                 swej wybrance?      Nie wiem — płatek kwiatu jest —                w mojej filizance...                W południowym ogrodzie — śpi        dzika marchew i śpią rododendrony. Nie zajdę tam — zaprzepaszczać ich snów:         nietoperze są od ich strony.             Dziś nocny motyl siadł mi na dłoni. Srebrzysty miał odwłok — i krew na skroni. Wtem — rozwiała się wstęga spod mych stóp:            poczerwieniał mój motyl               — poczerwniał nów.                       Blask bił od wieży:                zielonej i szklanej —             bił — choć może zgasł.               Pyta mydlana bańka:               Czy to nowy Parnas?            
    • Nie chcę się dziś spotkać z Morfeuszem Odebrałby mi cały spokój ducha Za który każdego kolejnego dnia rozcinam sobie żyły na wylot Czy nowy dzień przyniesie ulgę Czy kolejny odór dyszących w kark konsekwencji swoich czynów? Powoli gniją moje ustawione w rzędy organy Tylko ta miękka zbitka atomów patrzy się na nie z obrzydzeniem Biegnąc, nie dając sobie chwili na westchnienie A racjonalizując swe wybory odbiera mi resztki jestestwa Jaki jest Twój cel w walce z samym sobą? Jaką satysfakcję przynosi ci odwieczna wojna tysiąca ofiar?
    • @Marek.zak1 Byłem w Modenie widziałem te tulenie się na własne oczy (tu wcześniej był mój przodek więc jeździłem jego śladami). Robi grób wrażenie czy tylko aby to prawdziwe nie ułożone przez ludzi Włosi kochają takie historie. To jest grób z przed 1500 lat i badacze mówią że to dwaj mężczyźni prawdopodobnie żołnierze. @Berenika97 Szacun nie unurzałaś mnie w błocie, ale i tak czuję się usatysfakcjonowany to przecież są początki; ale jakie! Satyna już przepływa pomiędzy snem a jawą a z pułapu słychać zsuwające się na cienkich pajęczynach pająki. Toż to najpiękniejsza dla mych uszu Lacrimosa - Ich verlasse heut' Dein Herz
    • @viola arvensis Jeśli potrafisz tak pisać to nigdy nie przeminiesz. I choć wydaje ci się że jesteś tylko puchem marnym twój tekst cię obroni. Jak w starej piosence kobiety są niezniszczalne: tekst piosenki Sekutnica   Kobieta to jest takie homo Z nią nigdy nic nie jest wiadomo. Może na przykład bez przyczyny Cię doprowadzić do ruiny, Albo wymyśli taki kawał, Że tylko nagły serca zawał. Dlatego właśnie do kobiety Są przypisane epitety: Ref. To sekutnica, to hetera, to jędza, zmora, et cetera. To grzęzawisko, dno i marazm i wszystkie kataklizmy na raz. Raz pewien wieszcz popularny Napisał o niej: "puchu marny", A inni zaś antagoniści Siedliskiem zła ją zwą aliści. Więc gdy się czasem komuś zdarza Prowadzić kobietę do ołtarza, Ja prędko łapię go za rękę I śpiewam jemu tę piosenkę: Ref. (Że kobieta) to sekutnica, to hetera... Pomimo wszystkich wad niestety Żyć się nie da bez kobiety. Bowiem na ziemskim padole Spełnia niezwykle ważną rolę. Lecz mimo wszystko to sekutnica, to hetera...   pozdrawiam z przymrużeniem oka.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...