Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wyszeptaj dla mnie
miłosny dekalog
a choćbym modlitw nie znała
uklęknę

pokaż jak czytać
napisane braillem
na moich nagich ramionach
a choćbym słów zapomniała
odgadnę

naucz wsłuchiwać
w melodię ciała
a choćbym rytm zgubiła
zatańczę

pozwól poczuć
siebie gdzieś wewnątrz
gdy zbliża się
dreszczy rozkoszą
twój oddech...
tak blisko...

rozkochaj mnie całą
rozkochaj

Opublikowano

Pozwolę sobie powiedzieć, że bardzo piękny erotyk napisałaś....
Ciary po prostu....
Ja bym tylko dwa ostatnie wersy zabrała, albo zmieniła. W porównaniu z metaforami i klimatem całego wiersza - brzmią nieco dosłownie...
"....zatańczę....."
No - cudo Ci wyszło.....
Pzdr.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


gdyby tylko wiedział...
dzięki Judyt za fajnie

pozdrawiam
aj Grażyno może wystarczy ten 'list' do niego posłać,
przed oczęta, tak podsunąć i tyle mm.., J.(: rozmarzona
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


gdyby tylko wiedział...
dzięki Judyt za fajnie

pozdrawiam
aj Grażyno może wystarczy ten 'list' do niego posłać,
przed oczęta, tak podsunąć i tyle mm.., J.(: rozmarzona

dziękuję ogromnie Judyt za dodanie odwagi i wsparcie... czasem tak potrzebne

serdecznie pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


aj Grażyno może wystarczy ten 'list' do niego posłać,
przed oczęta, tak podsunąć i tyle mm.., J.(: rozmarzona

dziękuję ogromnie Judyt za dodanie odwagi i wsparcie... czasem tak potrzebne

serdecznie pozdrawiam

mm..nie ma za co, może sama też nabrałam więcej
tak jak ten..król Dawid? dzieci prościej przemawiają
czasem do nas niż my sami wiemy więcej
(ot taka ma reflesja)
zatem do dobrego czynu J.(:wzajemnie i powodzenia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Roxano dwa ostatnie są kontynuacją i zamknięciem tytułu i chciałam dosłownie, namacalnie
dziękuję za piękny i cudo

pozdrawiam wieczorkowo

Pewnie masz rację. :)
W końcu to Twój wiersz. I to JAKI !!!!
Dla takich wierszy się tutaj loguję i czytam...
Gratulacje.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dziękuję ogromnie Judyt za dodanie odwagi i wsparcie... czasem tak potrzebne

serdecznie pozdrawiam

mm..nie ma za co, może sama też nabrałam więcej
tak jak ten..król Dawid? dzieci prościej przemawiają
czasem do nas niż my sami wiemy więcej
(ot taka ma reflesja)
zatem do dobrego czynu J.(:wzajemnie i powodzenia

takiego pokrzepienia nie oczekiwałam, bardzo miłe z Twojej strony
w końcu my kobiety... :)
pozytywnie przed nocą

życzę miłej
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Roxano dwa ostatnie są kontynuacją i zamknięciem tytułu i chciałam dosłownie, namacalnie
dziękuję za piękny i cudo

pozdrawiam wieczorkowo

Pewnie masz rację. :)
W końcu to Twój wiersz. I to JAKI !!!!
Dla takich wierszy się tutaj loguję i czytam...
Gratulacje.

dziękuję Roxano za ponowne depnięcie
i ogromnie przemiły komentarz

miłej nocki

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...