Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pozwalaj mi być łódką nie myśleć o porcie
wspaniale jest nie znać dróg wciąż umiem się gubić
wybieram dzisiaj wolność a w sercu zostaje
piękna bajka że kiedyś świat odnajdę drugi

pozwalaj mi uciekać wymyślać kolory
wędrować zbyt niedbale by ktoś mógł mnie kochać
spacerować wśród błędów - lecz daj mi nadzieję
że w każdym mym zgubieniu znajdę nowe wrota

Opublikowano

dzięki, Oxyvio J.


Znów się dziwię, tytuł wziął się stąd, że miałam kaprys, by dodać kolejny wiersz - nie do końca dopracowany, nie do końca mi się podoba, ot, tak sobie, przemęczenie maturalne ;]
Miło że się podoba, 'ballada o poszukiwaniu', hm :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



może kaprys tworzenia, a może po prostu talent
myślę, że poetą trzeba się urodzić, nie można się tego nauczyć
dowodem są ci, co nie piszą
a ci, co piszą - wszyscy są poetami, tylko jedni mają mniej talentu, inni więcej
Ty Aniu masz więcej, jeśli dla kaprysu piszesz takie wiersze

Pozdrawiam
Opublikowano

o jaa ;) dzięki Wam.

Z tym kaprysem - śpieszę wyjaśnić: nie było tak, że napisałam wiersz dla kaprysu, kaprysem było dodanie go tu. Napisałam może z miesiąc temu, pod wpływem innego na dodatek, jednak, tak jak pisałam, nie wydawał mi się do końca dopracowany. Poza tym o wędrówkach i statkach powstało chyba już wiele utwórów, stąd też moje obawy.




egzegeto:
...hej, śniło mi się, czy tu byłeś?...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...