Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

poetyka języka w zderzeniu
z metodą produkcji zoofilskiej pornografii
jest jak jesienna przenośnia w zaświaty
nastoletniej zabawki serbskiego plutonu
poranne muśnięcie promieni słońca
zwabia na żer robactwo skuszone
zapachem poderżniętego gardła terrorysty
rozmiar buta 24

ciało chrystusa
w ustach ministranta 21 cm
napęczniałej wiary

że tak musi być

Opublikowano

Widzę, że się nie pierdolimy, więc wyjebałbym wers o "napęczniałej wierze", bo to taka oczywistość... No i ostatni wers też...

Rozłożyłeś mnie tym:

"ciało chrystusa
w ustach ministranta 21 cm"

Mistrzostwo świata. I nie ma tu żadnego efekciarstwa. Tak po prostu jest.

Wcześniej pewnie coś bym zmienił, ale co ja tu będę mendził. I tak się nie znam, ale pewny jestem jednego: ten wiersz bardzo mi się podoba, uznaję go za bardzo dobry.

Pozdrawiam.

PS. A ten klecha to czarnuch, że ma taaaaki interes? ;)

Opublikowano

amerrozzo - dzięki za miłe słowa w przystępnej formie. co do 21 cm.....nie miałem zamiaru "wyolbrzymiać" problemu, ani sprowadzić dyskusji na temat rozmiarów;)

miło mi stefanie.
paper doll - jakakolwiek reakcja mile widziana:)

Jadwigo - jw., z tym, że pod rozwagę należałoby wziąć, czy odnowy moralnej wymaga autor - obserwator, czy opisywane, REALNE zjawiska.

adamie - dzięki.

Rachel, babciu! to ty znałaś Hłaskę?! gratuluję żywotności. a czy ładniej.....nie wiem, nigdy go nie doczytałem, nudził mnie.
a świat można oglądać jaki jest, albo założyć różowe okulary...

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Schody” Schody do nieba, po słońca drabinie, schody schodzące w palącym zapachu, donikąd schody, na wiszącej linie, schody ryzyka — do życia bez strachu. Nie za majątki, w złotej pysze przedniej, ani rozgrzeszeń w pokutach ościennych — wybierasz je świadomie, lub bezwiednie, sądem będąc sobie najsumienniejszym. Dwie pamięci zostawisz, krocząc schodami: majątki z betonu, z ogólnego pojęcia, i miłość bliskich, idących śladami za tobą wiernie — od swego poczęcia. Schody ma każdy, pnie nimi się w górę, są te łagodne i bardziej pionowe, są schody wesołe i schody ponure — i wszystkie są one jednoosobowe. A kiedy na ostatnim stopniu stajesz, nie liczysz bogactw które się skończyły — są tyle wart, ile dobra pozostawiasz w sercach tych, co obok ciebie żyły. Nie pytaj zatem, dokąd droga prowadzi, bo kres nie mówi, czy życie coś warte — liczy się tylko, kto po tobie wchodzi na schody, które zostawiasz otwarte. Leszek Piotr Laskowski
    • Mam żal wielki Już żałuję Za twe grzechy Przestań męczysz Naukę pobierz Z takiej męki Nic nie czujesz Sam się męczysz Spać nie możesz Głowa pęka Zrozum z tego Całą ta udręka Nie grzesz więcej Już niewiedzą Tylko ja cię zwalniam Z prawa tego Co jest dla każdego Bez wyjątku Czy to prawo Gdy na siłę Każe karać Jeśli nie znasz Albo nie wiesz Musisz wiedzieć Za to chce ukarać Zastanawiam się nad skutkiem i przyczyną Czy na pewno takie prawo jest nam liną Straszy grozi i zniewala bez wyboru Pieniądz Prawo jeszcze trzeci by się znalazł Może właśnie to sumienie co się żalem tak przechwala Biedny jestem i mam wybór bo tak myślę chcę by było I nikomu nic do tego a kajdanki samo sobie niech zakłada
    • Słodko-gorzki też niedobry:)
    • @wiedźma Cisza jak ta... ;) Ale gorzkiej herbacie mówię stanowcze - NIE!! ;)
    • @iwonaroma   @Charismafilos   dziękuję Wam:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...