Adrian_Poraj Opublikowano 28 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2009 Cieniom Williama Blake'a Pewien malarz przeubogi, w pewne letnie popołudnie wchodząc między siana progi. nagle zasnął cudozłudnie. Wtedy ciszy mgła rozpięła, z wyobraźni półek zdjęte, mocą swego czarodzieła, wizje światów niepojęte. Wizje zmieniał w szaty słowa, które z ciszy w śnie powstało, niczym gwiazda supernowa obleczona w świetlne halo. Dźwięk ubierał w sylab tony, przepojone w duszy treści, sfer harmonią nastrojony, tworząc strofy pierwszej pieśni.
Szymon Wędrowny Opublikowano 11 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2009 Świetna sprawa, masz moje uznanie. Tylko wypadałoby poprawić ostatni wers pierwszej strofy, który tak nieciekawie zaburza rytm utworu. Moja sugestia: usunąć nagle. Wtedy będzie bez zarzutu. Pozdrawiam, Szymek.
Adrian_Poraj Opublikowano 13 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2009 Dziękuję za wgląd i komentarz, wers poprawiłem (musiałem coś z rozmachu widocznie dodać). Pozdrawiam ;).
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się