Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jutro idę w morze ono mnie natrze mirrą i aloesem
nieznane kobiety będą wkładać stopy w usta szukać
rany w boku

jedna z nich bosa jak skoszona trawa druga ciągle
szuka śniegu nie wychodzi a mnie obcięli ucho
kogut zapiał po dwakroć

siedzę w innej części sali
święcę wódkę i papierosy

no dalej skurwysynu powiem słowo pójdą wszystkie
chorągwie cały ten zawszony dekadentyzm dostanę
nowe imię worek piasku

dwa lata
jak dwie śmierci

(K-ko; 10/11 IV 2009)

Opublikowano

Witaj orgowy sąsiedzie :)
Dwie pierwsze części super, potem pół na pół :)

Ale "siedzę w innej części sali
święcę wódkę i papierosy"

to tak pięknie, wielkanoc(nie) zabrzmiało...
Daję plusiora (ogółem).

P.S. Nie zapomnij podzielić się z potrzebującymi he he
Pozdrawiam M.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




bold to moje widzimisię - ale jest tu przekonująco, stąd klin - nie pozdrawiam środków miejskiej komunikacji, trzymaj się Autorze ( i bądź... z buta ;))

- kasia


p.s.

"sali" do wywalenia - poszerzysz inter w przestrzeni, kolejne wytłuszczenie, to propozycja - broń się, albo nie... i tak to tak sobie czytam ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wierzyć jeszcze, że grają ludzie.  Pzdr.
    • Te dni, które jak serca nieruchome w pierś gniotą, są tylko nocą i tęsknotą, i ziemią, która uśmierca.   Te sny, które na skroni ciążą jak zakrzepy krwi, to cierń wkłuty w powieki, ból zdjętych z krzyża dłoni.   A my z prochów urodzeni na kilka oddechów, na sen, na kilka nocy, na dzień, na profil cmentarnych kamieni.
    • @Radosław dziękuję!  @Rafael Marius dziękuję! @Myszolak dziękuję!  @iwonaroma dziękuję! @APM dziękuję! @Łukasz Jurczyk dziękuję! 
    • Anioł stróż, z którym trwa się ramię w ramię. We wspólnym pokoju, w prawie jazdy, w pierogach ruskich. W wymyślonych słowach, w fantazyjnym świecie i w rozmówkach wieczorowych. Raz przedszkole, raz gimnazjum, raz matura. A potem ramię w ramię - w obce miasto.   Jest w tym jakaś oczywistość, odwieczne status quo - nigdy przecież nie było inaczej i trudno wyobrazić sobie "inaczej", bo czym ono właściwie miałoby być? Tak już jest - i kropka. A stałość ta jest tak zuchwale pewna, jak pewny jest śnieg zimą, obiad u mamy i amen w "Ojcze nasz".   Aż przychodzą dwudzieste czwarte urodziny. Zwyczajne na oko, jak to urodziny - zasypane życzeniami, pachnące świętem, winem i czekoladą. Ale połowiczne. Ale już niewspólne.   Nie ma już śniegu, nie ma już obiadów, nie ma już amen. Wracasz pod wieczór - jak zawsze. Jak zawsze przekręcasz klucz i zdejmujesz buty. Jest sufit - jak zawsze - i są drzwi, a w nich szklana szyba, a za nimi bałagan. Jak zawsze. I jak nigdy - nie ma już brata.   7 IV 2025
    • @JuzDawnoUmarlem teraz peel musi znaleźć w sobie siłę, aby dopłynąć do brzegu...Fajna miniatura!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...