Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Po pierwsze: jak się pisze "deżawu"? Bom głąb, jeśli o francais chodzi i choć znam doskonale jego mateczkę starowinkę (choć z drugiej strony 27 wieków to piękny hmm.. wiek!), to już z owym młodzieniaszkiem nie mogę dojść do ładu.
Po wtóre: wśród łez szczęścia chciałbym podzielić się z Szanownymi użytkownikami tegoż forum wiadomością, iż dziwnym trafem odnalazłem swój stary, porzucony profil. I choć opublikowałem w jego ramach jeno dwa poemata, choć wydają mi się one dziś nad wyraz banalne i "przedobrzone", choć skomentowały je osoby, których już nie ma na tym forum (chyba), nie umniejsza to mego głębokiego wzruszenia. Stąd więc pychotka, bo ktoś może mi to za przejaw egocentrycznej słodyczy poczytać. Co do czytania, mogę je gdzieś tu zamieścić, jeśli ktoś wyrazi pragnienie upojenia. :)

Opublikowano

w deja - akcent nad "e" z prawej do lewej- nie mam takiej kreseczki na klawiaturze :))
nad "a" akcent " ` " - widzisz tę idiotyczną kreseczkę ???????? nad "e" w odwrotną stronę!
nad "u" nie ma akcentu !!!!!!! Bubak się nie zna.

ja wyrażam!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



:)))))
może i ja mam jeśli Ty masz ;D
POWIEDZ GDZIE?
kocham moją klawiaturę...
za mało
:))))))
Microsoft Word -> Wstaw -> Symbol, i tam nzjadziesz wszystkie kreseczki świata, no, przynajmniej większość.

şěŧũųŴřĽĐIJ®ÆÅØǖǺ
Opublikowano

deja vu-de żawi-juz widziane
deja vecu-deza weki-już znane,przeżywane
-oczywiscie francuskie-ale funkcjonują jako nazwy objawów w psychiatrii-naj ogólniej mówiac w organice-
w tym srodowisku chodzil taki zart-jaka jest róznica między deja vu,deja vecu a jamais di manche?-oczywiscie to ostatnie to tytuł znanego filmu -nigdy w niedziele

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...