teresa943 Opublikowano 27 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 wrzask i wyrok skazania w oślepłych oczach nienawiść za żaluzjami obojętności żądza niewinnej krwi pojmanego ręce zbyt krótkie by przelewać na próżno do dziurawego dzbanka boli przymuszenie i wciąż brak otarcia białej chusty w tłumie ulicznym wzgardzona droga pod górę z ciężarem razów krwawiące skrzyżowania do dna kielich żółci i bezgwiezdna noc po trzech już tylko jasność poranka
anna_rebajn Opublikowano 27 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 ręce zbyt krótkie by przelewać na próżno do dziurawego dzbanka boli przymuszenie i wciąż brak otarcia białej chusty w tłumie ulicznym wzgardzona droga pod górę z ciężarem razów krwawiące skrzyżowania do dna kielich żółci i bezgwiezdna noc po trzech już tylko jasność poranka Najbardziej przemawia do mnie bez pierwszej zwrotki. Bardzo dobra puenta. Wyrównuje nastrój. Jak złapanie głebszego oddechu na koniec.
teresa943 Opublikowano 27 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Aniu, pierwsza rozpoczyna tę drogę, więc jest konieczna; Dziękuję. Serdecznie pozdrawiam :)
aluna Opublikowano 27 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 Skąd u Ciebie Tereso gorycz...?Nie podobne do Twoich zawsze poruszających i pięknych przemyśleń!To nie znaczy że na nie wprost przeciwnie myśle co tak do końca masz do przekazania? Uściski!
maria nika Opublikowano 27 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 Dla mnie ,Tereso bardzo ładny wiersz o...tej jedynej drodze,po której nas - tylko poranek nadziei... Pozdrawiam serdecznie
bestia be Opublikowano 27 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 Wiersz mi sie kojarzy z ostatnią drogą Jezusa, ale znajduję w nim sprzeczności. Jednak jakby nie patrzył ciekawy wiersz zastanawia mnie jednak wers ,, po trzech" Ciepło i serdecznie pozdrawiam bestia
teresa943 Opublikowano 27 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. U mnie gorycz? Nic podobnego! Ale wczuwam się w cierpienie, bo ono jest udziałem nas wszystkich. Dziękuję. Ściskam serdecznie :)
teresa943 Opublikowano 27 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. maria nika! Tak. Ta droga do niego wiedzie. Dziękuję. Serdecznie pozdrawiam :)
teresa943 Opublikowano 27 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kojarzysz nieźle, ale jest w tym jeszcze coś więcej. "po trzech"? To oczywiste, ale nie mogę zdradzić... niech zaciekawia :) Dziękuję. Serdecznie pozdrawiam Bestio:) Krystyna
bestia be Opublikowano 27 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 wiesz Teresko tak sobie myślę ,że 3 było na Golgocie, czyli oprócz Jezusa 2 złoczyńców, ale dlaczego po trzech? tu pies pogrzebany. z tym ,,po" serdecznie bestia
Grażyna_Kudła Opublikowano 27 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kojarzysz nieźle, ale jest w tym jeszcze coś więcej. "po trzech"? To oczywiste, ale nie mogę zdradzić... niech zaciekawia :) Dziękuję. Serdecznie pozdrawiam Bestio:) Krystyna Zaintrygowały mnie te rozważania. Idąc tropem besti, tak sobie przeanalizowałam Twój wiersz w zestawieniu z męką i śmiercią Jezusa, to ponoć upadał On 3 razy dźwigając krzyż i chociż Gibson nieźle namieszał, to trzymam się tego. A w zmartwychwstaniu ujrzał "jasność poranka"? Uchyl rąbka tajemnicy Pozdrawiam, Grażyna
teresa943 Opublikowano 27 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niezmiernie miło, że dociekasz...żeby Cię za bardzo nie męczyć, spróbuję wyjaśnić na priw, o ile zadziała :))))
teresa943 Opublikowano 27 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kojarzysz nieźle, ale jest w tym jeszcze coś więcej. "po trzech"? To oczywiste, ale nie mogę zdradzić... niech zaciekawia :) Dziękuję. Serdecznie pozdrawiam Bestio:) Krystyna Zaintrygowały mnie te rozważania. Idąc tropem besti, tak sobie przeanalizowałam Twój wiersz w zestawieniu z męką i śmiercią Jezusa, to ponoć upadał On 3 razy dźwigając krzyż i chociż Gibson nieźle namieszał, to trzymam się tego. A w zmartwychwstaniu ujrzał "jasność poranka"? Uchyl rąbka tajemnicy Pozdrawiam, Grażyna jesteś blisko, krążysz, ale to jeszcze nie dziesiątka... serdeczności:)
bestia be Opublikowano 27 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 No tak czyli magiczna 3 jak to z liczbami nieparzystymi np 7 zawsze mają swoje sekrety, jak aleja 51. heh ale zaszyfrowałaś to Teresko pozdrawiam bestia
teresa943 Opublikowano 27 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :)))))
Grażyna_Kudła Opublikowano 27 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 Zostało mi już tylko triduum paschalne (Wielki Czwartek, Piątek i Sobota), a po tych trzech zmartwychwstanie. Jeśli znów nie tak, to już się poddaję. Dałaś do myślenia, nie zaprzeczę i kto powie, że poezja to łatwy kawałek chleba Pozdrawiam, zrezygnowana Grażyna
teresa943 Opublikowano 27 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wszystko, co piszesz prawda, ale tu nie o to chodzi :) ejże, Grażynko nie rezygnuj, cały czas krążysz...swoją drogą ogromna radość dla mnie, że chciało Ci się zadać tyle trudu; baardzoo dzięęękuję :) Dobrej nocki i kolorowych snów :)
Jan Rodak Opublikowano 28 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2009 Ja chyba nie poszedł bym w tą stronę myślową, co moi poprzednicy. Nie jestem dobry w takich formach poetyckich ale po kilkukrotnym przeczytaniu tych zaszyfrowanych słowami poezji odbieram wrażenie iż piszesz o "miłości" zniewolonej może nawet o gwałcie. Słowa takie jak ; przymuszenie, krwawiące skrzyżowania do dna kielich żółci i bezgwiezdna noc po trzech nadzieją ma być budzący się poranek- zapomnienie doznanej urazy. Często słowa kryją tajemnice znane twórcy. Pozdrawiam
teresa943 Opublikowano 28 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zaskoczyłeś mnie tak totalnie, że nie wiem, co powiedzieć. Nie spodziewałam się takiej interpretacji...ale teraz myślę, że taką możliwość można podciagnąć pod zamysł wiersza, ponieważ "miłość zniewolona" ma różne oblicza i jest cierpieniem, więc potrzebne "zmartwychwstanie" - jasny poranek nadziei. Dziękuję za to "inne" spojrzenie. Bardzo mi przypadło. Miło Cię gościć. Serdecznie pozdrawiam :)
Judyt Opublikowano 28 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2009 niech cche mi się najzwyczajniej za dużo tu pisać ale fajnie wyszło to pod górę i potem to słońce rano- jak dziś; J. zwyczajnie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się