Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dziękuję Judyto, ważne jest dla mnie że mogę być zaakceptowany i zrozumiany.
Naprawdę jestem szcześliwy czytając taki komentarz.
Pozdrawiam Cię ciepło. KKK
Dobrze że jesteś, ja dziękuję za miłe odpowiedzi mnie,
cieszę się w takim razie potrójnie, Wzajemnie serdeczności Krzysztofie
i dopowiem, że pisanie takie jak tu (....)oj nie często, a warte wejrzeń
jedynie pewna dalej; J. wzajemnie
Opublikowano

Krzysztofie, wiem, że się powtarzam, ale muszę to powiedzieć.
Twoje wiersze są jak żywa rozmowa. Kiedy czytam, to tak jakbym
słyszała szept człowieka, który otworzył serce...
wsłuchuję się i zaczynam rozumieć;
pisz, pisz tak jeszcze...posłucham...

Serdecznie pozdrawiam :-)
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @bronmus45 Folgujmy ma rada    Kto na koturnach i z piórkiem w jumie, nadal niczego  nie wyrozumie.   Chcesz swej poezji dodać poloru, trzeba dystansu trzeba humoru.   Chcesz manifestu, chcesz do narodu, zapomnij o tem, trzeba sposobu.   Jakiż to sposób wszystkim już znany? Widzisz jest czarny, Powiedz...że biały.   Jan z Czarnolasu zawsze jednaki. Chcesz dobiec celu – Pamiętaj! „Raki”!    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Zza szyby oglądam ludzi  miasta mijam i wioski  docieram w góry  tylko humor bury na koniec drogi przychodzi  rozstanie przeznaczenie podróż życia  wszystko to hevelizm  wszędzie pustka wdziera  nie warto podróże nie kształcą  zostawiają piętno obrazy i skazy   
    • @bazyl_prost słodko masz:)
    • Przekombinowane z tą północą. Widziałbym raczej kot leży w drzewa cieniu czy coś w ten deseń. Północny cień hmm jakieś trochę na wyrost na mój gust.
    • WIDOK   Zamknięty za kratami żaluzji, spoglądam na zielony wszechświat pokryty blaskiem dnia. Milczę w obawie echa dźwięku odbitego pustką ścian powracającego do punktu wyjścia, niczym ludzie wskrzeszeni z getta myśli zaprzeszłej.  Pustka scen ciszą słodko skowycze… Wszechobecny bezruch drgnienie liścia łamie,  buntem będąc wobec świata zastoju,  pogrążonego w którym lepkie wskazówki czasu staram się cofać bezskutecznie. Krok pierwszy w tył w przypływie lęku pierwotnego… Niech nie widzą twarzy niewidzącej, niech oczy kurtyna szara przysłoni broniąc dostępu do wnętrza studni,  w połowie pustej…w połowie suchej… Skrzydlaty dron zrywa się z masztu, ruch dłoni nieznaczny dostrzegając,  ucieka w przystań błękitu...daleką, bezpieczną. Krok drugi w cofaniu ma miejsce…nie zbliża, ni oddala… Plamy dryfują ospale, brocząc Słońca blaskiem ukrytym,  rażąc złocistym połyskiem zapadłe oczodoły,  wypalają malowidła rozmyte,  które tylko nieczułość nocy jest w stanie wymazać. Trzeci raz w cofaniu się udzielam… Szorstkie poszycie podłogi palcami stóp przeorane,  bruzd obfitością emanuje,  na których nic co oddycha wzejść się nigdy nie odważy. …drogi koniec. Zatrzymany chłodem muru ruch ustaje…i co dalej?   GRAHAMOZA  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...