JacekSojan Opublikowano 2 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2009 Stanisława Przybyszewska to fenomen arystyczny (dramat "Danton); a Przybyszewski to niestety pierwszy zdeklarowany satanista - spełnił swoją rolę jako twórczy inspirator, rozbudzając ciekawość polskiej inteligencji między innymi Dostojewskim; cała jego twórczość i całe jego życie to pajacowanie - musiał być w centrum uwagi wszystkich, zwłaszcza tych, którzy mieli kompleksy i grube portfele; "na początku była chuć" - to parafraza ewangelicznego: "Na początku było Słowo. A słowo było u Boga"; prześmiewcze traktowanie Biblii, odwołanie się do instynktów i modnych "nauk" frojdowskich to cały Przybyszewski, cynik, dandys, aktor i hipnotyzer; jest uznanym pisarzem w Niemczech i w historii literatury niemieckiej traktowany jako pisarz niemiecki, twórca ekspresjonizmu literackiego, gdyż połowa jego "dzieł" powstała w języku niemieckim; co do wiersza - mam podobne wrażenia, jakie zgłaszają tu czytelnicy: pierwsza strofoida ciekawa poetycko, coś zapowiada i obiecuje; ale "plemniki jak charty gryzące" niszczą to pierwsze wrażenie, rozśmieszają i ośmieszają, a to co dalej jest mętne i myślowo i językowo, jakby te dwa fragmenty pisały dwie różne osoby... J.S
Miewa Opublikowano 2 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję, że się podzieliłeś swoją refleksją na temat Przybyszewskiego. Przyjmij, że autorka może cos na jego temat wiedzieć. czyli bez złośliwości da się komentować?
JacekSojan Opublikowano 2 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2009 Mewa.; przepraszam, ale to była bardzo spontaniczna reakcja, rodzaj akcentu - ile w tym było złośliwości a ile ironicznej konstatacji trudno dociec; ale zgadzam się - można było tak to odebrać; J.S
Miewa Opublikowano 2 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Spontaniczna reakcja dobra jest, kiedy na ulicy ktoś zasłabnie, komentarz powinien być przemyślany, tak jak przeczytany wiersz. serdecznie pozdarwiam
Miewa Opublikowano 2 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2009 przepisalam wiersz. być może jest lepiej.
H.Lecter Opublikowano 2 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2009 Poprawnie. przed kolejnym snem mam sucho w ustach boli tarcie języka o miłość Świetne te dwa wersy, wystarczą mi za cały wiersz. : )
Jacek_Suchowicz Opublikowano 2 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2009 po korekcie i owszem wszystko gra jeszcze ja bym ciut okroił ale to mój gust przynajmniej trzyma klimat + pozdrawiam Jacek ps. wynurzenia analne proszę sobie darować do niczego nie prowadzą
Miewa Opublikowano 2 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za komentarz. pozdrawiam
Miewa Opublikowano 2 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ?? chyba ma pan słabą pamięć. ps. co do okrojenia - zgadzam się. okroiłam
egzegeta Opublikowano 2 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowna Pani, może Pani poprawiać, przepisywać i dokonywać innych transformacji, ale od tego jest dział zwany - warsztatem lub dział dla początkujących. Ten dział jest niejako zarezerwowany dla poezji; tu się nie poprawia, tu się prezentuje. edycja: Dla przykładu - polecam w dziale dla początkujących wiersz "z zeznań Nataszy." Rachel Grass. Można się poduczyć.
Miewa Opublikowano 2 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowna Pani, może Pani poprawiać, przepisywać i dokonywać innych transformacji, ale od tego jest dział zwany - warsztatem lub dział dla początkujących. Ten dział jest niejako zarezerwowany dla poezji; tu się nie poprawia, tu się prezentuje. edycja: Dla przykładu - polecam w dziale dla początkujących wiersz "z zeznań Nataszy." Rachel Grass. Można się poduczyć. "może Pani poprawiać, przepisywać i dokonywać innych transformacji, ale od tego jest dział zwany - warsztatem lub dział dla początkujących. Ten dział jest niejako zarezerwowany dla poezji;" myślał pan choć sekundę nad tym komentarzem? Szanowny Panie, wiem, co jest na orgu warsztat, co jest P i co jest zet. edycja: ja wiersza Rachel Grass nie polecam.
JacekSojan Opublikowano 2 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2009 południk zero dziś twoje życie budzi tęsknotę między kartkami plamki maków w moim ciele pękają skrzypy. ponoszą mnie deszcze rzeki wielkie kataklizmy. taka cisza że śniłam gdybym była twoja urodziłabym Słońce liczę ułożone w popielniczce filtry przed kolejnym snem mam sucho w ustach boli tarcie języka o miłość _____________________________________________________________________ - to jest zupełnie inny tekst! i tak myślę, czy bez tej spontanicznej reakcji na poprzedni - cokolwiek by autora skłoniło do zmiany stanowiska...(?) to warunkowanie: "gdybym była twoja..." brzmi ujmująco i przekonuje, bo to "Słońce" na tle natury i żywiołów z pierwszej zwrotki budującej obraz peelki - jest jak najbardziej naturalne i niemal konieczne! ale że dwa ostatnie wersy ukazują prawdę sytuacji peela bez gdybania - kontrast czyni tym większe wrażenie i pogłębia wydźwięk wiersza; ech... teraz nie minusowałbym - przeciwnie; J.S PS.; upór jak widać nie zawsze wskazuje na siłę charakteru; czasem jest siłą nieufności która nie pozwala się otworzyć na odmienność widzenia rzeczy; szkoda że tak jest; J.S
Miewa Opublikowano 3 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oznaczałoby, że tylko zlośliwością można coś u mnie wskórać. jest odwrotnie. co do uporu, to trudna sprawa. pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się