Katarzyna Leoniewska Opublikowano 29 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2009 znów gniecie się doskonałość na granicy lustra światło zderza się z mrokiem godzisz się by kolejne dni trwały przezroczyste wybierasz kolory pozwalasz kartkom nasiąkać lekceważąc prawo do konturu uciekasz zanim nazwa zaszyje ci usta
Franka Zet Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2009 Pięknie uchwyciłaś [quote]godzisz się by kolejne dni trwały przezroczyste wybierasz kolory pozwalasz kartkom nasiąkać lekceważąc prawo do konturu uciekasz zanim nazwa zaszyje ci usta Słowopisanie takie jest. Kontynuuj :)
zak stanisława Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Słowopisanie takie jest. Kontynuuj :) coby sie nie powtarzać, powiem za Franką :)j.w. cmoook
Filantropia fal Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2009 ładny. przyzwoity. ale np mi po nim w głowie nic nie zostanie. ot, taki wierszyk. pozdrawiam.
BARBARA_JANAS Opublikowano 30 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Stycznia 2009 Tyle dla mnie na plusik : godzisz się by kolejne dni trwały przezroczyste wybierasz kolory pozwalasz kartkom nasiąkać lekceważąc prawo do konturu uciekasz zanim nazwa zaszyje ci usta Lustrami i światłami się przejadłam ;) Pozdrawiam
Stefan_Rewiński Opublikowano 30 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Stycznia 2009 Podoba mi się, pozdrawiam.
Pancolek Opublikowano 31 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Za Basią i Franką. W tym fragmencie coś tkwi
joaxii Opublikowano 31 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ten wiersz aż się prosi o kilka przerzutni. No błaga wręcz. W takim zapisie brzmi trochę kanciasto. Enteromania rządzi. Poza tym - zapisałąbym to w 3 osobie. Dlaczego kieruje Pani te słowa bezpośrednio do czytelnika. Skąd założenie, że jest on słowotwórcą? I, chyba po raz pierwszy w historii, brakuje[/] mi jednego wyrazu. Moim zdaniem należałoby dookreślić "wybierasz kolory". Poprzednie wersy sugerują, że jest to proces długotrwały. Tymczasem to osamotnione "wybierasz" daje pewne poczucie nonszalancji, stojąc z nimi w opozycji. Przez to tekst staje się albo niespójny, albo niekonsekwentny. Po poprawkach - plus. Pozdrawiam serdecznie, j.
Katarzyna Leoniewska Opublikowano 31 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2009 Czy kieruję słowa bezpośrednio do Czytelnika? Nie wydaje mi się, żeby wiersz brzmiał w ten sposób. Zapis w drugiej osobie jak dla mnie może być bardzo uniwersalny i wydaje mi się naturalniejszy niż trzecioosobowy. Wspomniane "kolory" są przecież - tyle, że przerzucone do kolejnego wersu. Świadomie rozdzieliłam dwa wyrazy, wtedy "wybierasz" staje się troszkę bardziej uniwersalne. A sam wybór i tak jest kwestią chwili/decyzji... niekoniecznie procesu. (tzn. jest poprzedzany przez proces dochodzenia do tego wyboru). ;)
joaxii Opublikowano 31 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie chodziło o kolory, wiem, ze są. Chodziło o dookreślenie wyboru. Nie co się wybiera, tylko jak. Pisanie w drugiej osobie jest strasznie mentorskie, i właśnie kierowane do czytelnika, taka natura drugiej osoby. Chyba, ze w tekście jest w jakiś sposób zaznaczone, że chodzi o kogoś konkretnego (np. liryki miłosne, kierowane do ukochanej osoby). Ten sposób zapisu sprawia, że czuję się, jakby mówiła mi Pani, co robie lub myślę. Proszę poczytać trochę - ile jest wierszy z takim zapisem o nieukierunkowanym, ogólnym adresacie? Zazwyczaj stosuje się 3. osobę, tak, by czytelnik nie czuł się "wyrwany do odpowiedzi", ani nie odniósł wrazenia, że autor wie lepiej, co on robi i myśli. Taki zapis wydaje się być troszkę bigbrotherowski. Jeśli traktuje Pani wybór jako czynność, a nie proces, oddzieliłabym tą część od poprzedniej, mówiącej o procesie (kolejne dni trwają). Proszę mi wytłumaczyć konieczność takiego, a nie innego podziału na wersy. Np. co zyskuje wiersz poprzez przeniesienie ust do następnego, jednowyrazowego wersu? Przecież przedostatni wers nie ma żadnego sensu bez tych ust. Usta same w sobie również. To samo dotyczy wersów 1 i 2 drugiej strofy. Jak mówiłam - wg mnie tekst jest do uratowania. Brakuje tu po prostu warsztatu. Odnoszę wrażenie, że nie bardzo Pani wie, dlaczego jest właśnie tak, a nie inaczej. A to nie jest dobre dla tekstu. Dla autora i czytelnika - również. Pozdrawiam, j. PS. Chcicałam zaznaczyć, że nie próbuję narzucać Pani mojego zdania - próbuję nawiązać dyskusję na temat tekstu, dyskusję opartą na argumentach, nie na emocjach. Liczę na to, że moze dowiem się czegoś, albo zrozumiem Pani motywy, co pozwoli mi się czegoś nauczyć i lepiej zrozumieć tekst. Proszę tego nie odbierać jako ataku czy deprecjacji tekstu lub jego Autorki.
Katarzyna Leoniewska Opublikowano 1 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Lutego 2009 Jeśli chodzi o "usta", słuszna uwaga, toteż zmieniłam. Natomiast dwa pierwsze wersy drugiej strofy świadomie są oddzielone, ponieważ każdą "czynność", "wybór" umieściłam w oddzielnym wersie (godzisz się - wybierasz - uciekasz). To nie był przypadkowy wybór. Natomiast pisanie w drugiej osobie wynika z tego, że wiersz poniekąd jest skierowany do konkretnej osoby, z możliwością uogólnienia oczywiście. Takie osobisty - nieosobisty. Doceniam wnikliwość i nie czuję się zaatakowana ;)
Fagot Opublikowano 4 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2009 Dobry wiersz ze świetną pointą Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się