H.Lecter Opublikowano 27 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Skoro peelka lubi perwersję, to autorowi nie wypada się wtrącać... ; )) Dzięki. Pozdrawiam.
egzegeta Opublikowano 27 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2009 choć Cię lubię w wersach, i zawsze czytam, tym razem mam error. Pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 27 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to jest się na czym uczyć... ; ) Dzięki. : )
Mr._Żubr Opublikowano 28 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2009 Przyznaję, nie czytałem komentarzy wyżej. Stąd moje pytanie: czy tylko ja tu widzę podteksty? Pozdrawiam
Marusia aganiok Opublikowano 28 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2009 Zbyt prosty, a u mnie Autor napisał, że nie lubi gdy prosto. Ech!
H.Lecter Opublikowano 28 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podtekst, to rodzaj komentarza... wedle uznania... ; ) Dzięki, Żubrze. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 28 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Twoje słowa Marusiu, to jak powiew świeżego powietrza w zatęchłej czeluści hermetyzmu. Zatkaj buzie wszystkim niedowiarkom paroma zdaniami prostej interpretacji. Błagam i dziękuję, H.Lecter.
Marusia aganiok Opublikowano 28 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Twoje słowa Marusiu, to jak powiew świeżego powietrza w zatęchłej czeluści hermetyzmu. Zatkaj buzie wszystkim niedowiarkom paroma zdaniami prostej interpretacji. Błagam i dziękuję, H.Lecter. czyli wyszło jak miało. Oj!
H.Lecter Opublikowano 28 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Twoje słowa Marusiu, to jak powiew świeżego powietrza w zatęchłej czeluści hermetyzmu. Zatkaj buzie wszystkim niedowiarkom paroma zdaniami prostej interpretacji. Błagam i dziękuję, H.Lecter. czyli wyszło jak miało. Oj! Tak, wyszło jak miało ale ja proszę o prostą ( choćby szkicową ) interpretację tekstu... Oj, Marusiu, oj, oj, po trzykroć - oj... !
Lena Achmatowicz Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przymierzam się kolejny raz i nadal zatrzymuje mnie perwersyjne okno. mnie się to okno nie widzi, jak "łamanie logiki" i do tego pod odpowiednim kątem. zakończenie mnie zaciekawiło, mimo, że ja bym się na taki ruch nie odwarzyła - dość szerokie pole. no ale skoro nie ma Mefista, to nie ma niczego. pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 29 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przymierzam się kolejny raz i nadal zatrzymuje mnie perwersyjne okno. mnie się to okno nie widzi, jak "łamanie logiki" i do tego pod odpowiednim kątem. zakończenie mnie zaciekawiło, mimo, że ja bym się na taki ruch nie odwarzyła - dość szerokie pole. no ale skoro nie ma Mefista, to nie ma niczego. pozdrawiam Wymiana okna i " darowanie " logice, wymagałoby przeredagowania całego tekstu a to, przez styczniowe smęty, praca ponad moje siły - bez Mefista, rzeczywiście trudno... ; ) Dam żreć kundlowi i przygarnę, choć paskudny nad wyraz... ; ) Dzięki, Ewo. Serdecznie...
Lena Achmatowicz Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przymierzam się kolejny raz i nadal zatrzymuje mnie perwersyjne okno. mnie się to okno nie widzi, jak "łamanie logiki" i do tego pod odpowiednim kątem. zakończenie mnie zaciekawiło, mimo, że ja bym się na taki ruch nie odwarzyła - dość szerokie pole. no ale skoro nie ma Mefista, to nie ma niczego. pozdrawiam Wymiana okna i " darowanie " logice, wymagałoby przeredagowania całego tekstu a to, przez styczniowe smęty, praca ponad moje siły - bez Mefista, rzeczywiście trudno... ; ) Dam żreć kundlowi i przygarnę, choć paskudny nad wyraz... ; ) Dzięki, Ewo. Serdecznie... ano, trzeba iść do przodu. kundel ciągnie za smycz, a każdy kundel mądry, wie co robi. serdeczności:)
jacekdudek Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. znałem jedną historię z Lizboną była prostsza, hol sie wydłużył a połowy nie są równe łamią logikę, zresztą, co ją nie łamie? nie filozuj dudek...zdrowiej i to szybko!
H.Lecter Opublikowano 29 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. znałem jedną historię z Lizboną była prostsza, hol sie wydłużył a połowy nie są równe łamią logikę, zresztą, co ją nie łamie? nie filozuj dudek...zdrowiej i to szybko! nie filozuj dudek... Dobrze mówisz... ; ) Jestem nieuleczalnie zdrowy. Kłaniam słowem wiśniowym...
zak stanisława Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ciekawi mnie to perwersyjne okno na końcu:P, na końcu...daje dużo do myslenia, a całość? to jakby żal że grzechu nie było, czy przez ten koniec załamany logicznie? puenta wieloznacząca, dobra, dwie połowy nic, super! pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 29 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ciekawi mnie to perwersyjne okno na końcu:P, na końcu...daje dużo do myslenia, a całość? to jakby żal że grzechu nie było, czy przez ten koniec załamany logicznie? puenta wieloznacząca, dobra, dwie połowy nic, super! pozdrawiam Mnie też ciekawi to okno na końcu ale peel mi się nie zwierza... ; ) Dzięki. Pozdrawiam.
Marusia aganiok Opublikowano 30 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. witam i już piszę co znalazłam w "prostym" każda historia się kończy; dobrze jak dobrze:) jasność bywa sprzymierzeńcem w kilku płaszczyznach i nieraz warto by było sobie coś tam odpuścić, ale jeśli zamiar pozostaje w sferze marzeń to w efekcie mamy nic podzielone na pół (dwoje ich było) efektowne "dwie połówki niczego" Pozdrawiam i niech Autor wybaczy - prędzej bym przygotowała scenografię niż porządny komentarz, ale proszę docenić:)) Starałam się:>)
H.Lecter Opublikowano 31 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. witam i już piszę co znalazłam w "prostym" każda historia się kończy; dobrze jak dobrze:) jasność bywa sprzymierzeńcem w kilku płaszczyznach i nieraz warto by było sobie coś tam odpuścić, ale jeśli zamiar pozostaje w sferze marzeń to w efekcie mamy nic podzielone na pół (dwoje ich było) efektowne "dwie połówki niczego" Pozdrawiam i niech Autor wybaczy - prędzej bym przygotowała scenografię niż porządny komentarz, ale proszę docenić:)) Starałam się:>) Doceniam, Marusiu. Jasność bywa sprzymierzeńcem... : )) Komentarz porządny ale scenografią do wiersza, też bym nie pogardził... ; ) Dzięki. Serdecznie...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się