Wiechu J. K. Opublikowano 10 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2009 Czarny Anioł bez skrzydeł boskim dotykiem spadł strącony Ziemia zadrżała wstrząsem hukiem okrutnej mocy Niebiosa odetchnęły ulgą odrzucenia anioła zwyrodniałego Ziemskie padoły zawrzały przelewem krwi nie tylko ludzkiej A Czarny Anioł drwił kłamstwem w oczy niebios Przybity gwoździami odkupienia zgrzytał zębami zagłady szyderczo Czekał na przeznaczenie tysiącletni wyrok brzęczących łańcuchów Wieczne unicestwienie pożeracza marzeń nadzieją spełnioną Czterech konnych dopełnia dziejowych zadań planu odwiecznego Plagami smagając resztki co zostało złego Nowa ziemia oczyszczona ogniem dezynfekcja skończona Odzyskany raj zapełnia się ponownie owocem bezgrzesznym Uśmiechami radości wybrukowane ulice złotego miasta Nowe niebiosa wiecznym blaskiem zwycięstwem życia Amen
Michał_Kućmierz Opublikowano 10 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2009 "Anioł przyszedł do nas, cały czarny, I powiedział: Wy Polacy - głupcy! A wyglądał jakby zamiast twarzy Żywy kamień miał, co się nie skruszy." Pisz Pan sobie dalej :) Pozdrawiam M.
H.Lecter Opublikowano 10 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2009 Apokalipsa do nowego Eee, tam... Teksańska masakra piłą mechaniczną - po nowemu... W oczekiwaniu na blask Nowych niebios - kosz.
Mr._Żubr Opublikowano 10 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2009 Przeczytałem początek i myślałem, że wiersz będzie gniotem. Przeczytałem końcówkę i okazało się, że... moje przeczucie były słuszne. Pozdrawiam i polecam przestawić się na zupełnie inny sposób pisania, albo dać sobie spokój.
mały_dzielny_toster Opublikowano 10 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2009 Wyłuszczę słabe fragmenty:Czarny Anioł bez skrzydeł boskim dotykiem spadł strącony Ziemia zadrżała wstrząsem hukiem okrutnej mocy Niebiosa odetchnęły ulgą odrzucenia anioła zwyrodniałego Ziemskie padoły zawrzały przelewem krwi nie tylko ludzkiej A Czarny Anioł drwił kłamstwem w oczy niebios Przybity gwoździami odkupienia zgrzytał zębami zagłady szyderczo Czekał na przeznaczenie tysiącletni wyrok brzęczących łańcuchów Wieczne unicestwienie pożeracza marzeń nadzieją spełnioną Czterech konnych dopełnia dziejowych zadań planu odwiecznego Plagami smagając resztki co zostało złego Nowa ziemia oczyszczona ogniem dezynfekcja skończona Odzyskany raj zapełnia się ponownie owocem bezgrzesznym Uśmiechami radości wybrukowane ulice złotego miasta Nowe niebiosa wiecznym blaskiem zwycięstwem życia Amen Też sę zgrzytnę zębami zagłady, a co ;) Pozdrawiam. i ejmen.
Filantropia fal Opublikowano 11 Stycznia 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2009 pretensjonalne do bólu.
Wiechu J. K. Opublikowano 29 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2009 Dziękuję wszystkim za odwiedziny. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się