Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

[PDF]
Katalog Septa 2007
Format pliku: PDF/Adobe Acrobat - Wersja HTML
dla mytej powierzchni, bezsmugowość oraz przyjemny zapach (Septa FLOOR SPORT). .... Septa POLYMER STR i pozostawić do całkowitego wyschnięcia ...
www.agapit.com.pl/resources/downloads/katalogsepta2007.pdf - Podobne strony

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie widzę w tym żadnego błędu z mojej strony.

Byłem u lekarza, przepisał receptę
lekarz recepty wypisuje lub przepisuje jeżeli wcześniejsza została wypisana źle.

tylko nie wiem po co wpisał na niej septę
no właśnie, pomylił sie i wpisał słowo septa a znaczenie słowa septa przedstawiłem

jeśli to pomyłka to przeprosin żądam
nie muszę tłumaczyć

nie jestem powierzchnią, chcecie to wam ją dam.
to można sobie tłumaczyć wg własnej woli, np.
- nie jestem powierzchnią do sprzątania, chcecie powierzchnie to dam wam tą powierzchnię.
- nie jestem powierzchnią do sprzątania, chcecie odstąpię wam receptę.

Nie wszystko można napisać dosłownie. Każdy odbiera to samo po swojemu.
Opublikowano

SięgnęŁam do Internetu. Myślę, że nie dotyczy to "modelu widlastego wzrostu septów u triasowego skleraktiniomorfa".
Pozostaje środek czyszczący powierzchnie o nazwie "septa".
Może peel nie byŁ zdaniem lekarza dostatecznie czysty?
To fraszka, czy reklama?
Pozdrawiam w Nowym Roku,
serdeczności
- baba

Opublikowano

Tak też ująłem tą septę jako środek czyszczący powierzchnie.
Nie znam nikogo kto by (przynajmniej) przed pójściem do lekarza
nie zadbał o swoją higienę osobistą. Nie tylko ciało musi być czyste.
Kobiety idąc do lekarza (może nie wszystkie) zakładają nawet nową bieliznę.
Niczego nie reklamowałem i nie zamierzam. Przytoczyłem jedynie jako
argument na to, że nie było pomyłki z mojej strony.
Oczywiście, że fraszka bo cóż innego mógłbym napisać.

Pozdrawiam noworocznie

Opublikowano

Co mi teraz począć z takową receptą,
na której to sepsę pomylono z septą?
Jeżeli użyję ten środek czyszczący
będę nadal chory tylko bardziej lśniący.


Mógłbym to samo zapisać w ten sposób
omijając wszelkie podteksty.
Bardziej przejrzyście już się chyba nie da.
A jaki dać tytuł?

pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Chyba jestem stosunkowo sprawna jeśli chodzi o przeszukiwanie netu, a zrobiłam to ponieważ różne terminy medyczne po łepetynie mi się plączą /20 lat opieki nad chorą matką/.
Nie wiem, czy istnieje lek o takiej nazwie, ale może poprzedzało go rozpoznanie. Sepsa to przecież również choroba. Skopiowałam ze słownika medycznego, zaznaczam że peelowi źle nie życzę :)))
# septa » przegroda
# Septa interalveolaria
# Septa interalveolaris
# Septa interradicularia
# septate carcinoma » rak przegrody nosowej

Poza tym, jeśli się nie mylę "rypnął" Ci się rytm w ostatnim wersie, lepiej będzie
[...] chcecie to ją oddam, lub [...] chcecie to Wam oddam
a i tak czytacz może mieć wątpliwości czy chodzi o oddanie recepty, czy powierzchni.
Bez urazy, fraszkę napisać to wbrew pozorom trudna sztuka.

Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

Wiem Heniu, że jesteś skromnym człowiekiem, do tego z wielkim poczuciem humoru
wpadłem więc na taki pomysł.
;))
Pozdrawiam.

Byłem u lekarza, przepisał receptę,
tylko nie wiem po co wpisał na niej septę.
Jeśli to pomyłka, to przeprosin żądam!
Mnie zmylić z powierzchnią?!!! Dość błyszczę... wyglądam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pozwól mi zagrać w twoim filmie jako aktor pierwszoplanowy  gdzie wybuchną uczucia namiętne łącząc serca na planie filmowym   zagramy przed kamerami dusz licząc na miłości nagrodę bez wstydu razem autentyczni z ekranowym pocałunkiem   improwizując bez scenariusza niech miłość będzie reżyserem a nasze ciała jak dwa ubrania stworzone dla siebie na miarę   pozwól mi zagrać w twoim filmie
    • @Poet Ka ... malarstwo poezja  rzeźba ... sztuka  dziś ... bardzo wstydliwa    nie tylko rzeczywistość  sobą zakrywa    im mniej pokaże  tym ją szybciej  stawiają na ołtarze  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • „Gortatów – dom wakacji” – 5   Do tej obory garaż był dobudowany. Stał tam motocykl „Jawa”, rzadko używany. Często, jak nikt nie widział, to na nim siadałem i po całym świecie sobie podróżowałem.   Pędziłem drogami, czasem nawet latałem. Kulę ziemską chyba sto razy objechałem. Przez świat mnie prowadziły stare okulary, które upiększały mego świata rozmiary.   Zakurzony, stary kask na głowę wkładałem, odgłos silnika wargami wytwarzałem. I ruszałem z piskiem opon, na jednym kole, w trasę po tym naszym, ziemskim całym padole.   Zwiedziłem świata kawał tymi podróżami. Wakacje w marzeniach, z zamkniętymi oczami. Motocykl stał zepsuty z jakiejś tam przyczyny, ale ze mną objeżdżał świat w ciągu godziny.   Świat, który zwiedzałem, był inny od naszego. Nie wiedzieć dlaczego, widziałem go lepszego. Był słodko-kolorowy, ludzie lepiej się mieli, byli uprzejmi, uśmiechnięci i weseli.   Kiedy padał deszcz, na motorze się bawiłem, albo też na strych dużego domu wchodziłem. Do gołębi się wspinałem, aż na piętro trzecie, bo wszędzie mnie nosiło tam, z tych nudów przecież.   Dom był wysoki, a schodów już tam nie było, więc na ten poziom po drabinie się wchodziło. Tam były gołębie i gołębie pisklęta. Gołębnik bardzo wielki, na całości piętra.    I znów były tam półki i gniazd niezliczenie, i przepięknych gołębi całe zatrzęsienie. Były te bojące się, co na jajkach siedziały, i te, które pisklęta sobą zastawiały.   Wchodziłem tam często, kiedy deszcze padały. Gołębie na zewnątrz wtedy nie uciekały. A było ich tak dużo, jak w mrowisku mrówek, siedziały i dbały o swój cały przychówek.   Niektóre dotknąć piskląt swoich pozwalały,  inne mnie odważnie skrzydłami przeganiały.  Nieraz na ubraniu kupami mnie zbrudziły, nie żeby ze złości – po prostu się załatwiły.   A tych kupich łajenek było wszędzie pełno, na podłodze warstwa – z pół metra na pewno! I ten zapach tak dziwny, nawet nie śmierdzący, w nosie jakby szczypiący, a w oczach kłujący.   Po tym, jak się wyszło na powietrze świeże, to aż tchu brakowało w świeżości plenerze. I nikt nic nie tłumaczył, co i jak, i dlaczego. Przeżycia te pamiętam do dnia dzisiejszego.   – cdn.   Leszek Piotr Laskowski.
    • Ładnie namalowane słowem

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos tam to już zahacza o wieśniarstwo

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...