H.Lecter Opublikowano 14 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki, Pancolku - ten wiersz jeszcze na ciebie czeka... ; )) Pozdrawiam. : )
Ewa_K. Opublikowano 14 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2008 bajka tysiąca i drugiej nocy? tylko jakaś taka bolesna może być :)
H.Lecter Opublikowano 15 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Twoje " może być " (bez uwag ! ) - to ma swoją wagę... ; ))) Bajka chyba bardziej melancholijna, niż bolesna... Dzięki, Ewo. Pozdrawiam. : )
marek dunat Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 w zasadzie do Ciebie można jak w dym . fajne to przejście pokazane baśnią z 1002 nocy. jedyny słabszy fragment to ,, te,, , ,, tych,, . rozpoczynające sąsiadujące z sobą wersy.
H.Lecter Opublikowano 15 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Prawie od zawsze piszę teksty, do czytania na głos, stąd pewna ich " aktorska " maniera. Gdybyś Marku, przeczytał wiersz na głos i po " te na twarzy ", zrobił teatralną przerwę - " tych jeszcze nie umiem ", byłoby na swoim miejscu ; )) Dzięki, że zajrzałeś. Pozdrawiam. : )
marek dunat Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 no niewątpliwie brzmi inaczej (lepiej) czytane głośno. ja jednak mimo wszystko wymieniłbym ,, tych na ,,ich,, .
H.Lecter Opublikowano 15 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie lubię nie mieć racji ale jak głos za wymianą się powtórzy - wymienię... ; )))
marek dunat Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 a kto lubi ;). może się nie powtórzy ? pozdrówka serdeczne.
Wiechu J. K. Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 czytałem twoje lepsze pozdr.
H.Lecter Opublikowano 15 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wg mnie bold do wywalenia, rozbija sens Gdybym napisał : łatwiejsze do zaakceptowania - sens również byłby rozbity... ? Nie wierzę, że tobie trzeba - kawę na ławę, bo inaczej, ni w ząb... ; ) Dzięki, że zajrzałaś. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 15 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie czytałeś. Witaj w chórze pokrzywdzonych przez H.Lectera... ; )
Hania K. Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 Bardzo słaby wiersz, o niczym, najlepiej do kosza. Oczywiście nie mam prawa zaminusować, a powinnam mieć. Hania.
Wiechu J. K. Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie czytałeś. Witaj w chórze pokrzywdzonych przez H.Lectera... ; ) „Dzień pierwszy” całkiem niezły wiersz. Wybaczam krzywdy i życzę powodzenia :)
HAYQ Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 czyżby o jesieni ten wiersz? trzeba się z nią oswoić potem nauczyć i najważniejsze - polubić. :) Mnie się podoba, pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 15 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Gdybym napisał : łatwiejsze do zaakceptowania - sens również byłby rozbity... ? Nie wierzę, że tobie trzeba - kawę na ławę, bo inaczej, ni w ząb... ; ) Dzięki, że zajrzałaś. Pozdrawiam. zgrzyta mi na linii: łatwiejsze-bezpieczne, to miałam na myśli bezpieczeństwo zmarszczek pomieszcza w sobie "łatwość", czyli inaczej oswojenie się z nimi dlatego bold wydawa mi się zbędny (taki fiołek w ascetycznym tekście) i tyle Co do zbędności - być może. Nie zgadzam się jedynie z rozbijaniem sensu... ; )
Dawid D. Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 wiersz jest patetyczny, ocierający się wręcz monotonię. wiersz w lini prostej do całości. w większości Twych utworów można dostrzec wręcz, regółę, która mówi - leciutko, spokojnie, z deczka wazelinkowo do celu. zmarszczki przedmiotów - to jest metafora, którą używano ze sto lat temu, poręcz schodów - nie musi być bezpieczna, a zreszta dla kogo ma być bezpieczna w tym wierszu? szorstka dłoń ojca - archaizm poezji, że szkoda mówić. brak obrazu, nadrabiany w próbach, pisania, dotrzymania kroku całości - nieudane
H.Lecter Opublikowano 15 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie czytałeś. Witaj w chórze pokrzywdzonych przez H.Lectera... ; ) „Dzień pierwszy” całkiem niezły wiersz. Wybaczam krzywdy i życzę powodzenia :) Chór pokrzywdzonych nie wybacza... O powodzenie sam potrafię zadbać ; )
H.Lecter Opublikowano 15 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak - to wiersz o " jesieni "... Dzięki, HAYQ. Pozdrawiam. : )
H.Lecter Opublikowano 15 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Amen. P.S. wiersz w lini prostej do całości : ))) Słodki jesteś...
Wiechu J. K. Opublikowano 16 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. „Dzień pierwszy” całkiem niezły wiersz. Wybaczam krzywdy i życzę powodzenia :) Chór pokrzywdzonych nie wybacza... O powodzenie sam potrafię zadbać ; ) Czyżby wyrzuty sumienia serca z kamienia... ;) Tak mi się jakoś zrymowało!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się