Baba_Izba Opublikowano 4 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 dzień zasmarkany płaczący za szybą spoconą się czai zagwiżdże wrzątek w imbryku do kubka sypnę żurawin zatonę w fałdach kanapy szał intymności dzień cały rumieńcem do szkła popłynie nalewką z sierpniowych malin roztańczą się szlafrok i kapcie zachrypię fałszywym dyszkantemchłopaki chłopaki nie płaczą ty do wód - ja topię żal w szklance
Jacek_Suchowicz Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 tych wód czy wódeczek w szklance za dużo - rytmika nie gra zresztą babę to ponoć w szampanie się namacza ale to co innego pozdrawiam Jacek
Baba_Izba Opublikowano 4 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No, baba niepijąca, tylko sobie moczy to i owo "u wód" (tam też bąbelki, ale w wannie), może sobie też z krynicy coś najwyżej chlapnie. Samo życie: chłop swoje i baba swoje - leczy, każde po swojemu. Dziękuję za przeczytanie i uwagi. Oj, peelka też by chciała w szampanie (nawet bez namaczania)! Pozdrawiam - baba
złamane skrzydło Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 baba do wód i chłop do wódroztańczą się szlafrok i kapcie----9 zachrypię fałszywym dyszkantem----9 kocham tę jesienną chlapę ---8 i żonkę bo co rok w tym czasie----9 ale wiersz wart jest poprawy rytmu i zakończenie takie nijakie, a na pewno miało być dowcipne, nie wyszło kłaniam się
kasiaballou Opublikowano 4 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2008 Uśmiecham się :) Fajnie wyszło. Pozdrówki :) kasia.
Baba_Izba Opublikowano 5 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki za przeczytanie i spostrzeżenia. Spróbuję poprawić rytm, tym bardziej, że już jesteś drugą osobą, która była uprzejma mi zwrócic na to uwagę. Zakończenie miało być dobre, niekoniecznie dowcipne. Widocznie nie jest ani dobre ani dowcipne, pomyślę nad inną wersją. Miło, że zechciałaś coś podpowiedzieć. Pozdrawiam - baba
Baba_Izba Opublikowano 5 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Kasieńko, że zajrzałaś. Wymyśliłam nową wersję, jeśli będziesz miała chwilkę, zajrzyj raz jeszcze, zależy mi na Twojej opinii. Bardzo proszę. Serdeczności - baba
Krzysztof Leśniak Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Nie widziałem poprzedniej wersji, ale aktualna jest bardzo przyjemna. Piękne metafory, zabieram do pamięci szczególnie dwie pierwsze strofy. Pozdrowienia!
Baba_Izba Opublikowano 5 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Takie słowa to dla mnie miód na duszę! Dziękuję ślicznie za przybycie i komentarz. Poprzednia wersja jest w warsztacie - teraz na trzeciej stronie, jak masz naprawdę ochotę - zajrzyj. Miło mi, pozdrawiam - baba
Witek_Zaborniak Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Przyjemnie tu u Ciebie...
zak stanisława Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Babeczko, bardzo przyjemna chwila, w tych wodach, byłam kosztowałm tego specyjalu, wypczęłam i się wymoczyłam wymasowałam, więc sie dziwi, że baba w Spa a chłopu tylko 'łiskacz' w szlaneczce. podobamisie wiersz i ten klimacik, który roztacza. cmok Babo,
kasiaballou Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Podrasowany perfekt i już bym niczego nie ruszała; jest klima, jest fajnie, zresztą od początku było. Przekorny flesz, z puszczonym oczkiem w tle. Pozdrówki :) kasia.
Ewa_Kos Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Właśnie pomyślałam też o odnowie, ale o jeszcze większym spektrum:) O! biologiczną trzeba koniecznie, ale można odnowić kontakty i znajomości i zacząć nowe życie w rytmie nalewkowym, a jak się przedobrzy to żurawina i kanapa, a na starość do wód:)) Oj można "poszpekulować" pod wierszem, oj można:)) Przez to znowu zatęskniłam za latem:)) Pozdrawiam Babo z całej siły:) EK
Baba_Izba Opublikowano 5 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak mocno skopane, to należy chwytać się wszystkich sposobów! Szafy jeszcze moi peele nie wypróbowali, może razem, po powrocie z wód - połowicy? Szafa może byc dobra na wszystko! One, te żurawiny, działają tylko wtedy, gdy bardzo mocno się w nie wierzy. Jak bioenergioterapia. Nalewka wypróbowana, działa przeciwdepresyjnie, ale tylko czasowo, potem to już tylko mdli i to że hej! Mnie to już nawet po przeczytaniu tego wierszyka zaczyna mdlić, a co dopiero peela! (ale ja też próbowałam, maliny nie umywają się do aronii). Baaardzo dziękuję za przeczytanie i komentarz. Miło mi było gościć, pozdrawiam - baba
Baba_Izba Opublikowano 5 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niezmiernie mi miło, że "natknęłam" tytułem, w sadzie dobry pomysł, jak by co; to peelka chętna na ten dołek i szlauch, lepszego towarzystwa to w żadnym uzdrowisku nie znajdzie, ale trzeba działać szybko, bo jak się ludzie zwiedzą, to będzie tłok. Ano, zaoszczędziłam sporo, jak widać. Dziękuję, odwzajemniam czulki - baba
Baba_Izba Opublikowano 5 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bo mili goście odwiedzają! Macham łapką - baba
Baba_Izba Opublikowano 5 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja też kiedyś tam byłam, ale musiałam złożyć reklamację; namoczą, nie powiem - wymasują za przeproszeniem - jak się baba uprze, ale nie wyprasują! Peel to pewnie pije z rozpaczy, przysłano rachunki, i jeszcze dostał uczulenia na żurawinę i maliny. Teraz to pewnie on by chciał do tego dołka z błotkiem u dzie wuszki, ale mu nie powiem! Dzięki - ca łuski!
Baba_Izba Opublikowano 5 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fajniutko, ze tak uważasz. Wiedziałam, że zajrzysz, przez tę nalewkę z malin i obecność znakomitych G O Ś C I - to czuję się prawie jak na swoich imieninach, bo urodziny, to dopiero zacznę obchodzić po setce! Nieustanne serdeczności - baba
Baba_Izba Opublikowano 5 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Właśnie pomyślałam też o odnowie, ale o jeszcze większym spektrum:) O! biologiczną trzeba koniecznie, ale można odnowić kontakty i znajomości i zacząć nowe życie w rytmie nalewkowym, a jak się przedobrzy to żurawina i kanapa, a na starość do wód:)) Oj można "poszpekulować" pod wierszem, oj można:)) Przez to znowu zatęskniłam za latem:)) Pozdrawiam Babo z całej siły:) EK Dziękuję, dziękuję, dobrze pomyślane: odnowa biologiczna owszem, ale o psyche też należy zadbać i kanapa, żurawina, nalewka, ale koniecznie jeszcze kawa! Gorzka. Och, lato! W żurawinie - z nalewką, to i kanapa zbędna! Miękko, choć przeważnie mokrawo. Odpozdrawiam z całej mocy - baba
teresa943 Opublikowano 5 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2008 Jak to w izbie u Baby...i nalewka z malin i żurawiny, i jeszcze smaczek na one wody, co to wymoczą, wymasuję (jak kto uparty), szkoda tylko, że nie prasują:) Cóż? Widać za wiele chcą baby :))) Fajny klimacik i wierszyk misie bardzo... Ślę serdeczności kieliszek -Krysia.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się