myślątko Opublikowano 17 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 aha, zupełnie spokojnie pominęłam sobie tytuł, bo jest brzydki
H.Lecter Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. o brzmi, jakbyś czegoś miał dosyt wstrzemięźliwy jesteś w swoim, jakby pod pewnym wpływem odchodzisz od siebie,peelu oczywiście, minimum piekna literackiego, czegoś brak i dla peela, i dla odbiorcy, nie mniej to pomieszanie deszczu ze śniegiem przekonuje mnie do tekstu jak i do mojego stanowiska wobec pozdrawiam mistrza wstrzemięźliwy jesteś w swoim jak zwykle... ; ) jakby pod pewnym wpływem odchodzisz od siebie,peelu oczywiście Jacek, no coś ty... : ) Dzięki, kłaniam słowem...
H.Lecter Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rozumiem...
H.Lecter Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zgroza ! Natychmiast wywalam mech... : ) Dzięki, myślątko. Pozdrawiam. : )
H.Lecter Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tytułu, nie oddam...nigdy ! : )
H.Lecter Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pominę pierwszą część twojej wypowiedzi, pretekstem do rozmowy jest/ powinien być konkretny wiersz a dywagacje o moim sadyźmie, ściganiu z Pendereckim czy demoniźmie - nie na wiele tu się zdadzą. Co do wiersza - wydawało mi się, że jesteś na tyle inteligentną osobą, że nie musisz podpierać się manipulacją. Gilette poranna niepiśmienna pod twoje ucho przy kamieniu cierpliwie niecierpliwe ciepłe od snu zaciszne dłonie mchu przy goleniu lustrem Budujesz sztuczny ciąg słowny, ignorując podział na wersy i zwrotki - to nie proza, zapis z czegoś wynika i ma znaczenie. Aby móc sypnąć efektownymi znakami zapytania pomijasz ( przypadkiem ? )pierwszy wers ( ustawiający całą akcję ). Na końcu zbitki słownej urywasz myśl w połowie, w pół wersu ( tak brzmi idiotyczniej - prawda ? ). Zadowolona z siebie, możesz teraz " wyśpiewać sto bajek na temat " puenty. Wiersz jest tak prosty, że aż naiwny ( to mógłby być jakiś zarzut ). 4.30 poranna niepiśmienna Kto wstawał o tej godzinie, ten wie jak ona wygląda, jak " się " wygląda pod twoje ucho przy kamieniu cierpliwie niecierpliwe ciepłe od snu zaciszne dłonie mchu kobieta, która pozostaje w cieple snu i pościeli, chyba nie jest poza zasięgiem poznawczym ? przy goleniu lustrem oknem umyka śnieżnodeszczowy jednorożec przejście od nocnej rzeczywistości do dziennej - to istna enigma Jestem pod wrażeniem twoich szkolnych sukcesów i nonkonformizmu. Co do " rzepowania " - cóż, można z tym żyć... Pozdrawiam fkurzoną blondynkę ; ) fkurzona blondynka posługuje się niekiedy manipulacją - w odpowiedzi na chęć zmanipulowania jej, przez manipulację rozumiem tutaj wciskanie kitu słowa Twe ustawiłam w rządku (w dwa bo w jednym by się nie zmieściło) aby uzyskać tzw ciąg rozumowania/wypowiedzi i "przyuważyć" właśnie to "who is who", co się z nim dzieje /bądź w jakim jest stanie ;) (4.30 przeoczyłam, fakt, ale pewnie dlatego że poranna) zabieg ów okazał się prawie daremny, upewnił mnie jedynie co do tipeksowania przez Ciebie wypowiedzi, aby zakomunikować jakąś treść wypowiadamy się przy pomocy zdań i równoważników aby zrozumieć co się do nas gada szukamy relacji pomiędzy nimi w Twoim tekście te relacje się rwą zamiast przenikać, a u mnie powoduje to powstanie różnych oderwanych/odległych obrazków, co skutkuje irytacją np ucho przy kamieniu w zacisznych dłoniach mchu - skojarzenia "martyrologiczne" no i to bum z jednorożcem na zakończenie - nadal enigma....niepiśmienna naprawdę, kiedy weszłam tutaj po raz pierwszy, miałam nastawienie pozytywne, przeczytałam wiersz, a potem oblazły mnie pchły, no więc zaczęłam dociekać przyczyny teraz jestem nastawiona negatywnie, więc chyba lepiej żebym dała sobie spokój, bo chyba zaczynam się "nakręcać" ;) a pisz tam sobie po uważaniu... mnie to kalafior :) Przeczytałem komentarz, poczułem się już prawie przekonany ale pech chciał, że wróciłem jeszcze raz do tekstu i...nadal będę pisał " po uważaniu ". Te pchły nie moje. Przebijać się na siłę do twojej wrażliwości nie mam zamiaru, bo ona z innej planety. Nie mówię gorszej - po prostu innej. P.S. Kalafiorów nie lubię ; )
Hania K. Opublikowano 17 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Nieudolny ten wiersz, prędzej do kosza niż do warsztatu, ale upór w bronieniu swego wręcz nachalny, dobrze, że nie jestem jedyna tutaj. Tylko, że ja usuwam swoje wiersze, a te zostają i zajmują miejsce. Hania.
jacekdudek Opublikowano 17 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jak sobie teraz poradzisz? jakby co, powiedz gdzie, przyjade z flaszką... przy flaszce sliwowicy przekonam cię żebyś usunął wiersz,zostawiając miejsce Hani.
Hania K. Opublikowano 17 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Nie piję wódki, niestety, a to jest namolne namawianie, wypraszam sobie, nie znam pana i nie chce znać. To promowanie alkoholu pod takim wierszem jest znaczące, a właśnie pisze o takich kusicielach.
H.Lecter Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jak sobie teraz poradzisz? jakby co, powiedz gdzie, przyjade z flaszką... przy flaszce sliwowicy przekonam cię żebyś usunął wiersz,zostawiając miejsce Hani. Dołożę wiśniówkę, usuwamy jeszcze twój i wracamy do Lizbony...
Hania K. Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 Były takie czasy czerwonych kacyków, co usuwali, potem usunięto i ich. Mnie represje nie straszne, nie boję się czerwonych diabłów (to nie o panu, bo ja nie jestem taka, ale rozumie pan, w czym rzecz).
Jurek Szalony Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 H.Lecter:nie tłumacz się takiemu, nich sobie kupi nową"Gillette".Dno.
Jurek Szalony Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 Hania K.:nie tłumacz się takiemu? "Tłumaczy się winny". niech sobie kupi nową"Gillette" z potrójnym ostrzem. A w tym tworze, nie widzę żadnej poezji.To tyle.
H.Lecter Opublikowano 18 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj znowu, Czarny Tulipanie... Do następnego bana... ; ))
Jurek Szalony Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 H.Lecter:nie jestem żadnym czarnym tulipanem pomyliłeś się koleś. Jestem tym kim jestem?
Hania K. Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 Ja nie mam nic wspólnego z Jurkiem, to przezywanie jest nieeleganckie i mnie się niepodoba. Oczywiście, że poezja Lectera jest słaba, a wypowiedzi krytyczne nijakie, jednak NIE WOLNO nikogo wyzywać.
Jurek Szalony Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 H.Lecter:mnie nie zatrzymają żadne bany; ja przejdę wszystkie zapory...jeśli tylko tego chcę. Ale popraw się gościu, bo twoja buta mnie bije. Zbyt wysokie masz mniemanie o sobie; a w rzeczywistości zapewne jesteś tchórzem. ZzZ
Wiktor_Bukowski Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. czyli nickiem konkretnym czyt. nikim konkretnym
Jurek Szalony Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 Wiktor Bukowski:w Twoim mniemaniu być może. Napisałeś parę wierszydełek i za kogo się uważasz gościu? To, co Ty napisałeś.To dla mnie jakby nic w procencie.
Stefan_Rewiński Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "śnieżnodeszczowy jednorożec"? - a co to za twór, u licha? Filozof Golibroda? - jednym słowem KOSZ! Zdrowia życzę ;) kasia. Tym razem - za Kasią.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się