zak stanisława Opublikowano 16 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 wody włączyły wsteczny odsłaniając kunszt abrazji uzbrojona w muszelki forteca ukazuje miejscami łysiny krabów dążących w otwarte pyski fal przez chwilę stały się ucztą dla mew ja - demiurg rzeczywistości podpieram się nieopierzonym skrzydłem anioła - żółtodziób w zawieszeniu wydeptuje szkic promieni przywiozę ci róg jednorożca w czekoladzie albo nie muszelkę daruję a ty dasz jednorożca takiejsobie poetce tylko proszę bez gorzkiej czekolady
Rachel_Grass Opublikowano 16 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 lepszego Pani Stasi, jakem żywa, jeszcze nie czytałam :D poważnie, świetny jest. już od tytułu zabieram. oj, ale posłodziłam :P pozdrawiam.
adolf Opublikowano 16 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziekuję z gory :))) super wiersz pozdr.
teresa943 Opublikowano 16 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 Super wiersz! A jednorożec w czekoladzie narobił mi smaku :))) Serdecznie cmokam na dobranoc :))
zak stanisława Opublikowano 16 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no, tak w czekoladzie każdy róg- słów bywa słodki :P dzieki Rachel
Bernadetta1 Opublikowano 16 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 wszyscy słodza równo:)..ja tez niewatpliwie...bardzo dobry Stasiu:)pozdr.
zak stanisława Opublikowano 16 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 adolfie, tereso, dzięki, słodkości na noc!
HAYQ Opublikowano 16 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 TAKASOBIEPOETKO - gratulacje. Wiersz świetny. I pięknie i jakoś choroba... strasznie się zrobiło. Chwalą Cię Stasiu :) i mają rację. Pozdrawiam serdecznie.
Fanaberka Opublikowano 16 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja bym jeszcze popracowała nad pierwszą zwrotką, bo rewelacyjne fortece uzbrojone w muszelki i łysiny krabów trochę się marnują. Róg jednorożca w czekoladzie - śliczne to jest, wielopoziomowe i subtelne.
Baba_Izba Opublikowano 16 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 Nic dodać, nic ująć. Zaniemówiłam (co u baby zdarza się baaardzo rzadko)! Nie mam się czego czepić, chyba tylko tego roga jednorożca - na szczęście! Bardzo mi, bardzo! Słodkie serdeczności - baba
zak stanisława Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. babo a co byś powiedziałą na takie zakończenie? przywiozę ci muszelkę dasz mi jednorożca moczonego w czekoladzie :P pozdrawiam ciepło
zak stanisława Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to ja też dosłodzę - miodzio :))) ale obawiam się, że pociachasz i wierchol straci impet ;) hehe łyse kraby na mieliźnie.... wiele ich tam? cmooooook! pchełko, a gdyby tak pociachać, byłoby wieloznaczne? uściskowywuję mocno! krabów było wiele, a łysych jeszcze więcej :P
zak stanisława Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. HAYQ dlaczego- strasznie? czyżby te kraby tak cię przestraszyły?:P ale powiadam ci widok cofającego się morza jest niesamowity, to cud przyrody! a najpiekniej było gdy cofało się podczas pełni, wtedy odsłoniło się na około 250 m, znalazłam w skałakach piekne grające muszelki, a biednekraby nie mogły dojśc do morza , stały się żerem dla mew i rybitw no i zbieraczy dwunogich :P pozdrawiam ciępło
zak stanisława Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja bym jeszcze popracowała nad pierwszą zwrotką, bo rewelacyjne fortece uzbrojone w muszelki i łysiny krabów trochę się marnują. Róg jednorożca w czekoladzie - śliczne to jest, wielopoziomowe i subtelne. Fanko, Berka, pieknie ci dizękuje za wstąpienie, nad słowami pomyslę, i wiem o co ci chodzi, po niewielkiej zmianie byłby erotyk :P sieściska ciebie Fan!
HAYQ Opublikowano 17 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. HAYQ dlaczego- strasznie? czyżby te kraby tak cię przestraszyły?:P ale powiadam ci widok cofającego się morza jest niesamowity, to cud przyrody! a najpiekniej było gdy cofało się podczas pełni, wtedy odsłoniło się na około 250 m, znalazłam w skałakach piekne grające muszelki, a biednekraby nie mogły dojśc do morza , stały się żerem dla mew i rybitw no i zbieraczy dwunogich :P pozdrawiam ciępło Okazuje się, że zobaczyłem, oprócz tego, co na wierzchu zupełnie inne rzeczy na tym obrazie. Widocznie dorobiłem sobie Stasiu jeszcze jedną, własną warstwę w Twoim wierszu :) No bo tak na dobrą sprawę... abrazja ma co najmniej znaczeń dwa, do tego cofające się wody, forteca ( muszelkowa;) i te dwa najgorsze skojarzenia (ale za to świetnie napisane) - łysiny krabów podążających w otwarte pyski fal przez chwilę stały się ucztą dla mew plusja - demiurg rzeczywistości podpieram się nieopierzonym skrzydłem anioła - żółtodzioba w zawieszeniu wydeptuje szkic promieni Czy nie może... choroba skojarzyć się źle? Pozdrawiam.
Baba_Izba Opublikowano 17 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Tego jednorożca moczonego w czekoladzie bym nie zaryzykowała. Poddaję pod rozwagę, coś w rodzaju (końcówka): "przywiozę ci róg jednorożca w czekoladzie albo nie muszelkę ci daruję a ty dasz jednorożca takiejsobie poetce tylko proszę bez tej gorzkiej czekolady" Troszeńkę przestawiłam i jeden wers chyba wycięłam. Wiem, że Ty wiesz co i jak, jak nie skorzystasz, to ja przynajmniej będę miała satysfakcję, że nie popsułam wiersza. Niech Ci jednorożec szczęści - baba
zak stanisława Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. HAYQ dlaczego- strasznie? czyżby te kraby tak cię przestraszyły?:P ale powiadam ci widok cofającego się morza jest niesamowity, to cud przyrody! a najpiekniej było gdy cofało się podczas pełni, wtedy odsłoniło się na około 250 m, znalazłam w skałakach piekne grające muszelki, a biednekraby nie mogły dojśc do morza , stały się żerem dla mew i rybitw no i zbieraczy dwunogich :P pozdrawiam ciępło Okazuje się, że zobaczyłem, oprócz tego, co na wierzchu zupełnie inne rzeczy na tym obrazie. Widocznie dorobiłem sobie Stasiu jeszcze jedną, własną warstwę w Twoim wierszu :) No bo tak na dobrą sprawę... abrazja ma co najmniej znaczeń dwa, do tego cofające się wody, forteca ( muszelkowa;) i te dwa najgorsze skojarzenia (ale za to świetnie napisane) - łysiny krabów podążających w otwarte pyski fal przez chwilę stały się ucztą dla mew plusja - demiurg rzeczywistości podpieram się nieopierzonym skrzydłem anioła - żółtodzioba w zawieszeniu wydeptuje szkic promieni Czy nie może... choroba skojarzyć się źle? Pozdrawiam. heheh HAYQ, dorobiłeś sobie to, co poeta miał na myśli, obserwując przyrodę :P podświadomość czasem jest naga:P pozdrawiam ciepło bez podtekstu, hehee
zak stanisława Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. babo, nie popsułaś a wręćz przeciwnie dodałaś mu pieprzu! hehe dzięki serdeczne dobrych snów
Ewa_Kos Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 ładnie to opisałaś i ładnie jest tam daleko na plaży.Czytanie ze zdjęciem daje swoisty klimat i bardzo przybliża treść:)) Oj napatrzyłaś się na te piękności, aż Ci pozytywnie "zazdraszczam". Pozdrawiam bardzo serdecznie i pisz jeszcze o tym co widziałaś!! EK
zak stanisława Opublikowano 18 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 dzięki kosie, jak wena dopisze, to ja napisze :P pozdrawiam ciepło kosy w nosy :D
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się