adolf Opublikowano 3 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 Gdy światło zrzuci blasku suknię zwiewną i się w ciemności obnaży przed nami zda się, że wszystko, co było zniknęło i że się nie krył w barwie żywot żadny. Zostanie tylko niezmówiony pacierz, i okno wiecznie otwarte na świat ściana trzymana przez rząd starych szafek w których jest więcej niżby w trumnie nas! I gdy krzykniemy: Dlaczego o Boże zbierasz istnienie jak owoc soczysty i głodzisz ludzkość, ciągle życia chciwy? On nie odpowie, lecz rozstąpi morze i wyjdą z niego jak kiedyś przodkowie świadcząc milczeniem, że cały czas byli TU!
Baba_Izba Opublikowano 4 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2008 Przejmujący szczerą prawdą ten wiersz. Przemijamy. Podoba mi się (choć budzi dreszczyk). Serdeczności - baba
adolf Opublikowano 6 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2008 dzięki za wlgąd ;) tkai miał być :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się