Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Wariacje na temat pluszowego misia, antycznej tragedii i starych kompl


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Introdukcja

Bez owijania w bawełnę
Chciałbym Cię miękko ugodzić
(Sprowokować wyrzuty sumienia)
Czarnymi, wiernymi kropeczkami
Wpatrzonymi w Ciebie z kłębka pluszu

Temat (Marche)

( pytając) Czy dla miłości warto żyć?
Czy to nie deja vu antycznych tragedii?
Czy to można inaczej opisać?

Wariacja I (Moderato)

(dobitnie, oddzielając) Nie warto
Przesrane mamy
Tylko buntują się nasze losy
Przeciwko zasadzie dekorum

Wariacja II (Largo, maestoso)

( burzliwie ) Jedność czasu zapewnia nam śmiertelność
Jedność miejsca nie daje poczucia bezpieczeństwa
Jedność akcji gwarantuje katastrofę
Tą samą od kilku tysięcy lat

Wariacja III ( Vivace, leggero)

( żartobliwie, lekko ) Dobry materiał na słabą wielowątkową powieść
Wydaną w trzystu dwudziestu sześciu egzemplarzach
Zmiażdży ją krytyka zboczonych znawców kultury
( poważnie) Na gwałt potrzebujących sukcesu w miłości.

Finale (Allegro con Fuoco)

(dobitnie, konkludując) Kolejne próby nie mają sensu
Jednym złym słowem znów mogę wszystko spierdolić

Opublikowano

allegro moderato średnio na jeża; są ciekawe momenty ale końcówka do bani :P
nie podoba mi się tłumaczenie z polskiego na nasze: nie traktuj czytelnika jak snopka ;o)
kto nie wie, sobie sprawdzi lub sobie odpuści ;o)

ładny początek ale dobitnie konkludując, wiersz nadaje się jeszcze do warsztatu.
pozdrawiam, angie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Kuba Maryszczak   Całkowicie rozumiem Pana i absolutnie nikt nie ma prawa Pana za te słowa linczować. (Ani nikogo innego!)To, o czym Pan pisze, to nie jest zwykła zmiana krajobrazu - to zderzenie dwóch światów. Trudno nie czuć złości, kiedy ktoś wprowadza się w nowe miejsce, przywożąc ze sobą wymagania wielkomiejskiego osiedla i próbuje zmieniać naturalny rytm wsi, który istniał tam od pokoleń. A nawiązanie do "Wesela" Wyspiańskiego? Ciekawe. Ten zachwyt sielanką może trwa dopóty, dopóki ta sielanka nie zacznie żyć swoim własnym, realnym życiem.  Nie znam się tak dobrze na życiu na wsi, ale ze swoich obserwacji widzę, że obecnie mieszkańcom miast coraz częściej zależy na wykupywaniu starych domów, a przy ich renowacji - zachowaniu dawnej architektury. W moim otoczeniu - gospodarstwa są wielohektarowe i specjalistyczne. Czasami odwiedzałam znajomych, którzy przenieśli się na wieś z Gdańska. Nigdy nie narzekali - ale fakt - nigdy też nie słyszałam ani nie widziałam koguta. :) Wieś się bardzo zmieniła. Czy na lepsze? Tego nie jestem w stanie stwierdzić. Ale nie lubię generalizowania - każdy człowiek jest indywidualnością i czasami nie zasługuje, aby wrzucano go do worka z napisem "burak" czy "prostak".   Mój komentarz dotyczył tylko i wyłącznie tekstu, w którym proces migracyjny był ze wsi do miasta.  Serdecznie pozdrawiam. 
    • ja - nowa? Biedny Janek ;)     tak zaczynalo tak wie lu   nie nie zaczynaj bez C (wysokiego) i C lu

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Powodzenia
    • @obywatel   Też mam córkę, też się martwię.  Ostatnio kręci się obok niej chińczyk  Sam Hui. Robi doktorat na AGH. Sam Hui to  podobno po chińsku znaczy "wybitny"  -  nie wiem, nie znam się, ale sobie nie wyobrażam, że przedstawiam znajomym mojego zięcia mówiąc  : " To Sam Hui" - partner/mąż  mojej córki.  Łatwo nie jest - stąd czasami w ramach terapii coś napiszę.   Pozdrawiam    
    • Link do piosenki:     Pani usta – pachnące, zmysłowe Oddałbym siebie i świata połowę Albo nie! – świat cały By mnie całowały   Pani oczy jak kwiaty, jak róże Upojne jak wieczory wiosenne Dla nich świat w nic zburzę Choć trochę senne!   Pani dłonie tak delikatne Że w nich jak w ciemności lub mroku Zginę i na wieczność zasnę W porywie nagłego szoku!   Pani włosy to złote trzciny Jakich świat nigdy nie widział Mógłbym się plątać w nich całe godziny I co, że ktoś powiedział?   Pani nogi – więcej nie mogę Co powiedzą ludzie? Cóż, noga na nogę Niech przed wzrokiem sekret ujdzie!   Pani stopy – Boże drogi! Mógłbym pieścić i całować Jak te przepiękne nogi Ciężko przyzwoicie się zachować!   Pani cała przewróciła mi w głowie Choć myślę – tak czasami Ja tej pani z mroku nie wyłowie Bo w sercu pustka latami
    • @Trollformel   Świetnie i sprytne! :)))

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...