Miranda X Opublikowano 15 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 znowu jesteś dziecinnie nieposłuszny. bez przerwy skubiesz się, rozdrapujesz. tam jest sznurek i nęci by go wyjąć do końca z jego domku pod strupkiem. możesz złapać, pociągnąć, wytrzyj oczka maleńki. a w tej nitce jest wszystko - twoje nerwy i żyły. ona tętni, pulsuje prosi: złap mnie w paluszki chcesz zobaczyć jak działa kruche życie? wystarczy znaleźć nitkę i ciągnąć. to nie boli. to uśpi drżące rączki, usteczka (drżą ze strachu, nie z bólu). ta tasiemka nie rani, tylko lubi się bawić z ciałem w kotka i myszkę i wypadać co chwilę w innym miejscu, budować domek z krwinek koślawych. możesz zrobić z niej kłębek, plątać węzły, kokardki albo rozciąć na dwoje, łapać meble na lasso teraz zaśnij maleńki, jutro znów się pobawisz. życiem, sznurkiem, nerwami. cicho, światła już gasną.
Marlett Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 domek ,strupek, oczka, paluszki, rączki, usteczka,tasiemka... Przykro mi. PozdrawiaM.
komnen Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 a ja przeciwnie, kupuję konwencję; trzeba czytać ze zrozumieniem - sam tytuł "usypianka" sugeruje dziecinność, stąd zdziecinniałe, zdrobniałe słownictwo; kojarzy się Larkin, Dehnel
Alicja_Wysocka Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 Podobają mi się rymy i dbałość o formę. Jeśli zaś chodzi o treść, wydaje mi się troszkę makabrycznie rozbebeszona jak na kołysankę. rozdrapujesz, strupek, nerwy, żyły, krwinki koślawe Ale być może nie łapię za odpowiedni sznurek
myślątko Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 to nie kołysanka, a usypianka wieczna usypianka bardzo interesujący tekst też miałam ospę
Bernadetta1 Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 tytuł mi nie pasuje do całości...zbyt łagodny jak na obcesowość wiersza.stojacy w kontrascie..moze zamierzonym?:)....pozdr.
czarna porzeczka Opublikowano 15 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 zbytnio rozgadany za dużo zdrobnień powtórzenia (maleńki 2 razy - po co?) nie podoba się
Miranda X Opublikowano 15 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 czarna porzeczka - dziekuję za poczytanie Bernadetta 1 - zamierzone :) ale jak się wczuć to powinien pasować myślątko - bardzo dziękuję za opinię i ciekawą interpretację Alicja Wysocka - spróbuj też z innymi sznurkami :) komnen - Larkin? Dehnel? nie przeceniaj mnie:) Marlett - tasiemka, kotek, myszka... też ubolewam
Miranda X Opublikowano 15 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2008 mi nie, nie przejmuj się.
JacekSojan Opublikowano 16 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2008 podoba mi się konsekwencja w utrzymaniu klasycznej formuły "usypianki"-kołysanki; wiersz sytuuje mi się gdzieś między Grochowiakiem a Bursą, czyli między realizmem a turpizmem w jego stonowanej odmianie naturalizmu (Baudelaire); sumiennie zrealizowany zamysł tematyczny i formalny; zrobić wiersz w terminologii izolatkowo-medycznej, i to z tak dużym wdziękiem - myślę - nie jest wcale łatwo; pozdr. J.S
H.Lecter Opublikowano 17 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Września 2008 Jeżeli przetrwa się początkową fazę odrzucenia (to koszty pozornej szczebiotliwości ) i wróci do wiersza, to prezentacja wypada zupełnie nieźle. Pozdrawiam.
Miranda X Opublikowano 18 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2008 Jacek Sojan - pięknie dziękuję za poczytanie i komentarz H. Lecter - co wrazliwszym to nie przeszkadza:) cieszę się, że Ciebie nie zniechęciło.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się