Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dostałem od losu
który niektórzy (ja) zwą Bogiem
chwile (wiele dni)
postanowiłem użyć na zachwyt

co było jest będzie
według mego mniemania
warte utulenia w snach i na jawie
ten skarb postrzegany

piękna Jego dzieł
my niszczymy namiętnie
przekonani o swojej wielkości
w nas musi zwyciężyć

wspólne dobro
Allach Bóg Budda Jahwe
Adam Sosna (2008-07)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to jest wspólne zło. w imię tych imion zginęły dziesiątki milionów, a conajmniej drugie tyle cierpi.
pierwsza strofa - proponuję czytać do bólu i w końcu wpaść na to, co tam nie brzmi, co jest nie tak.
druga - denerwujące mnie zawsze "mego", ostatni wers - skarb postrzegany, ale jako co? poza tym średniej jakości.
trzecia - nie lepiej, jeżeli już trzeba, "piękno jego dzieł", w drugim wersie - po co to "my"? jeżeli niszczymy, to wiadomo, że nie oni, ani tamci, ani nikt inny oprócz nas. "przekonani o swojej wielkości" tak pospolite, że nie przekonuje. "w nas musi zwyciężyć" - tu zahacza o wierszyk propagandowy.
Opublikowano

:) bardzo fajny wierszyk. Stawiam plusa, bo mimo, że temant nie jakiś supert nwoy, to jednak często pomijany, bofajniej jest atakowac/lub iusuwac Boga ;)

A to tłumaczenie na adolf-sprache ;)), co powiesz (nie jest to wersja alternatynwa, ale zrtmowana ;) )


dostałem od losu, co go zowią Bogiem -
chwile, wiele dni
abym wszystkie u-żył, w zachwyt je przetopię
gdy już skroplę sny!

Co było, jest będzie, tak mnie-mam w Nim, w sobie
utulić co-być
na jawie i we śnie, gdy z pragnień swych łowię
skarb ten: Moje Sny.

Ich-Jego dzieł piękno niszczymy namiętnie
chcąc być wielkimi...
Gdy ciała nam ziarno, kwitnąc Nim rozerwie
to zwyciężymy

Zwycięży On z nami, z nim powstanie prawda -
Unosząc ludzi
Bóg Ojciec, Jehowa, Budda oraz Allach -
w nas się obudzi.


pozdr.

Opublikowano

Mirosław Serocki

każdy ma prawo do własnych przekonań
do ich prezentacji
udolnie lub nie

dokonuje Pan ekstrakcji dwu wersów i na ich podstawie pisze "to jest wspólne zło. w imię tych imion zginęły dziesiątki milionów, a conajmniej drugie tyle cierpi."

zgadzam się z Panem
w imię każdego z osobna!

Allach bije Boga
ten tłucze Buddę
Budda rozprawia się z Jahwe

piszę "propagandowo"
o wspólnym
gdzie nikt nikogo nie bije

na razie tyle - ciąg dalszy nastąpi
dziękuję bardzo za cierpliwość

Opublikowano

Nie chciał Pan, aby wyszło kontrowersyjnie.
Ale chyba trochę wyszło.

Przypomniał mi się wiersz "Nie krzyczcie" (bodajże tak się nazywał i chyba Pansy jest autorem). Temten wg mnie lepiej ujmował podobny problem. Tzn. wymiana tych imion na końcu mogłaby sprowokować wielu.

Ale generalnie z przesłaniem się zgadzam.
I pozdrawiam.

Edit (to tak bonusowo):
Bóg prosi - Ewa Lipska

Nie powoływać się na niego. Nie handlować nim.
Na partyjnych straganach nie rozwieszać łaski.
Nie używać alibi "Gott mit uns"
dla bezbożnej zbrodni.
Pod jego patronatem
nie odprawiać zła.
Nie wzywać nadaremnie
"pokłonu pasterzy".
Nie popychać. Nie trwonić.
Nie palić na stosie.

Ze zwęglonego oka
wypłynęła łza.

Przyjdzie może do was
"o, marna ludzkości",
kiedy będziecie przechodzili
na swój drugi grzech.

Opublikowano

Dla mnie dwie pierwsze, bardzo.
Ale przyszło mi do głowy coś takiego:

dostałem od losu
który niektórzy (ja) zwą Bogiem
chwile (małowiele dni)
postanowiłem zużyć na zachwyt

co było jest będzie
według mego mniemania
warte utulenia w snach i na jawie
ten skarb postrzegany


Pozdrawiam serdecznie :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pisze pan propagandowo używając takiego małego slówka "musi". Jeżeli w końcu uświadomi pan sobie, że wspólnego, pokojowego nigdy nie było i nie będzie, to będzie dobry początek drogi.
Mogę dokonać wycięcia dwóch dowolnych wersów i na ich podstawie wyrazić swoje zdanie, a że nie zgadzam się z tezą zawartą akurat w tych dwóch wersach - moje prawo. Tym bardziej, że to, co pan chciał tutaj przedstawić uważam za utopię.
Niech pan też zauważy, że Budda nie jest bogiem i trochę nie pasuje do tego, jakże szacownego, towarzystwa.
Do pierwszego zdania nie odniosę się w żaden sposób, chociaż wyczuwam delikatną próbę zaczepki, a nawet zawarte w nim przekonanie, że uważa się pan za niewyobrażalnie wprost mądrzejszego. Pana prawo i nie zamierzam z nim polemizować. Może tylko tyle, że chciałbym, aby własne przekonania zawarte w wierszach prezentować raczej udolnie.
Opublikowano

Rafał_Leniar
podoba mi się co Pan napisał
wiersz Ewy Lipskiej znam
ale musiałem popełnić błąd
bo to nie jest wiersz o Bogu

to wiersz o bogu

o moim zachwycie
jego sprawami

i konkluzja: albo przestaniemy się zabijać, albo zginiemy

przez dobro wspólne możemy osiągnąć "gwiazdy"

Opublikowano

Alicja Wysocka

"małowiele" - tak mówił mój dziadek ale raczej w sensie "niewiele"
a mnie tu chodzi o rozciągnięcie chwil w wiele dni
"zużycie" - wydaje mi się bardziej prawidłowe "użycie" na coś

zostawię tak jak jest
dzięki za sugestie
i trud
:)

Opublikowano

Mirosław Serocki

"Pisze pan propagandowo używając takiego małego slówka "musi". Jeżeli w końcu uświadomi pan sobie, że wspólnego, pokojowego nigdy nie było i nie będzie, to będzie dobry początek drogi.
Mogę dokonać wycięcia dwóch dowolnych wersów i na ich podstawie wyrazić swoje zdanie, a że nie zgadzam się z tezą zawartą akurat w tych dwóch wersach - moje prawo. Tym bardziej, że to, co pan chciał tutaj przedstawić uważam za utopię.
Niech pan też zauważy, że Budda nie jest bogiem i trochę nie pasuje do tego, jakże szacownego, towarzystwa.
Do pierwszego zdania nie odniosę się w żaden sposób, chociaż wyczuwam delikatną próbę zaczepki, a nawet zawarte w nim przekonanie, że uważa się pan za niewyobrażalnie wprost mądrzejszego. Pana prawo i nie zamierzam z nim polemizować. Może tylko tyle, że chciałbym, aby własne przekonania zawarte w wierszach prezentować raczej udolnie."

to "musi" zawiera konkluzję i nadzieję

"dobro wspólne" jest nadzieją że "Gott mit uns" nie będzie hasłem zabójców w rodzaju Hitlera czy Stalina
ich uważam za "zło"

oczywiście że Pan może - tego nie neguję
też mogę stwierdzić fakt ekstrakcji - moim zdaniem nietrafnej

"wspólne dobro
Allach Bóg Budda Jahwe"

różni się zasadniczo od

" w nas musi zwyciężyć

wspólne dobro
Allach Bóg Budda Jahwe"

Opublikowano

dzie wuszka napisała

"widzisz a ja z kolei nie mam pewności, co do jednoznacznych ocen błędowania, czy też właściwych posunięć :)
dlatego ten wiersz mnie omija. traktuję go z pobłażliwością, bo sama nie umiem mieć pewności, co do niektórych spraw, a moze wszystkich? :P "

nie mam pewności
kiedyś napisałem, że jestem wielkim znakiem zapytania dla siebie
poprzednia dyskusja z Tobą była owocna
o tyle, że przestałem (chyba) siać plusami i minusami na lewo i prawo
i bardziej się namyślam

wątpliwości uważam za coś bezcennego!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
    • Sieć...   na pajęczej sieci moje serce ufne tak lekkie jakby nigdy nie widziało deszczu...   zdrada nie przychodzi z hałasem przychodzi nocą jak anioł w czarnym płaszczu siada obok i wygląda jak coś znajomego   dopiero później widzisz że każdy dotyk zostawił pęknięcie   co zrobi pająk kiedy ktoś rozerwie sieć rzuci wszystko?   czy zacznie od nowa dzień po dniu nić po nici   jakby nie pamiętał kto ją zniszczył?   to tylko sieć... powiedzą   to tylko kilka nitek rozciągniętych między gałęziami   Ale dla pająka   to dom to głód to życie   Więc wraca i buduje od nowa choć wie, że są rzeczy które przychodzą w ciemności   tylko po to... żeby sprawdzić...   ile jeszcze zostało do zerwania...
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Jestem zagorzałym przeciwnikiem aborcji i jestem z tego bardzo dumny!!!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...