Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 123
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Hania K.:oczywiście jest tak jak mówisz.
Zgadzam się z Tobą w zupełności.
I zapraszam innych do komentarzy.
Więcej się już tych szerszeni z jadu nie bać.
Niech mnie zabanują to będzie oznaczało;
że Admin ich stroną trzyma.
Bo i tak mi wielką krzywdę wyrządził;
gdyż mam -26 wiersz na poezji współczesnej;
a nie mogę punktować.
A każe się trzymać regulaminu;
co za paranoja? A sam go łamie.
Rządzi i przestawia nasze wiersz jak chce;
ale tym sposobem prawdziwa poezja umiera
A ludzie zamiast pisać piękne wiersze;
boją się je tutaj wklejać.I się kłócą.
I wszyscy wiemy dlaczego? Bo to widać.
Pozdr.

Opublikowano

Pozaglądajcie wszystkim pod wiersze, a poznacie prawdę.
Kto z kim trzyma i niech się wreszcie to skończy;
dla naszego wspólnego dobra.
Tak Adminie, ten system jest wadliwy;
każdy ci to powie.
Oczywiście oprócz tych, którym przypadł do serca.
Mają teraz wielkie pole do popisu, ale czego?
A ja zamiast pisać wiersze.
Muszę się teraz kłócić; i walczyć o nasze prawa.
Wiem że jest wielu takich jak ja, ale boją się odezwać.
Pozdr.

Opublikowano

A ja się nie boję - mój wiersz został wykasowany tylko dlatego, że Zdanowiczowi się nie spodobał. I to nie przesunięty, a bezpowrotnie usunięty.
Za to chyba ktoś "przepraszam" powinien powiedzieć?

Opublikowano

1)Czarny Tulipan, vel Lilianna Szymochnik jest w tym momencie ukarany banem, mimo tego bezczelnie i bezkarnie sobie hula po forum, obrażając i przezywając użytkowników (w tym i mnie) w dość niewybredny sposób. Przy okazji zaznaczam, że jest to wykroczenie,czyli po prostu łamanie prawa.

2)Jeżeli już coś sprawdzać, to sens wystawiania banów, bo jeżeli to ma być usunięcie użytkownika, to nią po prostu w tym wypadku nie jest.

3)Mój przytoczony tekst to Zoned nr 1, w dodatku wydany na papierze i nie wiem czego on ma być dowodem.

Opublikowano

M. Krzywak;Przepraszam Pana ogólnie tutaj i przy wszystkich.
Za wypowiedziane słowa, ale czy Pan to zrobił względnie tego"Recy...".
Ale niechaj więcej Pan mnie nie dręczy i nie wchodzi mi w drogę.
A wówczas taka myśli mi wpadła do głowy;

Dobrym słowem u mnie Pan więcej zyska niż straci.
J.L.S
Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



chodzi o to, by przenieść grafomańskie
wiersze, które się znalazŁy w Zetce
do P. przy każdym komentarzu możesz
dać punkty na + albo na -. odpowiednia
ich ilość powoduje [przy +] wyróżnienie,
[przy -] - przeniesienie do P.

acha, żeby gŁosować musisz mieć
dodanych minimalnie 5 wierszy w Zet.

pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Somalija ciekawy

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      podoba mi się 
    • @bazyl_prost @bazyl_prost miło mi bardzo,  Będe Wam publikować moje teksty (utworem ze skromności nie nazwę) bardzo ciekawym doświadczeniem jest poznać jak czytelnik reaguje, jak rozumie itd  bardzo dziękuje za odpowiedź @Berenika97 Dziękuje pięknie 
    • @Myszolak napracowałaś się .
    • @FaLcorN   cóż :) to tylko świadczy o Tobie ….   ( kiss )…
    • @A.Between Trochę się jeszcze pobawiłam z twoim wierszem i podzielę się moimi przemyśleniami :)   "Doskonale wiem — to nie jest gra" - podmiot traktuję relacje poważnie, nie chcę się bawić/kręcić/grać na czyichś uczuciach "lecz dreszcz, co w słowie zapomina ciała" - na początku przyszła mi do głowy nieśmiałość, która sprawia, że traci się kontrolę nad ciałem, jednak biorąc pod uwagę cały wiersz, powiedziałabym, że podmiot mówi słowa, które nie do końca jest pewny czy czuję.    "ta cienka nić, co zamiast „tak” pisze: „zobaczmy, co by było, gdyby chciała”" -  podmiot decyduje się nie wyznawać (pochopnie) uczuć, chce jedynie zwizualizować sobie, co by było gdyby tak się jednak stało i druga osoba by to odwzajemniła.   "Między literą a oddechem — żar, - słowa są żywe, romantyczne, zdają się płonąć z emocji, lecz w głowie chłód jak port bez statków; - podmiot nie czuję tak naprawdę tego co mówi, dopamina składa podpis w snach, - uczucia są obecne tylko w marzeniach/wyobrażeniach, rozsądek stawia pieczęć świadków." - rozum wie, że w rzeczywistości uczucia nie mają miejsca, stawienie pieczęć świadków może oznaczać konfrontowanie się z argumentami za tym, że uczucia nie ma.   "Może się spotkamy — i to nic, tylko powietrze między zdaniami pęknie; może się okaże: brak nam liczb do równania, które w listach mięknie." - tutaj przyszła mi na myśl...relacja na odległość?, lub relacja która po prostu nie do końca rozwija się w realu? obawa przed tym, że gdy dwie osoby się spotkają, nie będzie wcale iskry.    Dodatkowo te dwie zwrotki mogą właśnie stanowić tą "wizualizacje" o której wcześniej wspomniałam.   "Więc piszmy — póki trwa ten stan, ten bezpiecznik w spojrzeń alfabecie;" - to by się zgadzało z moją poprzednią myślą o relacji na odległość, spojrzenia w alfabecie = wiadomości, które mogą być bezpieczną deklaracją uczuć i nie widać przez nie fałszu, "spojrzenia" sugerują coś subtelnego, czyli raczej i tak małe gesty/słowa, nie wielkie wyznania "bo czas jak wiatr zmienia plan", - upływ czasu ma wpływ na to jak potoczy się relacja, może chodzić o uczucia osoby o której jest mowa w wierszu, że może stracić zainteresowanie "a praca zamyka okno w człowieku-secie." - tutaj miałam największy problem, człowiek-set, set - z ang. zestaw, komplet, zbiór...może chodzi o to, że realna praca/obowiązki sprawiają, że człowiek dystansuje się od swoich emocji i to znowu może być o osobie o której mowa w wierszu, podmiot odczuwa niepokój, że nim się określi, osoba będzie już pochłonięta czymś innym   "Już czuję: przyjdzie cięższy dzień, gdy zegar stanie się sumieniem," - ta metafora może oznaczać upływający czas który ma przeważający wpływ na potoczenie się relacji "a prowincjonalny życia cień nazwie mnie swoim imieniem." - brak odważenia i decyzji wpłynie na podmiot w taki sposób, że pozostanie w miejscu, podda się swoim ograniczeniom, nie zaryzykuję. W rezultacie pojawi się żal i smutek.   W znaczeniu flauty którą przytoczyłeś/aś, nasuwa mi się na myśl, że podmiot szuka jakichś dowodów na to, że jego uczucie jest prawdziwe, że może są jakieś podstawy, by sądzić, że coś jednak iskrzy. Rozum/rozsądek ciągle podważa emocje, boi się, że to tak naprawdę nic. No i cały ten niepokój jeszcze potęguje obawa, że ten stan zastanawiania się czy to prawdziwie, czy nie, będzie trwał na tyle długo, że okazja do ewentualnego pogłębienia relacji minie - co dodatkowo jeszcze można podciągnąć pod to przerażenie żeglarzy.     Bardzo przyjemne do "rozgryzania" metafory :), ciekawe czy choć trochę trafiłam w twoją intencję :) Mam nadzieję, że moja interpretacja brzmi w miarę spójnie.   Pozdrawiam :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...