Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wie że nie może skoczyć
w otwarte ramiona bez żalu
dać się ponieść

spróbuje i przytuli
pamiątkę po nim
i nie da poznać

radość rozpiera
całą sobą nie wnika
dlaczego

wino źle wpływa
topi sumienie
z dnia na dzień

samym myśleniem że umarł
go nie unicestwi

Opublikowano

Przerzutnie dają do myślenia (vide 1 wers - mnie automatycznie skok w dół się nasunął, co daje ciekawe znaczenie w połączeniu z wersem drugim, a to znowu rzutuje na całość i dość specyficznie łączy się z puentą ), sam wiersz "poszarpany" i to dobrze mu robi. Jeżeli dobrze pojąłem treść, wiersz dotyka jakiegoś bolesnego uczucia między niewinnością a grzechem (ups, "pidżama" mi się zacytowała niechcąco ;). Jest tutaj jakieś wykorzystywane uczucie i mam tylko nadzieję, że dobrze się wczytuje.
Na plus.
Pozdrawiam.

Opublikowano

wie że nie może skoczyć
w otwarte ramiona
bez żalu się ponieść

spróbuje i przytuli pamiątki
po nim nie da poznać
że radość ją rozpiera

nie wnika dlaczego wino
źle wpływa na sumienie
z dnia na dzień topi

myśl o zgonie go nie unicestwi

Ewo, tak to zobaczyłem. Przepraszam. Gratuluję. Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wszystko fajnie, tylko ten zgon to
mi się z aktem kojarzy; jaki by nie był:))))
Miło, że byłeś; Twoje spojrzenie, choć
troszkę inne nie zmienilo znaczeń:))
Dziękuję bardzo i pozdrawiam serde. EK

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @viola arvensis   ale ja jeszcze na chwilę.   Twój wiersz jest wysycony treścią.   i rozpatrywanie treści na poziomie materialnym to jest tylko jeden kierunek.   a ja myślę jak go można interpretować z pozycji filozoficznej.   i tu robi się jeszcze ciekawiej.   bo Twój wiersz dotyka tematu, którym   filozofia zajmuje się od wieków to jest relacji między "ja” a spojrzeniem innych. można go czytac w kilku klasycznych perspektywach. trochę jak u Jeana-Paula Sartre’a  gdzie " bycie widzianym” przez innych potrafi człowieka uprzedmiotowić.   wtedy popularnosć   staje się pułapka bo zaczynamy istnieć bardziej jako obraz w cudzych oczach niz jako my sami !!!! z drugiej strony u Arystotelesa człowiek jest istotą społeczna  więc całkowite odcięcie się od uznania innych byłoby nienaturalne.   potrzeba "bycia widzianym” nie jest błędem, tylko częścią naszego bycia w świecie,   jeszcze inaczej u Friedricha Nietzschego bo tu ważne byłoby pytanie czy Twoje 'światło” jest naprawdę Twoje, czy tylko odbiciem cudzych oczekiwan ?   fryderyk  by raczej poparł ideę tworzenia własnej wartości, nawet jeśli idzie to pod prąd popularności . i t teraz robi się u Ciebie  ciekawie bo Twoj  wiersz nie wybiera jednej z tych dróg.   on stoi dokładnie pomiędzy.   tzn. nie neguje całkiem światła (  bo mówi o " własnym świetle”  ), ale podważa jego zewnętrzne źrodło.   i dlatego masz poczucie niepokoju.   bo to nie jest spokojna, zam knięta myśl, tylko napięcie między  potrzebą uznania, a potrzebą niezależnosci.     no to tak się nagadałem.   Twój wiersz jest interpretacyjnie  wielopłaszczyznowy.   ma cholerną głębie.   tak dobrze go napisałaś!!!!!     to mi się w głowie zapętlił :)
    • Udoi - ma raz - u huzara miodu.    
    • @hollow man bracie! zadziwiasz mnie sposobem opisywania rzeczywistości, cholerka - zazdraszam nawet nieco ;) Szczery podziw z własnej niemożności wykrzesany :) Wiersz.. mocny!
    • @Poet Ka   :))))   musimy sobie znaleźć temat przy którym staniemy po dwóch stronach intelektualnej barykady:)))   będzie ciekawie bo już wiem, że jest w Tobie wielka moc i wiedza a jednocześnie masz w sobię tę piękną cechę intelektualnej elegancji:)   to musi się kiedyś zdarzyć:)  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • będą ranić bezboleśnie aż ciała zagoją się pod bandażami gotowe żyć bez siebie   stłumiony oddech złożony na pół między kartkami niedoczytanej książki rozszczelni słowa   obrócą dni w pamięć po utracie przyszłości nigdy dalszej niż teraz  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...