Miranda X Opublikowano 22 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2008 (Rosła woda) to była wąska droga i tak smukłe szpilki, że kocie łby raniły kłując oczodoły i tnąc czoła. podobnie wąska była kartka i nos, i pismo, którym zapisano adres. przy gruzowisku wolno (cegła, rant, zaprawa) rosła woda. wzrastało też zakłopotanie. zwiedzenia mgławych wirów? może przeoczenie człowieka, co wyburzał kruchą pewność domu. z początku kilka myśli (matka, pies, dywany). to ćmiło ustawicznie wizję płytkiej wody, która płytkość gubiła, łyk po milimetrze, wzbierając cicho, miękko, wcale nie złowrogo. (kolana, uda, biodra) wilgoć nie omija pachwin, wgłębienia pępka. na ulicy obok życie przecina ostry gwizd syreny. klakson nerwowo budzi oczy. potem umysł. nadal bez fal, zaburzeń, gniewu (palce, łokcie, włosy) połyka ciecz zbrylenia tkanek, które łatwo poddają się połknięciu. (rzęsy, kilka zmarszczek) jeszcze rozprysk pęcherza, jeszcze parę baniek.
Ilionowski Opublikowano 22 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2008 ty, wiesz - ja nawet nie czytając do nawet do połowy pierwszej strofy (a ściślej: kończąc na "kocie łby raniły kłując oczodoły") idę o zakład - butelka wódki przeciko szklance mleka, że tekst ten to beznadziejna sieczka. co więcej: sieczka tego rodzaju, której jest miliard w internecie. chcesz się specjalizować w poezji gospodyń wiejskich, to dobrze, ale dlaczego zaraz nazywać to poezją współczesną? chyba nie chciałabyś zrównać się chociażby z takim kimś jak ja?
Miranda X Opublikowano 22 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2008 na pytanie czy chciałabym się równać z Tobą nie odpowiem. Natomiast komentując wiersz móglbyś go przeczytać - wtedy komentuje sie zwykle sensowniej - ot, rada na przyszłość. BTW ciekawa jestem co Ci sie podoba.
Ilionowski Opublikowano 22 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2008 widzisz, wymagasz ode mnie najwyższego poświęcenia, żbym czytał ten tekst. widzisz poezja zaczyna się nie tyle w pierwszym wersie, ale w pierwszej literce, a u ciebie tego próżno szukać. ja tu chciałbym poczytać poezję, nawet jeżeli ma być to poezja współczesna, a nie bełkot wystrugany za pomoca siekiery w styropianie. tego rodzaju artyzm mnie nie obchodzi, chociaż być może zam w sobie jest sztuką.
Miranda X Opublikowano 22 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2008 to po co komentujesz? lepiej skomentuj coś wartościowego. I tak Twoje komentarze niczego tu nie wnoszą. No chyba, że czegoś nie dostrzegam. Nie piszesz co jest zle, tylko ze wiersz jest do niczego. Zaproponuj co poprawic.
Ilionowski Opublikowano 22 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2008 czy ty chcesz, żebym pisał za ciebie tekst, na podstawie tego, co wkleiłaś? czy mam ci to coś poprawić? sobie jaja ze mnie robisz definitywne, albo piszesz serio - jeżeli serio, to ci odpowiem: zapłać mi 1890 € przelewem, a jak zaksięguję środki na koncie, to zrobię z tego maszkarona diament, którego żaden z czeladników z Antwerpii się nie powstydziłby
Miranda X Opublikowano 22 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2008 chyba nie wystarczyło Ci inteligencji do przeczytania mojej wypowiedzi ze zrozumieniem. nie można się na nikogo gniewać za jego dysfunkcje, więc poprostu życzę miłego wieczoru i zeby butelki nie oprózniały się zbyt szybko.
Marcin Gałkowski Opublikowano 22 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2008 "Miranda, that ghost just isn't holy anymore";) szczerze mówiąc, z reguły po nowych nickach spodziewam się oceanów łez i innych mariannizmów, ot, tak mnie życie już nauczyło a widzę, że idziesz w kierunku dokładnie przeciwnym. nie powiem, żeby mnie to powaliło na kolana, ale też jakoś specjalnie nie odrzuciło. jeszcze trochę pracy przed Tobą, ale nie powiem, miejscami nawet ok;) pozdrawiam
Miranda X Opublikowano 22 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2008 bardzo lubie ten kawałek :) chociaż chociaż to nie geneza nicka. dzieki, w sumie, za komplement ;) pracuję dużo.
Messalin_Nagietka Opublikowano 22 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2008 tytuł beznadzieja - a dalej zagmatwałem się w labiryncie szukam gdzie wy(n=jś)cie - rym niedokładny zbytnio ukatrupiłaś ten tekst, przegadałaś jak zwykła baba skróć i powiedz o co Ci szło, oki? MN
Miranda X Opublikowano 22 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2008 nie, nie oki. taka forma pisania mi odpowiada. nie lubie krótkich, telegramowych wierszy. o gustach się nie dyskutuje, przerabiałam już to i tamto i na tym się zatrzymałam. co do mówienia o co chodzi - wierz mi, to nie jest trudny wiersz.
adam sosna Opublikowano 23 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2008 zbyt wiele słów jak dla mnie
H.Lecter Opublikowano 25 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2008 Wiersz " zabiera " ze sobą... Bardzo dobrze, Mirando. Pozdrawiam.
maranatha neothenia Opublikowano 3 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 hmm, a ja nie widzę tu kompletnie sensu, tj tego co naprawdę chciałaś tam umieścić, ( a wierz mi starałam się, nie moja wina) może o to chodziło mojej poprzedniczce, co mówiła o skracaniu utworu, nie chodziło jej pewnie o ilość słów, ale o jasność wypowiedzi. nie będę komentować nic więcej tym razem. poczekam sobie na więcej prac, a jak zobaczę co uważasz za swój styl, skomentuję. em.
Miranda X Opublikowano 6 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Września 2008 w wierszu nie chodzi "o coś", on opowiada pewną historyjkę, własciwie sytuację. p. H. Lecter, dziękuję :) p. Maranatha Neothenia j.w., to nie powiastka z morałem, to opowiadanie wierszem. a sens opowiadania jest dość jasny.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się