Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"szczęścia cienie" - litości
"cykady skrzypiec" - litości i do tego autorka się zaplątała, bo z tego wynika, że skrzypce jak cykady. Orkiestra symfoniczna, czy tylko kwartet smyczkowy na łące. Podglądacze cholerni jacyś pewnie.
W pierwszej strofie ta przerzutnia to tylko dla zachowania rytmu jak mniemam?
Wielokropek? Fe!
Poza tym bez fajerwerków.
Takie pitu, pitu bez dynamitu, chociaż rytmicznie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pani nie zrozumiała. Gdyby "skrzypce cykad", to zgoda.
Ogólnie chodzi o to, aby unikać takich prostych metafor dopełnieniowych, bo rażą. Wielokropek też dobrze nie świadczy o sile słowa. Taki prosty zapełniacz to jest.

No nie, Mirosław, nie szukaj kija tam, gdzie go nie ma, męczysz się strasznie, a wcale niepotrzebnie, pofolguj, siadnij sobie i pomyśl - ten wielokropek nie jest fuj, bo on mówi tak -

dają swierszcze na skrzypeczkach, od ucha do ucha, aż echo po łące niesie, a jak ta łąka zarosiała, to koncert jeszcze piękniejszy i donoślejszy (bo jak wiesz, po rosie , to głos dalej i mocniej biegnie), że aż sie dusza raduje, ale ciiiiiiii, ta chwila nie może być zmącona niczym, żadnym szmerem ni ruchem żadnym, bo ona pełna miłości, uniesień, przeżyć, wspomnień - ona jakby świetą jest, więc ciiiiiicho sza...

(i tu jest ten wielokropek potrzebny, coby dalej nie gadać po próżnicy i jęzora darmo nie strzępić, bo każde słowo w tem momencie, to o jedno za dużo... - tu też dałem wielokropek, bo myśl swoją zawieszam)

chodźmy w koniczynę, policzymy sobie listki, poszukamy tej z czterema, a może i pięć się trafi, popatrzymy jak księżyc się po niej prześliźnie, sprawdzimy, czy miękka jest, czy nie za wilgotno na niej, czy może jakiś ciuszek lepiej położyć najpierw i ten zapach poczuć, bo mógł rolnik tę koniczynkę skosić wcześniej i wtedy dopiero zapach jest, że snem pachnie, albo...

( i tu znowu zawiesiłem myśl na wielokropku, coby trochę pomyśleć, a nie tak kawę na ławę wykładać - no, troszkę romantyzmu...)

Pozdrawiam Piast
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pani nie zrozumiała. Gdyby "skrzypce cykad", to zgoda.
Ogólnie chodzi o to, aby unikać takich prostych metafor dopełnieniowych, bo rażą. Wielokropek też dobrze nie świadczy o sile słowa. Taki prosty zapełniacz to jest.
Cykady skrzypiec to metafora dopełniaczowa, a skrzypce cykad to już nie?
Przecież to tylko przestawiona kolejność.
Jeśli wielokropek jest zapełniaczem, to czym jest przecinek albo myślnik?
Co to zmienia, może treść? Może miał pan na myśli nadużywanie tego znaku, wtedy się z panem zgodzę.
Zresztą, proszę spojrzeć, usunęłam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pani nie zrozumiała. Gdyby "skrzypce cykad", to zgoda.
Ogólnie chodzi o to, aby unikać takich prostych metafor dopełnieniowych, bo rażą. Wielokropek też dobrze nie świadczy o sile słowa. Taki prosty zapełniacz to jest.

No nie, Mirosław, nie szukaj kija tam, gdzie go nie ma, męczysz się strasznie, a wcale niepotrzebnie, pofolguj, siadnij sobie i pomyśl - ten wielokropek nie jest fuj, bo on mówi tak -

dają swierszcze na skrzypeczkach, od ucha do ucha, aż echo po łące niesie, a jak ta łąka zarosiała, to koncert jeszcze piękniejszy i donoślejszy (bo jak wiesz, po rosie , to głos dalej i mocniej biegnie), że aż sie dusza raduje, ale ciiiiiiii, ta chwila nie może być zmącona niczym, żadnym szmerem ni ruchem żadnym, bo ona pełna miłości, uniesień, przeżyć, wspomnień - ona jakby świetą jest, więc ciiiiiicho sza...

(i tu jest ten wielokropek potrzebny, coby dalej nie gadać po próżnicy i jęzora darmo nie strzępić, bo każde słowo w tem momencie, to o jedno za dużo... - tu też dałem wielokropek, bo myśl swoją zawieszam)

chodźmy w koniczynę, policzymy sobie listki, poszukamy tej z czterema, a może i pięć się trafi, popatrzymy jak księżyc się po niej prześliźnie, sprawdzimy, czy miękka jest, czy nie za wilgotno na niej, czy może jakiś ciuszek lepiej położyć najpierw i ten zapach poczuć, bo mógł rolnik tę koniczynkę skosić wcześniej i wtedy dopiero zapach jest, że snem pachnie, albo...

( i tu znowu zawiesiłem myśl na wielokropku, coby trochę pomyśleć, a nie tak kawę na ławę wykładać - no, troszkę romantyzmu...)

Pozdrawiam Piast
Leszku, tak mi ładnie wybroniłeś ten wielokropek, a ja go usunęłam.
Darujesz?
Pan Mirosław brzydzi się czymś takim, więcej już sobie na to nie pozwolę.
Skąd mogłam wiedzieć? Może z czasem wybaczy mi faux pas.
Pozdrawiam Cię gorąco :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Naprawdę pani nie rozumie, czy tylko udaje głupią? To nie jedynie przestawiona kolejność, to inne znaczenie.

"cykady skrzypiec" - skrzypce wydają dźwięk podobny do cykad
"skrzypce cykad" - cykady wydają dźwięk, który kojarzy się ze skrzypcami.
Teraz jasne?
Dlaczego amibicją prawie każdego piszącego wiersze jest użycie przynajmniej jednej tak prostej metafory na jeden wiersz? Czemu to służy? Nadaje świeżości, wyjątkowości?
Wielokropek jest zapełniaczem. Znaczy mnie więcej tyle: domyśl się sam, szanowny czytelniku, albo wstaw tam sobie cokolwiek, bo ja nie mam pomysłów.
Nie lubi pani krytycznych komentarzy? Pani sprawa. Życzę szczęścia w rozwijaniu talentu i warsztatu, słuchając samych pochwał.
Opublikowano

"Leszku, tak mi ładnie wybroniłeś ten wielokropek, a ja go usunęłam.
Darujesz?
Pan Mirosław brzydzi się czymś takim, więcej już sobie na to nie pozwolę.
Skąd mogłam wiedzieć? Może z czasem wybaczy mi faux pas.
Pozdrawiam Cię gorąco :)"
To jest włazidupstwo. Tym też się brzydzę.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Naprawdę pani nie rozumie, czy tylko udaje głupią? To nie jedynie przestawiona kolejność, to inne znaczenie.

"cykady skrzypiec" - skrzypce wydają dźwięk podobny do cykad
"skrzypce cykad" - cykady wydają dźwięk, który kojarzy się ze skrzypcami.
Teraz jasne?
Dlaczego amibicją prawie każdego piszącego wiersze jest użycie przynajmniej jednej tak prostej metafory na jeden wiersz? Czemu to służy? Nadaje świeżości, wyjątkowości?
Wielokropek jest zapełniaczem. Znaczy mnie więcej tyle: domyśl się sam, szanowny czytelniku, albo wstaw tam sobie cokolwiek, bo ja nie mam pomysłów.
Nie lubi pani krytycznych komentarzy? Pani sprawa. Życzę szczęścia w rozwijaniu talentu i warsztatu, słuchając samych pochwał.
Panie Mirosławie, cykady zostaną. Moje dziecko, mój dopełniacz. Ostatecznie nie jest znów taki pierwszy lepszy :)
Z wielokropkiem ustąpiłam.
Lubię konstruktywne komentarze, bo mogę się z nich więcej nauczyć niż z pochwał
A pana komentarze odebrałam jako życzliwe, żeby nie było.
Spokojnej nocy życzę :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tego dla dzieci czy dla dorosłych?

Alicjo
jak zwykle tworzysz klimaty i zmuszasz mnie do pisania (umieszczę w oddzielnym poście komentarz wierszem)
bez włazidupstwa podoba mi się - pisz dalej
dosyć smutasów
Pozdrawiam serdecznie Jacek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jest wielokropek - źle
nie ma wielokropka - jeszcze gorzej :(
Jaki wielokropek? Chodzi o cmokanie, ciumkanie i tym podobne. W ten sposób tworzą się Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, a to niczemu nie służy. Może tylko ogólnemu obniżeniu poziomu zamieszczanych tekstów.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tego dla dzieci czy dla dorosłych?

Alicjo
jak zwykle tworzysz klimaty i zmuszasz mnie do pisania (umieszczę w oddzielnym poście komentarz wierszem)
bez włazidupstwa podoba mi się - pisz dalej
dosyć smutasów
Pozdrawiam serdecznie Jacek
Dobra, czekam.
Może Ci daruję ostatnie czepialstwo :P
'Dziury nie zrobi, a krew wypije'
Jacku, dziękuję. Przekomarzam się deczko, miałeś rację, zresztą nie tylko Ty.
Serdeczności :)
Opublikowano

Gratuluję odwagi. Pisanie w ten sposób wymaga zanurzenia się w to, co w nas najgłębsze
i najdelikatniejsze, więc w razie niezrozumienia najbardziej zaboli.
Jakby bokser opuścił nagle ręce i powiedział do przeciwnika - krytyka:
zobacz, mam tak samo poobijane oczy jak ty i rozcięty nos,
nawet pochodzę z tego samego kraju.
A ten łuuuub! i nokaut... techniczny :)

Dlatego trudno nie dostrzec piękna bijącego z tego wiersza, choć jakby nieco
nieopatrznie stłumionego tu i ówdzie "skokami w bok" od tego co w nim najważniejsze.
Jakbyś chciała powiedzieć więcej niż potrzeba, a co... wcale nie jest najważniejsze.
Przynajmniej ja czytam Twój wiersz mniej więcej tak:



Ktoś nam pościnał bzy po drodze -
gdzie mi zapleciesz teraz włosy?
Przejdźmy się - morze szafirowe
bezcieni rzuci szczęścia grosik?

Nie zważaj na nic. Tym mam prosić:
chcesz, by pachniały nadaremno?
Nie ma już bzów - niech śpi rozsądek
i niespełniony drży misterią,

w cykadach skrzypiec świętą chwilą
słońce poranną rosę spije -
kiedy liczymy, mój kochany
ile bzów nie ma... w koniczynie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Chciałem (przynajmniej spróbowałem ) pokazać, jak bywa potrzebny :)

Pozdrawiam Poetkę :)
Boski, nie żartuj tak, proszę.
W początkach mojego bazgrolenia, nadużywałam tego znaku.
Ale kto nie ma podobnych grzechów na wierszowanym sumieniu, niech rzuci pierwszy kamieniem.
Nie dalej jak wczoraj (nie tutaj) zostawiłam taki komentarz:
...nadmiar... wielokropków... zdradza... bardzo... młode... pióro...
No i sama dostałam po łbie.
Ale mi przyniosłeś ładną chusteczkę :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Dziękuję za lajk mamy ja i moje alter ega moja niejedna twarz wg nich ich Oni podzieleni na osobowości a to aka pseudonim pod pseudonimem gdy hanbe sprowadziłem na nazwisko i imię nagrobek niech nie przeddtawia

      mnie inaczej niż bez nazwy pojeb ale co to ja 

      miałem zanim wpadłem w te niepotrzebnie 

      przedstawianie 

      otwieranie siebie w inter necie

      otóż do teho

      tego który polajkował niech to będzie za obecne oczy i myśli które nje w ciemno 

      ani z żalu 

      czy pobudek innych niż że był tu kbecny

      obecny od początku 

      od pierws

      pierwszej litery pierwszego 

      słowa do ostatniego pustego miejsca gdzie powinna być jakaś kropka jak to się robi pisząc słowa wypada interpunkcję 

      zachować 

      aka grafoman i porada dla wannabe grafomanow 

      niech lecą ze słowami i te przecinki z kropkami każą ewentuamnych odbiorców wyobraźni i inteligencji skbie

      tam wstawić 

      gdzie 

      by były 

      potrzebne 

      gdzie by chcieli je widzieć 

      aka grafoman piszę resztę osadzi życie i zweryfikuje to wyżycie się na klawiaturze czy piórem długopisem ołówkiem 

      na kartce w jakimś 

      zeszycie co laduje

      w szufladzie na zapomnienie i nieprzeczytanie

      grafomani się nke

      nie chowajcie 

      są 

      twcu

      tacy którzy przesypujàc piach i błoto szukają 

      co się świeci 

      i wiedza

      wiedzą gdy zobaczą 

      złoto 

      diamenty 

      jak anioły 

      ktore

      odbiorą słowa z piekieł otchlani zrodzonej w ścieku rynsztoku gdzie powoli przesuwa się jak rzeka mazi brudnych fekalii odchodów i rzygów i diabłów i dusz które tam spędzają wieczność za grzechy wbrew miłości gdzie Stwórca jego majestat jego Boskosc czekał z rajem ustawiając drogowskaz za drogowskazem 

      by ci którym przyszło doświadczać to ludzkie życie materialne na planecie naszej z imieniem że nazywac ją lubię jak nasi starożytni jako Gaję Matkę Ziemię 

      ludzie mają w sercach miejsce dla Syna by mógł tam zamieszkać drzwi otwarte to już wolnej woli i sumienia oraz myśli słów czynów osoby indywidualne zadanie

      ale co ja z tym teraz kiedy miałem historię o diable który utopion wśród złom oddanym czynom i słowom z myślami ranił innych bez empatii bez mrugnięcia powiekami bez zamrożenia oka bez ramieniami wzruszenia i to sprawa jak znana od psychiatrii i psychologii specjalistom od dawien dawna

      diabłem opętany zrodzon w czlowieczość nie znał siebie ot tyle

      ale połtkał słowa jak litery ułożone w sylaby przy pomocy ojca matki szybko odszyfrować podobno sobie poradził i to w pasjii szybko bez pomyslunku czytał strona za stroną dużo jak na standardy nawet tamtych czasów offline ot przemijaly mu przed oczami w mózgu co jeszcze jako szczeniecie mówią że jak gąbka 

      i lyknał ich killa i zdazylo mu sue wypluć a dobro jest takie że słucha wszystkiego na wszystko ucho nadstawię jeśli kesrem

      jestem aniołem tak mi sie wydaje 

      i gdy diabeł dawał ogień martwy czarny zimny 

      anioła skrzydły zatrzepotały na te ciemne płomienie gdzie nieznajomy sobie nieznany dla siebie człowieczek z kamieniem gdzie uczucia i serce wyszeptywał na wiatry te z wcześniej ppchlanoanych słów definicje co się w jego wnętrzu dzieje jak widzi świat jego mózg co jest odbiciem wlasnej osoby cywilizacji metafory to lustro własnej osoby 

      i wiatr skrzydeł anioła sprawił że modlitwa do Ducha i potrzeby jego przyjścia w postaci ognia nawet z dna i upadku czlowieczenstwa gdzie przeklętego miejsca nie należy odwiedzać jak dla słoni cmentarz 

      gdzie mrok i cień gdzie stado padlinożernycy hien czai się kłami zza piany zadav rany

      jest wysłuchany tam obecny byt jak aka cham jak wystawiają uszy armie z Niebieski Bram na wibracje którą można wystawić na słońca i nadać kolor cieniom mrokom nawet gdy upadłego wyrzekac się należy wtedy stoi nad nim ten który uwierzy że i z tego coś może być i słów szeotanych w ciemnej jaskini ściany 

      w nieświadomości swojego ja i postaci z jakiej jest widziany 

      zabrać wersy na wietrze pod chmury by z szarych uczynić bielsze

      by niebiestsze było niebo a trawa zielensza

      bo w piachach pustyni uwierz są tacy którzy wiedzą że znajdą tam skarby

      którzy otwarci na światło mogą nocą zobaczyć tych którzy bez ognia błądzą i ich krokom nadać sens gdzie bezsens rządzi się 

      no więc przemówiłem historię gdzue diabłu odebranym słowem uczyniono.bandaz choćby soląc ranę to poruszenie w mgłę z słów ubrane zostało uratowane gdzie wydawałoby bt się że demokratyvznie powinno na zapomnienie i ominięcie skazanym być i ogólnie jest ale szczególnie nie bo magia ale co ja twm wiem tylko gadam i gadam i plote i plote

      a ten komentarz miał być krótko o tem:

      że od deski do deski chcę wierzyć był użytkownik który klikając lubię to juz czas poświęcił 

      Był ze mną tam wśród tych liter czterech ciasnych ścian przez cały czas i to nie żal ani na pocieszenie tylko faktycznie polubił ten nadmiar literek 

      szczere lubię to dziękuję za to panie Leszek Piotr Lasowski 

      o siódmej rano by wpaść tu i to ogarnąć to trzeba być ciekawą osobą która daje szansę pochlonietym w szaleństwie aka pod pseudonimem grafomanstwie i tekstu scianie 

      kończę więc wielkie cześć 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...