Jolanta Sztejka Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 niezastąpiony w radości byłeśusycha świat w milczeniubez ciebie świati dni tysiącepokrytych resztkamiczegoś na wzór uśmiechuporzucaszciągle porzucasza mnie te ochłapywciąż ciesząi tańczę i śpiewamz okruchów – sercew bochenek zlepiam
Adam_Szadkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zwyczajny wiersz (dla Ciebie napewno nie). Nie porusza mnie zbytnio i nie skłania do glębszych refleksji. Mało ciekawych metafor, są takie płyciutkie i nie zanurzasz się, a było warto.No i jeszcze to słowo "ochłap"... Jeżeli poniżono p.l. i sprowadzono go do roli psa to dziwne, bo z innych wersów zupełnie to nie wynika. Dopracował bym i tyle, bo sama myśl jest chyba ciekawa.Adam
Jolanta Sztejka Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 rzeczywiście dla mnie nie zwyczajny...a czyż w zyciu tak nie bywa, że najpierw róza a potem juz tylko kolce...ale w pewnym stopniu sie z Tobą zgodzę, choc nie do końca
Jolanta Sztejka Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 i wyrzuce slowo czegoś, będzie tak niezastąpiony w radości byłeśusycha świat w milczeniubez ciebie świati dni tysiącepokrytych resztkamina wzór uśmiechuporzucaszciągle porzucasza mnie te ochłapywciąż ciesząi tańczę i śpiewamz okruchów – sercew bochenek zlepiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się