Natasza Dziedziejak Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaczęłam się leczyć w zielonym szpitalu. Zgniłozielonym. Jak wnętrze duszy. Opowiadałam podłodze wszystkie historie swojego życia. Przytakiwała. Robiłam przerwy na tabletki. Dużo piłam. Dużo piję. Nie palę. Święta wyrocznia podłogi orzekła: jeśli nie połamiesz kości podczas rzucania się o ściany to przeżyjesz. Tak się stało. Siedziałam w kucki i głaskałam się po głowie. Ściągałam skarpety z nóg i zakładałam. Przychodzili karmili mnie z łyżeczki a ja plułam jedzeniem po ścianach. Brałam swoje gówno w dłoń i lepiłam z niego rzeźby. Ustawiałam potem na parapecie. By wyschło na słońcu i skruszało. Miałam plany na przyszłość. Więcej rzygać mniej czuć. Tak było. Często. Najniższy stopień degradacji Ciała umysłu ducha. Siedziałam na parapecie czekając aż skruszy mnie słońce. [sub]Tekst był edytowany przez Natasza Dziedziejak dnia 19-06-2004 19:54.[/sub] [sub]Tekst był edytowany przez Natasza Dziedziejak dnia 19-06-2004 23:44.[/sub]
Malena Lebrun Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Temat bardzo ciekawy, ale dla mnie to bardziej proza niż poezja. Za bardzo zgrzyta w środku. Poza tym by był dosadny nie potrzebne są wulgaryzmy - wg. mnie to pójscie na łatwizne. Pozdrawiam
Natasza Dziedziejak Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 nie wiem czy pójście na łatwiznę czy próba podkreślenia, potrzebowałam tam mocnego słowa
Swietłana Mikołajewna Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ja już ten wiersz gdzieś czytałam...i wydaje mi się, że czytałam też komentarze pod nim... Mało tego, wydaje mi się również, że były one trafne...
Natasza Dziedziejak Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 możliwe, całkiem możliwe:)jeśli jeszcze pod pseudo Aditya :)
Agnes Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 temat bardzo ciekawy i zapewne ogromnie osobisty, początek wciąga jak opowiadana na żywo histria, mimo wszystko przychylam się do zdania moich poprzednikow ze tak mocne slowa, wcale nie są potrzebne, podkreslic swe uczucia można w inny sposób, co nie znaczy ze gorszy... Ogolnie wiersz jest dobry, czytalam z przejęciem... proponuję jedak trochę go usubtelnić. Pozdrawiam
Natasza Dziedziejak Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 spróbuję zrobić wersję alternatywną, bardziej subtelną, chociaż upieram się, że ta odrobina brutalności jest tam potrzebna, dziękuję za komentarze i pozdrawiam
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 . [sub]Tekst był edytowany przez Adam Szadkowski dnia 19-06-2004 23:46.[/sub]
Natasza Dziedziejak Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 . [sub]Tekst był edytowany przez Adam Szadkowski dnia 19-06-2004 23:47.[/sub]
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 . [sub]Tekst był edytowany przez Adam Szadkowski dnia 19-06-2004 23:47.[/sub]
teraa Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 te wulgaryzmy są potrzebne moim zdaniem, moznaby je zastąpic, ale po co. autor tak chciał - mi się podoba. co można napisać zamiast 'gówno' - 'kupa'???? to by było smieszne... jest dobrze tak jak jest... mimo tego 'gówna' i wymiotowania widze tu subtelność - wiersza nawet bym nie nazwała ostrym - jest dosadny i trafił w mój gust pozdrawiam
Krzysiek Kubica Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ja osobiście nie przepadam za wulgaryzmami... wole coś bardziej subtelnego i delikatnego... Jednak coś jest w tych utworach, coś co sprawia że czyta się je do końca... Pozdrawiam. xysiu
Emilia Zone Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 przychylam się do zdania Tery słowa "gówno" nie da się zastąpić - "kupa" "stolec"?? bez sensu lubię takie wiersze.. emanujące mrokiem, zagubieniem, nieszczęściem i bezsilnością podoba mi się pozdrawiam Emilka
Klaudiusz Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. taki chyba kiedyś film był: "pojedynek tytanów" ładnie tak moderować moderatora ? ;)) (i znowu będzie że się czepiam :) ) pozdr
joaxii Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Powiem tak: ze względów osobistych podoba mi sie ten tekst. Mam nieco zastrzeżeń natury formalnej - momentami wiersz jest za bardzo opisowy, przez co rzeczywiście zbliża sie do prozy. Kontrowersyjne słowo na gie, które Pani użyła, nie jest w zasadzie zbyt kontrowersyjne, poza tym jest absolutnie nie do zastąpienia w tym tekście i w tym kontekście (może to nadinterpretacja, ale lepienie rzeźb z gówna wcale nie musi być rozumiane dosłownie). Ogólnie rzecz biorąc - podoba mi się, choć warto byłoby go jeszcze "podrasować". Pozdrawiam, j.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się