Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Agnieszce Osieckiej


czasami wystarczy tylko
unieść się lekko na palcach
albo
wdrapać na szafę
i już widok taki
że można uszyć z niego
zielony dobry dzień

u Pana Boga
na półce z książkami
pod literą O
nie ma twoich wierszy
słyszę :
- wszystkie są w czytaniu

  • Odpowiedzi 47
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Proszę nie traktować tego komentarza jako atak na tekst, bo ma on niewątpliwie swój urok, ale równie dobrze można by napisać pod literą: K – Jonasz Kofta lub Jan Kaczmarek pod literą G Gałczyński itd.
Jeśli piszemy wiersz poświęcony wspaniałej poetce a taką niewątpliwie była Agnieszka Osiecka to wypadałoby oddać to klimatem nastrojem tworzonym przez O.
Przewertowałem dwa tomiki wierszy O. i nie znalazłem nic co przypominałoby w klimacie powyższy tekst – może źle szukałem - czekam na podpowiedź.
Czynienie aluzji do moich nieco frywolnych tekstów nie jest odpowiedzią a nie ma nic gorszego jak przejrzałe czereśnie.

Czym jest dla ciebie literatura
Jeśli pomyśleć,
czym jest dla ciebie literatura,
etyka,
przyroda,
niespodzianka,
dom, matka, wóz,
tamta kobieta,
tamten mężczyzna,
dobra kurtka na zimę,
dobre buty
i wreszcie
ty sam -
...
A. Osiecka

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jestem trochę zaskoczony, Jacku...Nie wiem co wypada, co nie, przy pisaniu wierszy dedykowanych. Z Osiecką się nie ścigam ani nie próbuję naśladować. Wiersz jest o tym, kim dla mnie była. Jeżeli wiersz zmieściłby również Koftę i Gałczyńskiego, to nie musi to oznaczać frazesu. Może po prostu taką poezję lubię. Aluzji ( daję słowo ) żadnych nie czyniłem.
Dobra kurtka na zimę/ dobre buty/ i wreszcie/ ty sam - to dla mnie właśnie " wchodzenie na szafę ". Co do czereśni - racja...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wierzyć jeszcze, że grają ludzie.  Pzdr.
    • Te dni, które jak serca nieruchome w pierś gniotą, są tylko nocą i tęsknotą, i ziemią, która uśmierca.   Te sny, które na skroni ciążą jak zakrzepy krwi, to cierń wkłuty w powieki, ból zdjętych z krzyża dłoni.   A my z prochów urodzeni na kilka oddechów, na sen, na kilka nocy, na dzień, na profil cmentarnych kamieni.
    • @Radosław dziękuję!  @Rafael Marius dziękuję! @Myszolak dziękuję!  @iwonaroma dziękuję! @APM dziękuję! @Łukasz Jurczyk dziękuję! 
    • Anioł stróż, z którym trwa się ramię w ramię. We wspólnym pokoju, w prawie jazdy, w pierogach ruskich. W wymyślonych słowach, w fantazyjnym świecie i w rozmówkach wieczorowych. Raz przedszkole, raz gimnazjum, raz matura. A potem ramię w ramię - w obce miasto.   Jest w tym jakaś oczywistość, odwieczne status quo - nigdy przecież nie było inaczej i trudno wyobrazić sobie "inaczej", bo czym ono właściwie miałoby być? Tak już jest - i kropka. A stałość ta jest tak zuchwale pewna, jak pewny jest śnieg zimą, obiad u mamy i amen w "Ojcze nasz".   Aż przychodzą dwudzieste czwarte urodziny. Zwyczajne na oko, jak to urodziny - zasypane życzeniami, pachnące świętem, winem i czekoladą. Ale połowiczne. Ale już niewspólne.   Nie ma już śniegu, nie ma już obiadów, nie ma już amen. Wracasz pod wieczór - jak zawsze. Jak zawsze przekręcasz klucz i zdejmujesz buty. Jest sufit - jak zawsze - i są drzwi, a w nich szklana szyba, a za nimi bałagan. Jak zawsze. I jak nigdy - nie ma już brata.   7 IV 2025
    • @JuzDawnoUmarlem teraz peel musi znaleźć w sobie siłę, aby dopłynąć do brzegu...Fajna miniatura!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...